Uważajcie, strzeżcie się kwasu faryzeuszów i kwasu Heroda

Uważajcie, strzeżcie się kwasu faryzeuszów i kwasu Heroda

Mk 8,15: Wtedy im przykazał: Uważajcie, strzeżcie się kwasu faryzeuszów i kwasu Heroda!.

Mk 8,14-21

Czym jest kwas faryzeuszy i kwas Heroda? Być może jest to ich sposób myślenia: nie liczenie się z Bogiem lecz jedynie z ludźmi, poleganie wyłącznie na sobie, własnym sprycie, przemyślności i przebiegłości…

„Od tego, co mnie zakwasza zależy jakim będę chlebem. Kwas faryzeuszy sprawia, że człowiek ma zakwaszony wzrok i słuch, a zatem jest niezdolny do słuchania i widzenia tego, co Bóg mówi i pokazuje. Człowiek staje się taki jak ci, którzy mają na niego wpływ. Czego uczniowie nie wiedzieli i nie rozumieli? W ich postawie nie było zaufania do Nauczyciela. W prawdziwej pobożności podstawą jest zaufanie Bogu. W pobożności faryzejskiej Bóg nie był w centrum, lecz w centrum stanął faryzeusz ufający sobie, że wypełniając wszystkie przepisy prawa, jest doskonały i zasługuje w ten sposób na życie wieczne. „Kwas” proponowany przez Jezusa, doprowadza do Ojca. „Kwas faryzeuszów” sprawia odwrócenie się od Niego, nie rozumienie Boga i Jego nauki, albo interpretowanie jej „po swojemu”. „Kwas faryzeuszów” jest skażoną interpretacją Biblii, która nie pochodzi z czystego serca.”Józef Pierzchalski SAC

Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą…

Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą…

Łk 6,26: Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom.

Łk 6,17.20-26

Jezus wie, że Boże Słowo rzadko wywołuje entuzjazm u ludzi więc nie zwodzi swoich uczniów wizją powszechnej akceptacji. Chce ich przygotować na odrzucenie. Ochrzczony jest wezwany do misji prorockiej lecz tylko od jego wolnej decyzji zależy, w jaki sposób jej dopełni. Czy będzie naśladować fałszywych proroków, którzy chcąc być lubiani i szanowani w społeczeństwie, schlebiali rządzącym (1Krl 22,6.13). Współziomkom zaś wyspecjalizowali się mówić to, co ci chcieli usłyszeć i często podtrzymywali ich złudzenia (Jer 23,9-23; Mi 2,11). Głosili proroctwa o pomyślności miast mówić o grzechu (Ez 13,17-23), ze swoich wizji niejednokrotnie czerpali zyski. Jezus surowo ostrzega, że ten, kto sprzedaje Bożą Prawdę za cenę poklasku u ludzi, otrzymuje już swoją wypłatę. Szukając u nich zachwytu i swojej chwały okazuje Bogu lekceważenie. Ponad Nim stawia bowiem uznanie w oczach innych, popularność i dobrą opinię…

„Chrystus miał wrogów i oszczerców, a ty chcesz mieć samych przyjaciół i dobroczyńców? Jakże miałaby być nagrodzona twoja cierpliwość, gdybyś nigdy nie zaznał przeszkód?”Tomasz a Kempis

Jedli do sytości

Jedli do sytości

Mk 8, 8: „Jedli do sytości…”

Mk 8,1-10

„Dlaczego Jezusowi i apostołom nie zabrakło ani chleba, ani ryb? Ponieważ rozdawali tyle, ile kto chciał. Nikomu nie żałowali, dlatego nic im nie zabrakło. Cudem jest to, że gdy zaczynamy już to ryzyko rozdawania miłości Bożej, płynie ona coraz szerszym nurtem, niepowstrzymanym i ciągle rosnącym.

