Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć

Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć

Mt 25,9: „Odpowiedziały roztropne: „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć”.”

Mt 25,1-13

Dlaczego mądre panny nie chciały podzielić się oliwą z pannami głupimi w newralgicznej sytuacji? Jeśli zgromadzona oliwa jest symbolem miłości, wszyscy wiemy, że obdzielanie nią innych jest zadaniem niełatwym. Zapas miłości zwykle najpierw otrzymujemy od rodziców i ludzi, którzy okazują ją nam czynem i słowem. Nikt jednak nie jest Źródłem Miłości. Nie ma tyle, by ją nieustannie rozdawać, bez potrzeby czerpania z zewnątrz. Każdy człowiek to tylko naczynie o ograniczonej pojemności, na ogół wewnętrznie przekonane, że miłości ma zbyt mało, by ją wszędzie przelewać haustem…

„By kochać Ciebie tak, jak Ty mnie miłujesz, trzeba mi zapożyczyć Twojej własnej miłości; jedynie wtedy znajdę ukojenie.” św. Teresa z Lisieux

„Jeśli ktoś nie żyje miłością, nie rozwinął jej w sobie, trudno aby nagle zaczął żyć miłością cudzą. Mogę mu jedynie wskazać na wzór miłości, wskazać na drogę, którą można do niej dojść. Miłości nie da się kupić. Miłość musi w nas wzrastać. Musimy nad nią pracować, aby kierowała naszym działaniem. Miłością musimy żyć.” Józef Pierzchalski SAC

bał się jednak ludu…

bał się jednak ludu…

Mt 14,5: Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu…

Mt 14,1-12

„Nie jest sprawą prostą, przyjmowanie prawdy o sobie. Są osoby, które odczuwają przynaglenie wewnętrzne do jej objawiania. Takim człowiekiem był Jan Chrzciciel. Prawda może niepokoić, denerwować, więc–jak to było z Janem–uwięziono go. Prawdy nie chce słuchać człowiek, który się boi, człowiek mały, małego formatu. Herod był królem, a był człowiekiem małego formatu: bał się ludu, który Jana uważał za proroka. Bał się Jana, który mówił o konieczności oddalenia Herodiady. Ulegał wpływowi kobiet: Herodiady i jej córki Salome. Człowiekiem, który się boi, można manipulować. Manipulacja jest sposobem oddziaływania na człowieka. Dajemy mu to, co on lubi, w czym znajduje upodobanie, aby wykonał to, do czego manipulacja prowadzi. Potrzeba odkryć: kto, lub co mną manipuluje? Czy jakiś człowiek ma większy wpływ od Jezusa, na moje serce? Jakimi ludźmi się otaczam, kogo słucham, kto według mnie nie sprzyja mi, moim sprawom?”ks Józef Pierzchalski SAC

„Nawet przelotne, doraźne spojrzenie w oczy wewnętrznej prawdzie człowieka jest już osiągnięciem”św Jan Paweł II

Błogosławiony jesteś

Błogosławiony jesteś

Mt 16,17: „Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony.”

Mt 16,13-19

Piotr jest szczęściarzem, gdyż Bóg wkłada mu objawioną prawdę do serca. Poznaje niewyrażalną Tajemnicę relacji wewnętrznej Trójcy Świętej… Ojciec dzieli się z kruchym człowiekiem odwiecznym upodobaniem wobec Syna i Piotr nagle «wie», kim w najgłębszej istocie jest Ten, który go powołał i przed nim stoi…

„Piotr odegrał zasadniczą rolę w powstaniu Kościoła. Jest odbiciem wszystkich chrześcijan. Każdy chrześcijanin jest jak on wierzący i wątpiący, wyznający i zdradzający, silny i słaby, miłujący i tchórzliwy. Do poznania Boga nie dochodzimy przez nasze zmysły („ciało i krew nie objawiły ci tego”). Poznanie Jezusa dokonuje się przez Ojca w Ojcu.” Józef Pierzchalski SAC

„Otrzymałam wówczas łaskę, którą uważałam zawsze za jedną z największych w mym życiu, w tym wieku bowiem nie otrzymywałam oświeceń tak jak obecnie, kiedy w nie opływam. Byłam przekonana, że urodziłam się do chwały i kiedy szukałam sposobu by ją osiągnąć, dobry Bóg natchnął mnie myślami, że moja chwała nie ukaże się oczom śmiertelnych…” św. Teresa z Lisieux

Kto oddala

Kto oddala

Mk 10,11-12: „Powiedział im: Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo.”

