Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę

Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę

Mk 1,41: A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony!»

Mk 1,40-45

Na widok nędzy trędowatego, słysząc jego błagania Jezus jest poruszony współczuciem σπλαγχνιζομαι – „splanchnizomai”. Słowo to oznacza dokładnie „wnętrzności” (serce, płuca, wątroba, nerki, jelita- uważane za siedlisko najgłębszych uczuć człowieka). Przekład „zdjęty litością” nie oddaje do końca najgłębszego wzruszenia Chrystusa, które jest odczuwane na wskroś cieleśnie. Grecki termin podkreśla, że Jezus to nie jest ktoś odcięty od odczuwania, jak ludzie naszpikowani teorią, zasadami, a jednocześnie bujający umysłowo w obłokach abstrakcji i dystansujący się od przeżywania uczuć. Przeciwnie. Jest Osobą żyjącą pełnią emocji: nie obawiającą się publicznie okazywać przejęcia, rozrzewnienia, a zarazem – chwilę potem – gniewnego braku pobłażliwości i ekspresji twardych wymagań.

„Pan Jezus, kiedy uzdrowił człowieka polecił mu mu zrobić wszystko, czego wymagało Prawo, które nakazywało człowiekowi uzdrowionemu z trądu pokazać się kapłanowi. Jezus potrafił zachowywać zasady i nie negował ich, ale z drugiej strony zawsze człowiek był dla Niego najważniejszy. Pozwala się trędowatemu zbliżyć, dotyka go. Pan Jezus jest z nim blisko i przyjmuje go jako człowieka, jako kogoś, kto jest dla Niego ważny. Ten konkretny człowiek i to, co się dzieje w jego życiu było dla Niego centrum, punktem odniesienia.”Adam Szustak OP

Odrzekł: «Nie jestem».

Odrzekł: «Nie jestem».

J 1, 21: Zapytali go: «Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?» Odrzekł: «Nie jestem». «Czy ty jesteś prorokiem?» Odparł: «Nie».

J 1,6-8.19-28

„Jan mógłby powiedzieć: „może jestem Eliaszem”, już całkiem mógłby powiedzieć „jestem prorokiem”, a on mówi: „Nie, nie jestem”. Dlaczego? Bo to są wszystko nobilitujące nakładki. Takie nakładki, które mają sprawić, że poczujemy się lepiej, lepsi niż jesteśmy: bardziej warci, bardziej godni – no właśnie – bardziej… I dlatego Jan mówi: 'Nie. Prawda o mnie jest taka, że ja jestem głosem wołającego na pustyni, że przygotowuję Mu ścieżki, że jestem od Niego nieskończenie mniejszy bo nawet nie jestem Mu godzien sandała wiązać. I to jest o mnie prawda i ona mnie nie boli.’ Jeśli nie będziesz się stroić, (a strój nam nadaje pewną tożsamość), więc w takim sensie – nie będziesz się ubierać w coś nieprawdziwego by wyglądać na trochę świętszego, albo trochę poważniej, albo mądrzej – będziesz chodził jak Jan w sierści wielbłądziej – Bóg cię ubierze tak jak się ubiera królewskie dzieci. Ale jak sam się tak ubierzesz – będziesz wyglądał jak błazen. Kiedy udajemy lepszych niż jesteśmy to jest żenujący widok, widzę to sobie… Więc przestańmy uprawiać błazenadę, zrzućmy te fałszywe stroje i bądźmy tym, kim jesteśmy przed Panem Bogiem.”Adam Szustak OP

„O Prawdo, Światło serca mego, niech nie mówią do mnie moje ciemności!”św Augustyn

Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie w świetle

Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie w świetle

Mt 10,27: Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach.

Mt 10,26-33

„Co Bóg mówi w ciemności?:”Nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.”(Mt 10,31). Czyli:’Ja w tej ciemności mówię ale ty tego nie słyszysz..’ I nawet jeśli twoje życie wydaje ci się tak nic nie warte, tak słabe jak życie wróbla, szaraka, najbardziej pospolitego ptaka na ziemi, Bóg w ciemności mówi ci:’Nie bój się, jesteś w moich rękach. Bez Mojej zgody żaden wróbel nie spadnie na ziemię. Jesteście drogocenni. Każdy włosek jest policzony. Troszczę się o najdrobniejszą rzecz w twoim życiu.’ Bóg to mówi niezwykle intymnie, bardzo blisko: na ucho. Czy ty nastawiasz to ucho do słuchania? Na codziennej modlitwie, czytaniu Pisma Świętego, na Adoracji, w sakramentach, w różańcu? Czy Go słuchasz pytając nieustannie Boga o Jego wolę? Bóg mówi:’Ja mówię ci na ucho ale ty musisz to ucho przystawić do Mnie…’ To Ewangelia o wielkiej bliskości i trosce Boga. W ciemności twojej On do ciebie mówi. I mówi piękne rzeczy… „Adam Szustak OP