Boimy się, że w końcu zabraknie dla nas miłości. Nie rozumiemy, że zatrzymanie rozdawania miłości Boga jest właśnie ostatecznym utraceniem jej. Na tym polu rozmnożenia nikomu nic nie zabrakło, bo nie było tam nikogo, kto by chciał zatrzymać chleb czy rybę tylko dla siebie. Nawet najmniejsze uczynki, najmniejsze dary odbijają się szerokim echem w niebie. Zarówno gościnność, jałmużna, jak i szczodrość są przejawami miłości. Są to cechy cudowne, niezwykle umiłowane przez Boga, bo wiemy, że nawet kubek wody podany komuś dlatego, że jest uczniem, jest odnotowany w księgach naszych uczynków. Można zapytać, skoro Bóg kocha tak ubogich, dlaczego o nich mało dba? Dzieje się tak dlatego, abyśmy my, pomagając ubogim, mogli być uwolnieni od kar za grzechy. Gdy bowiem ktoś obdarowuje ubogiego, jeszcze więcej od niego otrzymuje.” Augustyn Pelanowski OSPPE

Znowu opuścił okolice

Znowu opuścił okolice

Mk 7,31: „Znowu opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu.”

Mk 7,31-37

Bóg szuka człowieka… Przemierza ogromne dystanse aby pocieszać i uzdrawiać dobrym Słowem. Jest upragnionym Światłem Świata, bez skazy mroku. Jest najlepszym towarzyszem podróży zwanej życiem.

„Chrystus towarzyszy tułaczom, wygnanym. Ludziom wygnanym przez chorobę, którzy szukają uzdrowienia. Wygnanym przez smutek, tym, którzy szukają radości. Ludziom wygnanym przez brak miłości, którzy szukają bezpieczeństwa. Ludziom wygnanym przez grzech, którzy szukają pojednania z sobą, z braćmi, z Bogiem. Ludziom wygnanym przez nędzę, którzy szukają chleba. Ludziom wygnanym przez luksus, nadmiar, którzy szukają uspokajającej prostoty, uproszczenia życia.” ks. Krzysztof Grzywocz

„Żeby też tak o mnie mogli myśleć i mówić Bóg oraz ludzie. Że wszystko czynię dobrze, czyli że nie ma w moich czynach zła. Że jestem jakimś odbiciem–choćby dalekim–mojego Pana. Że Go naprawdę–a nie na niby–naśladuję. Że daję moim bliźnim słuch i mowę, uczę ich słyszeć i mówić. Że swoim życiem przywracam komunikację między człowiekiem i Bogiem, między ludźmi. Tak żyć, dobrze wszystko czyniąc.” ks. Jerzy Szymik

wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał

wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał

Łk 10,1: „Następnie wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał.”

Łk 10,1-9

„Jezus posyła uczniów tak, jak Jego posłał Ojciec. Źródłem apostolskiej misji jest zawsze Ojciec w swym miłosierdziu dla wszystkich swoich dzieci. Syn jest pierwszym apostołem, gdyż Go zna. Po Nim zostaną przez Niego i tak jak On posłani ci, którzy znają go jak brata. Jezus jest pierwszym Apostołem. Kościół, przez pierwszych apostołów wnika swoimi korzeniami w Niego i owocuje w apostolstwie synów posłanych do braci. Wędrowanie i ruchliwość, głoszenie słowa i posługa ubogim, darmowość i ubóstwo są jego charakterystycznymi cechami, jakże wspaniale wcielonymi przez apostoła Pawła.” Silvano Fausti SJ

„Mamy wyłącznie dzień tego życia, by ocalić innych i w ten sposób okazać Panu naszą miłość.” św. Teresa od Dzieciątka Jezus

„Św. Franciszek przypomina nam, że chrześcijanin wyrusza uzbrojony jedynie w swą pokorną wiarę i konkretną miłość. Jeśli będziemy żyć w świecie na sposób Boży, staniemy się kanałami Jego obecności.” papież Franciszek

O głowę Jana Chrzciciela

O głowę Jana Chrzciciela

Mk 6,24: „wyszła i zapytała swą matkę: O co mam prosić? Ta odpowiedziała: O głowę Jana Chrzciciela.”

