gdyż był niskiego wzrostu

gdyż był niskiego wzrostu

Łk 19,3: „Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu.”

Łk 19,1-10

„Zacheusz, zwierzchnik celników był małej postury, dlatego usiłował robić wrażenie większego, niż w istocie był. Próbował zrekompensować sobie kompleks niższości zarabiając możliwie dużo pieniędzy. Myślał, że jeśli będzie bardzo bogaty, zaskarbi sobie poważanie i szacunek. Ale stało się zupełnie na odwrót, był przez wszystkich odrzucany za to, że egzekwował podatki. Pobożni izolowali się od niego uważając za grzesznika. Jezus go nie ocenia, nie robi mu wymówek lecz akceptuje bez zastrzeżeń. Spoglądając na niego, wpraszając się do niego w gościnę, umożliwiając mu doświadczenie wspólnoty i dzielenie się, przywraca mu poczucie własnej wartości.” Anselm Grun OSB

„Bóg z Ewangelii jest ogniskiem nieskończonej miłości, która w jednej chwili przebacza, odradza i uświęca. W ustroju Bożym każdy grzesznik jest świętym, który o tym nie wie. Boże miłosierdzie jest stale obecne, przyzywa go i wyczekuje, by uczynić zeń świętego.” ks. Andre Combes

„Kto bowiem jest niewolnikiem bogactw, ten pilnuje bogactw jak niewolnik. Kto zaś strząsnął jarzmo niewoli, rozdziela bogactwa jak pan.” św. Hieronim

Uradowany poszedł

Uradowany poszedł

Mt 13,44: „Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę.”

Mt 13,44-46

Jezus przybliża w przypowieści wartość Królestwa Bożego. Jest ono jak skarb – tak bardzo cenne. Gdy człowiek je odnajdzie, czuje radość, lekkość, wszystko nagle staje się jasne, proste i jest gotów sprzedać wszystko, co ma, by radość płynąca z posiadania wartości najwyższej trwała. Bo nie wystarczy tylko odnaleźć skarb, wiedzieć, że on istnieje, i gdzie leży. Skarb domaga się decyzji ze strony znalazcy, zaangażowania w jego nabycie. Głupotą byłoby go zlekceważyć… Minąć dla czegoś innego…

„Zgodnie z interpretacją Ojców Kościoła, skarbem ukrytym w słowach Pisma Świętego jest Chrystus. Ukryty skarb symbolizuje także naszą prawdziwą istotę: nienaruszony wizerunek Boga w naszym wnętrzu, ukryty w czymś zupełnie nieokazałym – w roli, w ziemi. By odnaleźć swą prawdziwą istotę, musimy grzebać w ziemi, w brudzie własnego życia. Ale kto wszedł w kontakt ze swoim wewnętrznym, boskim jądrem, wszystko inne ma już za nieważne. Znalazł tam prawdziwe życie. I wszystko inne może sprzedać.” Anselm Grun OSB

„Gromadź drogocenne perły Pism w skarbcu duszy.” św .Cezary z Arles

Wciąż dniem i nocą krzyczał, tłukł się kamieniami w grobach

Wciąż dniem i nocą krzyczał, tłukł się kamieniami w grobach

Mk 5,5: Wciąż dniem i nocą krzyczał, tłukł się kamieniami w grobach i po górach.

Mk 5,1-20

„Opętany stara się powrócić do ludzi i przeraża ich bądź konsternuje. Nikt nie umiał adekwatnie zareagować na jego zachowanie. Bez przerwy krzyczał dniem i nocą. To paradoksalne: kto błąka się wśród grobowców pragnie być sam-nie chce mieć nic wspólnego z ludźmi; natomiast ten co krzyczy szuka kontaktu. Krzyczy tak długo aż go ludzie usłyszą i wysłuchają-aż go zauważą. Opętany prezentuje zatem ambiwalentną postawę. Odsunął się od ludzi, a jednak pragnie relacji z nimi. Pośród grobowców (stan ten dobrze znają osoby ze skłonnością do depresji, które często mieszkają w wewnętrznym grobowcu) szuka schronienia przed ludźmi, którzy zadają mu rany, a jednocześnie sam siebie okłada kamieniami-agresję kieruje przeciw sobie. Jezus nie stawia znaku równości między osobą chorego a duchem nieczystym, który go opętał. Pytanie o imię zmusza chorego by odwrócił wzrok od symptomów i spojrzał na swą prawdziwą istotę.”Anselm Grun OSB

„Chcecie poznać Boga? Zastanawiajcie się nad tą jedną myślą:„Bóg jest miłosierdziem”.”św Augustyn

Jezus rzekł do paralityka…

Jezus rzekł do paralityka…

Mk 2,5: Jezus rzekł do paralityka: Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy.

