Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach

Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach

Łk 10,19: Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi.

Łk 10,17-24
Jezus formuje uczniów, którzy uradowani wracają z ewangelizacji, by nie unosili się poczuciem wyższości nad demonami lecz cieszyli się przede wszystkim Bogiem i przywilejem bycia wybranym przez Niego. Sam też jest pełen radości w Duchu Świętym. Radość jest postawą wewnętrzną, która najskuteczniejszej pozwala przeciwstawiać się złu i stąpać po wężach i skorpionach -być ponad ranami, które zło zadaje.

„Gdy wszystko się układało jak należy, o. Leon Szeląg mawiał: „Dobra sprawa-Pan Bóg pomaga”; a kiedy szło źle: „Dobra sprawa-szatan przeszkadza.”

„Jeśli więc zdobędziemy wśród trudów radość pełną pokoju, to przy jej pomocy odpędzimy przychodzące na nas rzeczy przykre, trwając w dziękczynieniu, i nie wpuścimy ryczącego demona smutku, który zwłaszcza w utrapieniach tworzy jakby przyczółek i atakuje duszę…”Ewagriusz z Pontu

„Radość wewnętrzna jest najgroźniejszą bronią przeciwko szatanowi, który jest smutny „z urodzenia”.”kard. Stefan Wyszyński

gdyż takie było Twoje upodobanie

gdyż takie było Twoje upodobanie

Mt 11,26: „Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.”

Mt 11,25-30

Bogu podoba się dziecięca prostota i pokora. Gdy człowiek uświadamia sobie własną słabość i małość, zależność od Bożej opieki; natyka się na ograniczenia własnego umysłu albo spostrzega, jak potrafi być omylny w sądzeniu po pozorach, wtedy dopiero może pokornie otworzyć serce i umysł na dar nadprzyrodzonej Bożej mądrości. Dobry Ojciec nikomu jej nie odmawia. Lecz trzeba prosić o nią z wiarą, nie wątpiąc, że otrzymam (Jk 1,5-6).

„Stawać się jako dziecię, to brać z dziecięctwa to, co przystoi wiekowi dojrzałemu: niepamięć zniewag, brak pożądań godności, miłość wspólnoty towarzyskiej, równowagę przyrodzoną, prostotę i szczerość wobec Boga i ludzi.” Sł. B. kard Stefan Wyszyński

Dziś uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa.

„Przy tym Sercu uczymy się być dzielni i zwłaszcza ufni.” św. Teresa od Dzieciątka Jezus

„Wznieś swoje serce” na wysokość Jego piersi, gdzie i moje będzie odtąd przebywało… Nie zatrzymuj się na ziemi! Cały bądź zwrócony ku niebu, ukryty, wraz ze mną, w Bogu!” bł. Karol de Foucauld

Błogosławieni…

Błogosławieni…

Mt 5,2: „Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami: Błogosławieni…”

Mt 5,1-12

Jezus pokazuje zupełnie inny kierunek od tego, w którym podąża większość ludzi. Świat za szczęściarzy uważa bogatych, znaczących i silnych. Takich, którym nikt się nie przeciwstawi, których nie tylko potrzeby ale i zachcianki są zaspakajane. Albo sprytnych kombinatorów umiejących zawsze ugrać coś dla siebie. Tymczasem Jezus za szczęśliwych uważa płaczących i cierpiących udrękę, ubogich i potrzebujących, spragnionych sprawiedliwości, prześladowanych, cichych i nie walczących o swoje. Jego Słowa są wywrotowe, rewolucyjne. Lecz tacy są mieszkańcy Królestwa Bożego. Słabi, o czystych i łagodnych sercach, miłosierni i skłonni do zgody, prześladowani i zależni od Boga, oczekujący od Niego wszystkiego…

„Błogosławieństwa to radykalnie odwrócenie wartości bez możliwości pomyłki: albo my się mylimy, albo On!” o. Silvano Fausti SJ

„Królestwo Boże to miłość, życzliwość i dobroć, to ustępowanie miejsca drugiemu, działanie zawsze na jego korzyść” kard. Stefan Wyszyński

Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną

Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną

Łk 16,9: Ja wam powiadam: Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy [wszystko] się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków.

Po przypowieści o nieuczciwym rządcy, który potrafił stracić należną mu zapłatę by zyskać dobre relacje z ludźmi, Jezus zachęca do starania o niebo przez dobre zarządzanie swoją własnością.