Mk 6,14-29

Salome jest zupełnie podporządkowana matce. Być może realizuje ułożony przez nią plan i przychodzi po dalsze instrukcje? Albo też, wiedząc, że jej opinie, zachcianki lub potrzeby nie bywają brane pod uwagę, automatycznie poddaje się woli Herodiady? Może, przyuczona do karności, boi się jej sprzeciwić? Jakie nie byłyby powody, współdziała w złu poddając się dyrektywom. Nie każde posłuszeństwo jest dobre. Nie po to Bóg wyposaża każdego w sumienie i wolną wolę by jeden człowiek był marionetką drugiego.

„Żyj tak, jakby tu nie było nikogo, tylko Bóg i ty, by twego serca nie zatrzymała jakaś rzecz ludzka.” św. Jan od Krzyża

„Człowiek noszący w sercu urazę jest niebezpieczny dla siebie samego, ale jest również zagrożeniem dla innych. Dla Herodiady nie było zręczne to, co mówił Jan Chrzciciel. Kompromitował ją i Heroda. Jego nauczanie było podważaniem jej obecności w pałacu. Postawa Jana prowadziła do narastania niechęci, a nawet nienawiści w sercu Herodiady. Uraz może przerodzić się w nienawiść. Człowiek szuka wówczas okazji, aby wyrazić swój ból w postaci podstępnej zemsty.” Józef Pierzchalski SAC

Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła…

Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła…

Mk 5,42: Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat.

Mk 5,21-43

„Pomoc dziewczynce polega na umocnieniu jej witalności. Musi ” jeść”, to znaczy: wejść w kontakt z własnym ciałem, ze swą siłą witalną. Wtedy będzie zdolna żyć, nawiązywać relacje. Podając chorej rękę, Jezus przekazuje jej cząstkę swej mocy. Chce, by stanęła na własnych nogach i podążała swoją indywidualną drogą. Nie zatrzymuje jej. Pozwala się jej swobodnie przechadzać. Nie może jej pomóc nadmiernie się o nią troszcząc, ułatwiając jej każdy krok, usuwając wszelkie zagrożenia, jakie na nią czyhają. Można powiedzieć, że mając 12 lat, córka Jaira staje się dorosłą istotą, w symbolicznym ujęciu dwunastka oznaczałaby pełnię człowieka, a jednocześnie jego zdolność do nawiązywania relacji. Do swej prawdziwej istoty dochodzimy dopiero wtedy, gdy stajemy się zdolni do nawiązywania relacji. Dziewczynka umiera i zrywa wszelką więź. Izoluje się w swym skostnieniu. Spotkanie z Jezusem stanowi punkt zwrotny, gdyż od Niego bierze to, czego jej potrzeba do życia, co ją uzdrawia i podnosi na duchu.”Anselm Grun OSB

„Napisz, że pragnę przelewać swe Boskie życie w dusze ludzkie i uświęcać je.” Jezus do św Faustyny (Dz. 1784)

Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem

Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem

Łk 4,28: Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem…

Łk 4,21-30

Mieszkańcy Nazaretu mają roszczeniową postawę. Żądają cudów i oczekują od Jezusa widowiska. On zaś widzi ich pychę, która kryje się pod wygłaszanymi głośno wątpliwościami oraz brak wiary i ma odwagę im to wygarnąć. Poganie, tacy jak wdowa z Sarepty czy Syryjczyk Naaman, umieli wykazać się postawą zawierzenia Słowu Boga… Celna diagnoza Chrystusa uruchamia falę wściekłej agresji w słuchaczach… Odrzucają prawdę.