Mk 2,13-17

„Winą paralityka było, że nie żył życiem, które powierzył mu Stwórca. Jezus zwraca się do chorego w sprawie jego rezygnacji z życia. Udziela mu odpuszczenia grzechów, zapewnia o Bożej bezwarunkowej akceptacji. Pozwala mu zacząć wszystko od nowa: „zostaw swoje poczucie winy! Przestań się nim zadręczać, przestań się powstrzymać od życia! Odważ się być sobą, odważ się wstać, ze swymi wadami i słabościami! Nie rezygnuj z życia! Ośmiel się żyć! Gdy dusza zdrowieje, również ciało może powrócić do zdrowia. Paralityk wstaje i już nie skupia się na swoim lęku i nie odsuwa od siebie życia. Zaufanie triumfuje nad lękiem. Odwagi dodały mu słowa Jezusa. Dzięki Niemu paralityk odnalazł kontakt z własną ufnością i siłą, która pozwoliła mu ustać. Przestał się dręczyć pytaniem, co inni sobie mogą pomyśleć i czy nie odkryją jego zahamowań. Stanął na własnych nogach, przystał na siebie i może chodzić.”Anselm Grun OSB

„Jestem nędzna, ale jednak ufam miłosierdziu Pana…” św Faustyna (Dz 133)

zjawił się przed Nim pewien człowiek chory na wodną puchlinę

zjawił się przed Nim pewien człowiek chory na wodną puchlinę

Łk 14,2: Oto zjawił się przed Nim pewien człowiek chory na wodną puchlinę.

Łk 14,1-6

„Puchlina wodna objawia się obrzmieniami, zwłaszcza brzucha. Zgodnie z rabinicznym wyobrażeniem, człowiek składa się z wody i krwi. Kto porzuca drogę cnoty, ten zaburza równowagę obu składników. Dzisiaj powiedzielibyśmy: gdy człowiek traci umiar, gdy za dużo od siebie wymaga, również jego ciało popada w chaos. Człowiek jest zdrowy gdy żyje zgodnie ze swoją istotą. Uzdrowienie oznacza, że człowiek znów odnalazł właściwą miarę. Użyte przez św Łukasza słowo (gr. apolyo) oznacza „wyzwolić, rozwiązać, odprawić.” Chory jest więc związany: wzorcami życia, nawykami, natręctwami. Uzdrowienie oznacza wyzwolenie od wszelkich blokad i przywiązania. Przywiązanie, również do ludzi, może wywoływać w nas negatywną energię. Jezus uzdrawiając przywraca człowiekowi pierwotną postać, jaką nadał mu Bóg stwarzając go jako piękną i dobrą istotę.”Anselm Grun OSB

„Miłosierdzie Moje jest tak wielkie, że przez całą wieczność nie zgłębi go żaden umysł, ani ludzki, ani anielski.”Pan Jezus do św Faustyny(Dz.699)

nie w dzień szabatu

nie w dzień szabatu

Łk 13,14: „Lecz przełożony synagogi, oburzony tym, że Jezus w szabat uzdrowił, rzekł do ludu: Jest sześć dni, w których należy pracować. W te więc przychodźcie i leczcie się, a nie w dzień szabatu!”

Łk 13,10-17

„Jezus prostuje plecy kobiety w szabat, tym samym pokazuje nam jak chciałby, abyśmy rozumieli Nabożeństwo. Nie celebrujemy go wtedy w Jego imieniu, jeśli obarczamy ludzi brzemieniem, jeśli wpajamy im poczucie winy i wyzywamy jako grzeszników zmuszając by pochylili głowy i uniżyli się przed Bogiem. Te nabożeństwa są zgodne z nauczaniem Jezusa, podczas którego ludzie się prostują, odkrywają swoją nienaruszoną Boską godność. Ciągłe krążenie wokół grzechu sprzeciwia się duchowi Jezusa. Radosną nowiną jest to, że przez Chrystusa i w Nim jest w nas przestrzeń, do której grzech nie ma dostępu. On przez śmierć i Zmartwychwstanie obdarował nas boską godnością i pozwala stać wyprostowanym.” Anselm Grun OSB

„Szczęśliwy jest człowiek, który spełnia czyny miłosierdzia, a wśród wszystkich czynów miłosierdzia najwięcej pociechy daje służenie ubogim chorym.” św. Wincenty a Paulo

wyrzucał złego ducha u tego, który był niemy

wyrzucał złego ducha u tego, który był niemy

Łk 11,14: Raz wyrzucał złego ducha u tego, który był niemy. A gdy zły duch wyszedł, niemy zaczął mówić i tłumy były zdumione.