Mk 10,1-12

„Trudno zachować jedność. Lecz jest ona niczym innym jak świętością małżonków. Podstawową sprawą w życiu człowieka jest rodzina. Bóg, chcąc zapewnić jej trwałość, a tym samym dać jej podstawy poczucia bezpieczeństwa, zobowiązuje małżonków do wytrwania w związku sakramentalnym. Trwałość relacji, pogłębianie więzi małżeńskich, ale też każdych więzi międzyludzkich daje człowiekowi poczucie bezpieczeństwa. Bóg zna człowieka i wie, co jest dla niego lepsze. Nakaz czy zakaz jest formą presji, nacisku na tych, którzy nie chcą iść drogą wskazaną przez Boga. W sytuacjach zamieszania i zagubienia wewnętrznego nakazy i zakazy są jak linie boczna i przerywana na drodze. Są po to aby nie zjechać do rowu lub nie zderzyć się z kimś nadjeżdżającym z przeciwka.” Józef Pierzchalski SAC

„Ludzie są jak wino. Niektórzy zmieniają się w ocet ale większość wraz z wiekiem zyskuje na wartości.” św. Jan XXIII

Gdybyście Mnie poznali

Gdybyście Mnie poznali

J 14,7: „Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca.”

J 14,7-14

Poznanie (gr.ginosko) to w Biblii coś innego jak wiedza (oida). Św Jan użył słowa, które wskazuje na współżycie, obcowanie płciowe, relacje między małżonkami i próbuje w ten sposób oddać hebrajski termin jodea/jada/lada’at oznaczający intymne obcowanie, ścisłą więź, relację egzystencjalną, osobową, całkowite przylgnięcie aż do zjednoczenia.

„Poprzez poznanie Pana widoczna staje się droga mojego życia. Siłą pociągającą do patrzenia na Niego, czyli kontemplacji, jest poznanie Boga: cierpliwe, wytrwałe, codzienne. Ten, którego poznam zamieszka we mnie, ale i ja zamieszkam w Nim. Poznanie Boga jest niczym innym jak miłością. Jeśli chcę Go poznać, dojrzałem do tego, aby wszystko stracić. Nie można poznać Jezusa, nie rezygnując równocześnie z własnego myślenia i odczuwania jedynie według ciała. Poznanie Boga przez człowieka można porównać ze stworzeniem go na nowo.” Józef Pierzchalski SAC

„Stworzyłbym wszechświat jeszcze raz tylko po to, żeby usłyszeć, jak mówisz, że Mnie kochasz.” Jezus do św.Teresy z Avili

Nie wiecie, o co prosicie

Nie wiecie, o co prosicie

Mt 20,22: „Odpowiadając Jezus rzekł: Nie wiecie, o co prosicie.”

„Trzeba, byśmy wiedzieli, czego pragniemy i mówili o tym Jezusowi. To, czego pragnę, określa, kim w danej chwili naprawdę jestem. Małe pragnienia to mały człowiek. Wielkie pragnienia, to i człowiek, który wszedł na drogę rozwoju ku temu, co wielkie. Pragnąc, trzeba rozeznawać, do czego mnie czy innych może to doprowadzić i by było to zgodne z tym, czego Bóg chce. Stąd, trzeba być otwartym na Jego korektę. Zobacz, czasem bywa tak, że coś nie odpowiada Ci, nie tego się spodziewałeś. Bardzo łatwo się zniechęcasz, krytykujesz, a może nałogowo już narzekasz. Bywa tak, że nie wiem o co proszę. Nie wiem, na co powinienem być przygotowany, zanim osiągnę to, czego bardzo chcę. Są ludzie, którzy noszą w sobie pragnienie bycia wielkimi nauczycielami, mistrzami, przełożonymi, ojcami. To dobre pragnienie lecz ceną jest bycie sługą, poświęcenie i oddanie, często heroiczne. Kiedy kochamy, oddajemy własne życie.” J. Pierzchalski SAC

„Kto zaczyna kochać, ten powinien być gotowy na przyjęcie cierpienia.” św. o. Pio

Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze…

Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze…

Mt 5,25: Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze…

Mt 5,20-26

„W postępowaniu człowieka, a tym samym w jego duchowości ogromną rolę odgrywają myśli i uczucia. Człowiek, który tylko zewnętrznie stara się realizować przykazania Boże, lecz w sercu swoim pielęgnuje uczucia gniewu i rozgoryczenia, nie jest sprawiedliwy, jego serce nie jest wypełnione miłością do Boga. Uczeń Jezusa powinien pójść dalej niż faryzeusze lecz potrzebne jest mu oczyszczenie serca z gniewu i złości. Może się to dokonać wtedy, gdy doprowadzimy do pokoju z przeciwnikiem, który w nas mieszka i oskarża nas w naszym wnętrzu. Jeśli tego nie zrobimy, możemy dojść do postawy niekończących się samooskarżeń, obaw, ale i oskarżeń osób, z którymi żyjemy na co dzień. Taka sytuacja staje się więzieniem nie do zniesienia.”Józef Pierzchalski SAC