„Domagają się cudów: ‚udowodnij, pokaż a my ci może uwierzymy’. Żądanie od Boga cudów aby okazać Mu posłuszeństwo wiary jest jak stawianie wozu przed koniem. Nie cuda budzą wiarę lecz Słowo, które się słyszy i któremu daje się posłuch. Tak jak wdowa z Sarepty, mająca przed sobą widmo głodu, słyszy od proroka, cudzoziemca, obcego- słowo:’zrób najpierw dla mnie posiłek, potem zrobisz dziecku i sobie, bo Bóg Izraela powiedział, że się nie wyczerpie’. Ona się tego słowa uchwyciła i je wykonała, nie widząc żadnych faktów, żadnych cudów. Cud był owocem jej wiary… Jezus wytknął mieszkańcom Nazaretu:’Macie religijność, a nie macie żadnej wiary i dlatego chcecie wystawiać Boga na próbę i zrobić z Niego artystę sztukmistrza cyrkowego, który będzie robił cuda na wasze zamówienie. I dlatego się wkurzyli.”ks. Józef Maciąg

Mówili bowiem: Ma ducha nieczystego

Mówili bowiem: Ma ducha nieczystego

Mk 3,30: „Mówili bowiem: Ma ducha nieczystego.”

Mk 3,22-30

„W tej wypowiedzi uczonych w Piśmie wybrzmiewa ich gniew, zazdrość i złość przeciwko Jezusowi, bo tłumy idą za Nim, a nie za nimi. Świadomie zatem pragną podkopać Jego autorytet i zaufanie w społeczeństwie i choć dobrze wiedzą i czują, że Jezus uzdrawia mocą Bożego Ducha, to jednak rozpowiadają, że czyni to mocą Belzebuba, księcia ciemności. Taką właśnie postawę Jezus nazywa grzechem przeciwko Duchowi Świętemu, który nigdy nie będzie odpuszczony, bo ma znamiona grzechu wiecznego. Jak z tego wynika, to nie Bóg stawia tu barierę człowiekowi, ale sam człowiek świadomie i dobrowolnie odwraca się od Boga, próbując też innych od Niego odciągnąć, i mówi Mu swoje nieodwołalne „nie!” Winniśmy zawsze prosić Boga, aby zachował nas od złych emocji, nienawiści, gniewu i zazdrości, zaślepiających nasz rozum i zdrowe myślenie.” ks. Wojciech Michniewicz

„Zazdrość jest źródłem innych grzechów, takich jak: nienawiść, obmowa, oszczerstwo, cieszenie się z nieszczęścia bliźniego i cierpienie z jego powodzenia.” św. Grzegorz Wielki

„Można zgrzeszyć i nosem, kiedy się go wtyka w sprawy innych ludzi.” św. Filip Neri

Potem powrócił Jezus w mocy Ducha do Galilei

Potem powrócił Jezus w mocy Ducha do Galilei

Łk 4,14: Potem powrócił Jezus w mocy Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy.

Łk 1,1-4.4,14-21

Po czterdziestodniowym poście Jezus powraca z pustyni, gdzie zwycięsko walczył z diabłem i napełniał się Duchem Świętym. Jest umocniony duchowo i gotowy, by głosić. Drogą, którą przeszedł Jezus podążyło wielu naśladowców, założycieli wspólnot monastycznych…

„Gdy ktoś oddaje się Bogu z całego serca, Bóg lituje się nad nim i udziela mu Ducha nawrócenia. Duch ten uprzytamnia mu wszystkie jego grzechy, ażeby więcej w nie nie popadał. Ujawnia mu następnie nieprzyjaciół, którzy stają mu naprzeciw i utrudniają wyswobodzenie się od grzechu, walcząc z nim zaciekle, aby nie wytrwał w swoim nawróceniu. Jeżeli mimo wszystko stawi im czoła i posłucha Ducha, nakłaniającego go, by się nawrócił, Stwórca pospieszy ze zmiłowaniem nad trudami jego nawrócenia. I widząc udręczenia na jakie wystawia swoje ciało: nieustanną modlitwę, post, błagania, poznawanie Słowa Bożego, oddalanie zła, ucieczkę od świata i jego spraw, uniżenie i ubóstwo serca, łzy i wytrwałość w życiu monastycznym – oraz widząc, powtarzam, jego trud i cierpliwość, miłosierny Bóg zlituje się nad nim i da mu zbawienie.”św Antoni Wielki