Łk 11,15-26

„Głuchoniememu brakuje prawdziwej relacji z innymi ludźmi. Mogło być tak, że mu zamykano usta, albo ciągle przerywano i wytykano błędy. Może ‚zamknął uszy’ ponieważ słyszał tylko krytykę i dezaprobatę, nie chce już niczego słuchać, bo słowa, które dotychczas słyszał, zawsze go raniły.” Anselm Grun OSB

„Walka, jaką Syn prowadził z szatanem na pustyni, teraz toczy się w dzieciach, które prowadzi ten sam Duch. Eucharystia, która jest miłością otrzymaną, uzdalnia nas aby kochać. Chleb i Duch Święty pozwalają nam wymówić słowo ‚Ojcze’, do którego stworzone są usta i serce człowieka. Niemy duch, z którego leczy nas Duch Święty, to wąż, który wkradł nam z ust słowo sprawiające, że jesteśmy kim jesteśmy. Z powodu jego kłamstwa człowiek nie odczuwał ojcostwa Boga i nie potrafił wypowiedzieć swojego dziecięctwa w braterstwie.”Silvano Fausti SJ

„Uczestniczyć w pełni we Mszy św. znaczy zrujnować cały dorobek diabła.”św Jan Bosko

który miał w sobie ducha nieczystego

który miał w sobie ducha nieczystego

Łk 4,33: „A był w synagodze człowiek, który miał w sobie ducha nieczystego.”

Łk 4,31-37

Zaczął on krzyczeć wniebogłosy.
To, co mówi Jezus nikogo nie pozostawia obojętnym. Jednych zachwyca i pociąga, u innych wywołuje gwałtowny sprzeciw.

„W przeciwieństwie do uczniów którzy „mieszkają w Ewangelii”, człowiek ten mieszka w „duchu nieczystym”- w zagmatwaniu, w zamroczeniu, w zaćmieniu. Duchy nieczyste mącą nasz wizerunek siebie, jak i nasz wizerunek Boga. Efektem ich działania może być rozgoryczenie, ale również może chodzić o przesadny ideał czystości, który zamykając człowiekowi oczy na wszelką nieczystość, przepełnia go śmieciem wypartych uczuć i emocji. Uzdrowienie zawsze oznacza, że Jezus wyzwala nas ku samym sobie, ku naszej prawdziwej istocie.” Anselm Grun OSB

„Wolności nie można tylko posiadać, ale trzeba ją stale zdobywać, tworzyć. Może ona być użyta dobrze lub źle, na służbę dobra prawdziwego lub pozornego.” św. Jan Paweł II

„To co sprawia największą krzywdę diabłu, to czego obawia się najbardziej, to praktykowanie tego, co się postanowiło na spowiedzi.” św. Jan Bosko

ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała

ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała

Mt 9,25: „Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała.”

Mt 9,18-26

Anselm Grun OSB interpretuje: „Mając dwanaście lat, dziewczynka staje się dorosłą istotą. Córka Jaira nie ma odwagi żyć, nie chce wydorośleć i boi się odkryć swoje lęki przed rodzicami. Umiera i zrywa wszelkie relacje. Jezus podając chorej rękę przekazuje jej cząstkę swej mocy. Chce, by dziewczynka stanęła na własnych nogach i podążała swoją indywidualną drogą. Nie zatrzymuje jej, pozwala jej się swobodnie przechadzać. Nie można jej pomóc nadmiernie się o nią troszcząc, ułatwiając każdy jej krok, usuwając wszelkie zagrożenia, jakie na nią czyhają.”

Jezus, uzdrawiając dziewczynkę usuwa tłum gapiów i komentatorów. Uzdrowienie i przemiana chorej dokonuje się więc w intymnej przestrzeni, sam na sam z Bogiem. Jezus nawiązuje z nią życiodajną relację, która ją wskrzesza do nowego życia, umacnia i pokrzepia.

„Niechaj Cię poznam, Panie, który mnie znasz, niechaj Cię poznam, mocy duszy mojej; ukaż mi się, pocieszycielu mój, niech ujrzę Ciebie, światło oczu moich!” św. Augustyn

Ufaj, synu! Odpuszczają ci się twoje grzechy

Ufaj, synu! Odpuszczają ci się twoje grzechy

Mt 9,2: Ufaj, synu! Odpuszczają ci się twoje grzechy.

Mt 9,1-8

„Język podpowiada nam co jest prawdziwą przyczyną paraliżu duszy. Paraliżuje nas-blokuje i hamuje-lęk. Człowiek, który lęka się powiedzieć coś w obecności innych, czuje się jak sparaliżowany. Jest to lęk przed cudzą opinią. Można wskazać również inne jego formy: lęk przed trudną sytuacją, przed ważną osobistością, przed zagrożeniem, przed winą-lęk, że ktoś odkryje naszą winę. Można zapytać: co wspólnego z powrotem do zdrowia ma odpuszczenie grzechów? Jezus wyczuwa, że schorzenie w jakiś sposób łączy się z postawą wewnętrzną paralityka. Zgrzeszyć- to chybić, rozminąć się z własnym życiem. Paralityk uważał, że musi być doskonały, że nie może okazywać żadnych słabości. Nie chce okazać się słaby, dlatego w swej słabości nie ma odwagi wstać, lecz daje się jej przykuć do łóżka. Ten kto wstaje, wie że może się wywrócić. Kto ze wszystkich sił stara się tego uniknąć, leży w grobie własnego lęku. Można przypuszczać, że paralityk nie naruszył żadnego z przykazań, lecz po prostu zrezygnował z życia.”Anselm Grun OSB

  • 1
  • 2