Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało

Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało

Mt 10,28: „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą.”

Mt 10,24-33

„Wsłucham się w Jezusa, który przychodzi do mnie z „lampą Słowa”. Mówi mi:„Chodź, pokażę ci, jak roztropnie i mądrze poruszać się po ścieżkach życia w chwilach ciemności i prób”. Mogę być spokojny: On pierwszy przeszedł te ścieżki. Przewyższa mnie. Trzykrotnie powtarza mi: „Nie bój się”. Moje życie jest w rękach Ojca. Cokolwiek się dzieje, On nigdy nie wypuszcza mnie ze swoich ramion. Prowadzi mnie po ścieżkach życia. Czy w to wierzę? Mogę być wyzywany, oczerniany, podejrzewany podobnie jak Jezus. Nie liczy się jednak ludzka opinia, ale prawda o mnie, która, choć dziś zakryta, kiedyś będzie ujawniona. Żadne ludzkie słowo nie może mi odebrać godności, którą mam w oczach Ojca.” Krzysztof Wons SDS

„Tego, kto kieruje się miłością, kto w pełni żyje miłością, prowadzi Bóg, gdyż Bóg jest miłością. Takie znacznie ma to wspaniałe wyrażenie „Dilige et fac quod vis” – „Kochaj i czyń, co chcesz”.” Benedykt XVI

Ten bowiem, kogo Bóg posłał, głosi Jego naukę

Ten bowiem, kogo Bóg posłał, głosi Jego naukę

J 3,34: „Ten bowiem, kogo Bóg posłał, głosi Jego naukę: gdyż Bóg udziela mu swojego Ducha bez ograniczeń.”

Można czytać Słowo Boże na dwa sposoby. Jako „logos” – słowa wiedzy, które przyjęte z wiarą jako Prawda formują duszę. Lecz jest jeszcze drugi rodzaj Słów: „rhema” – oznaczający szczególne słowo wypowiedziane do kogoś. Żywe słowo, odnoszące się do mojej sytuacji, które dał mi Bóg, poruszające duszę (Rz 10,17). Aby otrzymać rhema potrzeba poświęcić Bogu czas.. Rhema to dotknięcie Ducha budzące wiarę i bliskość z Bogiem.

„Znakiem więzi z Bogiem jest życie Jego słowem. Ilekroć z wiarą przyjmuję Jego słowo, tylekroć przyjmuję moc i mądrość Ducha.” Krzysztof Wons SDS

„Na skutek zesłania tego Ognia duch ludzki powoli pozbawia się wszelkiego brudu, oziębłości i zatwardziałości oraz cały zmienia się na podobieństwo Tego, przez którego został zapalony.” św. Antoni z Padwy