„Jest taki moment w życiu, kiedy pieniądze się kończą, to znaczy nic nie da się z nimi zrobić. I to jest czas śmierci. Człowiek umiera i nic już nie kupi, nic nie utarguje.
Wtedy się okazuje, że największą wartość ma pieniądz, który człowiek w życiu sensownie wydał, a nie ten, który zgromadził. Bo jeśli sobie pozyskał przyjaciół niegodziwą mamoną, czyli na przykład potrafił się nią dzielić, to teraz ta miłość wstawia się za nim przed Bogiem poprzez ludzi, którzy potrafią zaświadczyć o jego wrażliwości i miłosierdziu.”abp. Grzegorz Ryś

„Opiekę nad ubogim sprawuje Bóg przez nasze ręce, zdolności, talenty, gorliwość, pracowitość i… miłość.”kard. Stefan Wyszyński

rozważał sam w sobie: Co tu począć

rozważał sam w sobie: Co tu począć

Łk 12,16-17: „Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał sam w sobie: Co tu począć?”

Jezus ostrzega słuchających Go ludzi przed koncentrowaniem się na dobrach materialnych. Są one tak absorbujące i czasochłonne, że potrafią zupełnie przesłonić inne wartości w życiu. Człowiek, goniąc za pozyskaniem tego, czego nie ma i próbując zabezpieczyć to, co posiada w nieunikniony sposób wchodzi w niepokój i stres. Traci z oczu to, co najważniejsze: Boga i drugiego człowieka jako brata. Papież Franciszek celnie zauważył: „jeszcze nigdy nie widziałem by za konduktem pogrzebowym jechał samochód „Przeprowadzki”.” Do Boga nie zabiera się bogactw materialnych ale skarby dobrych uczynków…

„Po chrześcijańsku korzystajcie z waszych pieniędzy i z waszych oszczędności, a wówczas zniknie wiele nędzy i wiele zbolałych ciał, a wiele udręczonych istnień znajdzie pociechę i umocnienie” św o. Pio

„Powiadają, że czas to pieniądz, a ja wam mówię: czas to miłość.” kard. Stefan Wyszyński

ale żaden znak nie będzie mu dany

ale żaden znak nie będzie mu dany

Mt 12,39: „Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza.”

Prorok Jonasz miał pretensje do Boga o Jego miłosierdzie wobec asyryjskiej stolicy(Jn 4,8-11). Faryzeusze nie mogli darować Jezusowi bratania się z celnikami, łagodności wobec grzeszników. Irytowało ich Jego podporządkowanie Bogu, a nie ludziom. Mieli swoje przekonania o tym, jaki powinien być Mesjasz (najlepiej skrojony na ich podobieństwo). Domagają się więc znaku próbując zmusić Jezusa do ‚grania w ich grę’: spraw byśmy byli zadowoleni, rób cuda na nasze życzenie, tańcz jak ci zagramy, a opłacimy cię ceną akceptacji (być może- bo zważywszy na twe wyjątkowe nieprzystosowanie raczej nigdy). Jezus z gniewem odrzuca manipulację choć wie, że narobił sobie śmiertelnych wrogów.

„Prawda wypowiadana w słowie – kosztuje. Tylko za plewy się nie płaci. Za pszeniczne ziarno prawdy – trzeba płacić.” kard. Stefan Wyszyński

Eliasz już przyszedł

Eliasz już przyszedł

Mt 17,12: Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli.

Przez swoje wyobrażenie proroka i „wizję” Boga faryzeusze odrzucili Jana, a potem Jezusa. Nadęli się wiedzą religijną i oczekiwali kopii Bożego działania, a Bóg zawsze czyni nowe rzeczy. Ich postawa: „jeśli Bóg nie pasuje do moich poglądów, tym gorzej dla Niego” zaowocowała krzyżem. Jan Chrzciciel pełnił misję Eliasza, tylko swoim sposobem. Każdemu z nas potrzeba czujności wpatrywania się w istotę rzeczy i pokory, a więc postawy: ‚”on/ona też może mieć rację”.

„Człowiek wierzący, który ma dużo pewności siebie, zarozumiałości i tupetu, gdy z tym wszystkim pójdzie do innych, aby ich zdobywać dla Pana Boga, może ogromnie zaszkodzić przybliżeniu się Królestwa Bożego.” Sł. B. kard Stefan Wyszyński