„Jezus nie chce, byśmy łatwo znaleźli Jego cudowną obecność. Ukrywa się, spowija w ciemności…”św Teresa z Lisieux

„Bóg pozostawia cię w ciemnościach (ducha) dla swojej chwały. Chce, by twoja nędza była tronem Jego miłosierdzia, a twe słabości stolicą Jego wszechmocy.”św o. Pio

Proście Pana żniwa…

Proście Pana żniwa…

Mt 9,38: Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo.

Mt 9,36-10,8

„Proście Pana żniwa… Czy ostatnie dwa lata spędziłeś modląc się dzień w dzień za Kościół? Może odmawiałeś Nowennę Pompejańską w różnych intencjach, bo masz ważne swoje życiowe sprawy… Czy jednak odmówiłeś Nowennę Pompejańską za biskupa, o którym uważasz, że bardzo źle żyje, ewidentnie- jak wynika z różnych filmów, robi zło. Ja muszę wam się przyznać, że przez ostatnie dwa trzy lata, od momentu gdy wybuchły skandale związane z pedofilią w Kościele, tak osobiście (poza sytuacją Mszy) ani razu nie pomodliłem się za tych biskupów, o których uważam, że robią źle… Zadaj sobie pytanie: czy ja proszę Pana żniwa, żeby coś zrobił z robotnikami? Mam nadzieję, że większość z was powie mi: „No może ojciec nie modlił się ale ja tak”.”Adam Szustak OP

„Miliony łask zwisają z Nieba na jedwabnych sznurach – modlitwa jest mieczem, który przecina te sznury.”apb Fulton Sheen

„On sam wie o ile modlitwy św. Teresy i jej zakonnic przyczyniły się do obrony Hiszpanii przed odstępstwem od wiary. Nasze czasy, coraz cięższe, kiedy zawodzi już wszystko inne, ostatni ratunek widzą w tych właśnie, ukrytych źródłach.”św Teresa Benedykta od Krzyża

„Nie trzeba wiele mówić, by dobrze się modlić.”św Jan Maria Vianney

Marta rzekła do Niego: Panie, już cuchnie…

Marta rzekła do Niego: Panie, już cuchnie…

J 11,39: Jezus rzekł: Usuńcie kamień! Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: Panie, już cuchnie.

J 11,19–40

„Marta nie wierzy, że Jezus potrafi robić rzeczy niezwykłe. Protestuje: Panie, co Ty w ogóle robisz, nie odsuwajmy tego…Mimo że zna Jezusa i jest Jego przyjaciółką wcale nie wie kim On jest i co On potrafi zrobić. Maria nic się nie odzywa, tylko siedzi i czeka, bo ona wie co będzie. Jezus bywał u obydwu sióstr. Każda ma z Nim zupełnie inną relację. Obie mówią do Niego dokładnie to samo zdanie:”Gdybyś tu był, mój brat by nie umarł”, tylko że w wyniku rozmowy z Martą Pan Jezus się nie ruszył i dalej stał w tym miejscu, gdzie był, a gdy to samo powiedziała Maria, natychmiast poszedł do grobu. Marta nie zbudowała z Jezusem takiej relacji jak siostra i coś jest w niej takiego, co jest nie wystarczające do tego, by Bóg został uruchomiony do działania jako czyniący cuda. Reprezentuje ludzi, którzy Boga znają, którzy w Niego wierzą i którzy nic z tego nie mają: tzn. nic to nie daje twojemu sercu, życiu, nie doświadczasz Boga działającego i w ogóle jest lipa. Maria zaś to jest taki przyjaciel i uczeń Pana Jezusa, który przeszedł od przyjaźni już jakiejś z Bogiem- do czegoś bardzo, ale to bardzo intymnego.”Adam Szustak OP

„Miejcie wiarę, a zobaczycie, czym są cuda.”św Jan Bosko

  • 1
  • 2