On wziął go na bok, osobno od tłumu

On wziął go na bok, osobno od tłumu

Mk 7,33: „On wziął go na bok, osobno od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka.”

Mk 7,31-37

Jezus prowadzi głuchoniemego człowieka do przestrzeni zaufania i intymności. Odciąga go od tłumu i wiedzie tam, gdzie chory może poczuć się bezpieczniej, skoncentrować na spotkaniu z Jezusem. Pośród bardzo osobistych gestów dokonuje się głębokie uzdrowienie chorego. Jezus daje Mu samego siebie: dotyk niosący błogosławieństwo, pocałunek i głębokie westchnienie pełne Ducha.

„Znalazłem lekarza, który mieszka w niebie, lecz swoje lekarstwa rozdaje na ziemi. Tylko On może uleczyć moje rany, ponieważ i On ma własne rany. On może usunąć ból mojego serca, słabość duszy, ponieważ On zna ukryte cierpienia.” św. Ambroży

„Nie trzeba koniecznie być zawsze w kościele, żeby przebywać z Bogiem; możemy zamienić nasze serce w oratorium, do którego od czasu do czasu odejdziemy, żeby tam z Nim rozmawiać – łagodnie, pokornie i z miłością. Wszyscy są zdolni do tych poufnych rozmów z Bogiem, jedni bardziej, inni mniej. On zna nasze możliwości.” br. Wawrzyniec od Zmartwychwstania

A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec

A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec

J 12,26: A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec.

J 12,24-26
Kto szczerze pragnie iść za Jezusem i naśladować Go, widzi nieustannie, że powodu zranień, słabości natury, grzechów, lęków i zwątpień nie potrafi być dobrym, czynić dobra. A jednak, gdy w pokorze godzi się że swoją słabą kondycją, odkrywa, że to wśród braków i głodów znajduje się stale obecna, wyciągnięta życzliwie ręka Boga.

„Patrzę na siebie jak na najnędzniejszego ze wszystkich ludzi, pokrytego ranami, wypełnionego smrodem, który popełnił wszelkiego rodzaju zbrodnie przeciwko swemu Królowi. Poruszony żalem, wyznaję Mu wszystkie swe nieprawości; proszę Go o przebaczenie za nie, oddaję się w Jego ręce, aby uczynił mnie takim, jakiego mnie mieć chce. Ten Król pełen dobroci i miłosierdzia, daleki od karania mnie, obejmuje mnie z miłością, karmi przy swoim stole, własnoręcznie mi usługuje, daje mi klucze do swego skarbca i we wszystkim traktuje mnie jak swego faworyta; rozmawia ze mną i nieustannie dobrze się ze mną czuje.”Brat Wawrzyniec od Zmartwychwstania