„Wiele ćwicz swe serce w wewnętrznej i zewnętrznej łagodności, utrzymuj je w pokoju pośród wielości swoich uczuć.
Jeśli jesteśmy spokojni i cierpliwi, odnajdujemy nie tylko siebie samych, ale naszą duszę, a wraz z nią Boga.”św.o Pio

Kielich mój pić będziecie

Kielich mój pić będziecie

Mt 20,23: „On rzekł do nich: Kielich mój pić będziecie.”

Mt 20,20-28

„Bycie blisko Jezusa jest zobowiązujące, łączy się z cierpieniem. Po odpowiedziach na pytanie: „czego pragniesz?” poznajemy swe najgłębsze pragnienia, motywacje, oczekiwania wobec osób nas otaczających. One prowadzą nas do wypicia z kielicha Jezusa. Czy zgadzasz się na wszystkie radości i smutki drogi, którą idziesz, na spełnione i niespełnione oczekiwania, zawiedzione nadzieje? Czy zgadzasz się na częsty niepokój serca i samotność, na doświadczenie bólu, które często jest intensywniejsze i głębsze niż doznanie przyjemności? Po co wypić kielich? Żeby nie przerazić się tego, co nas jeszcze czeka, i tego, co już nas spotkało. Aby móc żyć z wątpliwościami, chodzić w ciemności i nie znajdować oparcia w nikim ani w niczym. Wypić kielich, aby przeżyć własne życie, a nie życie innych. Zajmować się swoją słabością, grzechem. Co jest w moim kielichu, który piję? Czego wypić nie umiem, nie chcę, a może nie potrafię?” Józef Pierzchalski SAC

„Nic nie umie, kto nie umie cierpieć dla Chrystusa.” św. Jan od Krzyża

chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno

chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno

J 17,22: „I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy.”

J 17,20-26

„Bóg wysłuchuje tych, którzy żyją w jedności. Ten, który wierzy drugiemu, jest z nim pojednany. Do jedności zdążamy przez trud pojednania. Gdy się jednamy, to się zgadzamy. Jesteśmy zgodni we wzajemnych uczuciach i pociąga nas to, co prawdziwe. Znakiem jedności jest to, iż chcę, aby inni byli ze mną, a ja z nimi. Chcemy być razem, chcemy być ze sobą. „Ojcze chcę, aby ci, których mi dałeś, byli ze Mną”. Chrystus wprowadza swoich uczniów w jedność ze sobą, jak i On jest w jedności z Ojcem. Ale zanim uczniowie, uczący się jedności, zaczną praktykować szacunek do siebie, to muszą najpierw umrzeć i zmartwychwstać.” Józef Pierzchalski SAC

„Wtedy dopiero możemy sobie powiedzieć, że naprawdę kochamy bliźniego, gdy na własnej skórze odczuwamy tę miłość, to jest gdy poświęcamy swoją wygodę, swój wolny czas, spokój, swoją przyjemność dla bliźniego, gdy kochamy go ofiarą. Póki nie kochamy ofiarą, miłość nasza stoi na bardzo niepewnych nogach.” św. Urszula Ledóchowska

Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić!

Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić!

J 11,44: „I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić!”

J 11,3-7.17.20-27.33b-45

„Uzdrowienie czy wskrzeszenie człowieka, to przede wszystkim działanie Boga, ale niezbędny jest również człowiek, by życie wskrzeszonego mogło być podjęte. Wiążemy się nawzajem, krępujemy, opasujemy innych tak, że nie mogą chodzić. Potrzeba ludzi, którzy nie będą nas wiązać lecz pomogą nam rozplątać się z tych więzów, którymi inni opletli nasze myśli, serce a nawet duszę. Kogo powinienem rozwiązać? Komu powinienem pozwolić wreszcie chodzić, czyli być samodzielnym, odpowiedzialnym? Bywa i tak, że chcemy być powiązani przez innych, nie chcemy brać odpowiedzialności za nasze działania gdyż nie jesteśmy pewni, że postąpimy właściwie. Jezus chce, aby wskrzeszony Łazarz, uwolniony z więzów przez tych, którzy go znali, zaczął chodzić.” Józef Pierzchalski SAC

„Nie martw się tak bardzo problemami, jakimi żyje świat. Po prostu odpowiadaj na potrzeby konkretnych ludzi.” św. m. Teresa z Kalkuty

  • 1
  • 2