Proście Pana żniwa…

Proście Pana żniwa…

Mt 9,38: Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo.

Mt 9,36-10,8

„Proście Pana żniwa… Czy ostatnie dwa lata spędziłeś modląc się dzień w dzień za Kościół? Może odmawiałeś Nowennę Pompejańską w różnych intencjach, bo masz ważne swoje życiowe sprawy… Czy jednak odmówiłeś Nowennę Pompejańską za biskupa, o którym uważasz, że bardzo źle żyje, ewidentnie- jak wynika z różnych filmów, robi zło. Ja muszę wam się przyznać, że przez ostatnie dwa trzy lata, od momentu gdy wybuchły skandale związane z pedofilią w Kościele, tak osobiście (poza sytuacją Mszy) ani razu nie pomodliłem się za tych biskupów, o których uważam, że robią źle… Zadaj sobie pytanie: czy ja proszę Pana żniwa, żeby coś zrobił z robotnikami? Mam nadzieję, że większość z was powie mi: „No może ojciec nie modlił się ale ja tak”.”Adam Szustak OP

„Miliony łask zwisają z Nieba na jedwabnych sznurach – modlitwa jest mieczem, który przecina te sznury.”apb Fulton Sheen

„On sam wie o ile modlitwy św. Teresy i jej zakonnic przyczyniły się do obrony Hiszpanii przed odstępstwem od wiary. Nasze czasy, coraz cięższe, kiedy zawodzi już wszystko inne, ostatni ratunek widzą w tych właśnie, ukrytych źródłach.”św Teresa Benedykta od Krzyża

„Nie trzeba wiele mówić, by dobrze się modlić.”św Jan Maria Vianney

Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało

Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało

Łk 10,2: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo.”

Łk 10,1-12

Ogromna ilość ludzi potrzebuje spotkać Boga. Szukają Go po omacku, czasem w miejscach, które nie mają z Nim wiele wspólnego albo nazywają Nim rzeczy niezdolne zaspokoić tęsknoty ich serc. Żniwo jest wielkie, mówi Jezus. Tak wiele dobra może się zmarnować gdy nie zostanie zagospodarowane. Wszelako o robotników niełatwo. Ważne, by wypraszać u Pana żniwa posłańców, którzy poświęcą czas Jego dobrom i stając się uczniami Chrystusa, wskażą innym najkrótszą i pewną drogę do Boga. Tylko On ma moc wzbudzić naśladowców będących dla świata czytelnym znakiem Bożej obecności przez niesienie pokoju, zachętę do zmiany sposobu myślenia i otwarcia serc na dary Ducha Świętego. On też uzdalnia do postaw i zachowań pełnych wewnętrznej wolności…

„Jezus chce uzależnić ich zbawienie od jednego westchnienia naszego serca. Cóż za tajemnica!” św. Teresa z Lisieux

„Dobrze byłoby na świecie, gdyby wszyscy się modlili, ale niestety, ludzie coraz mniej się modlą i stąd coraz większy robi się bałagan.” św. Urszula Ledóchowska

„“Łowić ludzi” to pomagać wszystkim w naszym otoczeniu, w rodzinie i w pracy odnaleźć Chrystusa, jedyne światło na naszej drodze życia.” św. Grzegorz Wielki

Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa…

Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa…

Mt 13,30: Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza”.

Mt 13,24–30

Istnienie zła na świecie jest tajemnicą nieprzeniknioną dla umysłu ludzkiego. Jezus nie wyjaśnia jej lecz zdaje się zachęcać do cierpliwości i ufności w Bożą sprawiedliwość. Zapewniając o ostatecznym unicestwieniu zła na końcu czasów i zachowaniu każdego dokonanego dobra, napełnia swych uczniów nadzieją.

„Dlaczego zło jest na świecie? Słuchaj dobrze…Jest mama, która haftuje. Jej dziecko siedzące poniżej na małym stołeczku, przygląda się jej pracy, ale widzi [haft] z odwrotnej strony. Widzi węzełki haftu i poplątane nitki…Mówi: „Mamo, czy można wiedzieć, co robisz? Dlaczego taka niewyraźna jest twoja praca?”Wówczas mama zniża płótno i pokazuje właściwą stronę haftu. Każdy kolor jest na swoim miejscu, a różne nitki są ułożone w harmonijną całość obrazu. Otóż to! My widzimy lewą stronę haftu. Siedzimy na niskim stołu.”św o.Pio

„Zły żyje po to, by się nawrócił lub by dobry miał okazję do ćwiczenia się w cnocie.”św Augustyn

„Kto sadzi dobroć, zbiera miłość.”św Bazyli Wielki

„Nigdy nie widziałem, aby ktoś w momencie śmierci lamentował, że uczynił za wiele dobra.”św Jan Bosko

Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu

Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu

Łk 3,17: Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym.

Łk 3,10-18

Jan porównuje działalność zbliżającego się Chrystusa do ręcznej pracy żniwiarza, oddzielającego ziarno od kłosów. Wiatr porywa podrzucane do góry plewy, podczas gdy cięższe ziarno opada na ziemię. Mesjasz, pełen Ducha, podobnie rozezna ludzkie serca. Wszystko, co jest bez znaczenia i bez wartości okaże się znikome wobec wichru Jego Słów. Spłonie, a więc nie ostoi się wobec konfrontacji z ogniem (próbą) Prawdy… To, co autentyczne i dobre, co jest pszenicznym ziarnem zostanie zachowane, ocalone i będzie chronione w spichlerzu Pana.

„Droga do Boga polega nie tylko na zachowaniu przykazań, lecz na głębszym oczyszczeniu duszy z przywiązania do grzechu, do pożądliwości i do namiętności. Jan posługuje się tutaj bardzo sugestywnym obrazem. Jak wiejadło oddziela pszenicę od plew, tak łaska Boża, działając w duszy ludzkiej, oczyszcza ją ze złych skłonności i wad, aby stała się spichlerzem pszenicy. Takie oczyszczenie kosztuje niekiedy człowieka; jest połączone z bólem i z cierpieniem, ale jest nieodzowne, jeżeli dusza ma zachować w sobie to, co jest szlachetne, uczciwe i czyste.”św Jan Paweł II

proście więc Pana żniwa

proście więc Pana żniwa

Łk 10,2: „proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo.”

Łk 10,1-9

Nawet jeśli wciąż nie czuję się na siłach aby słowem i przykładem głosić Ewangelię, zawsze mogę zrobić coś dla nieba. Modlitwa za tych, którzy są na pierwszej linii, idą i głoszą, jest konkretnym, bardzo potrzebnym i cennym wsparciem.

„Cóż za tajemnica! Czyż Jezus nie jest wszechmocny? Czyż stworzenia nie należą do Tego, który je stworzył? Czemu więc Jezus mówi: „Proście Pana żniwa, aby posłał robotników na żniwo swoje?” Dlaczego? Dlatego, że żywi do nas miłość tak niepojętą, iż chce, byśmy mieli z Nim udział w zbawianiu dusz. Nie chce niczego uczynić bez nas. Stworzyciel wszechświata oczekuje modlitwy małej biednej duszy, by zbawić inne, odkupione, jak ona, za cenę Jego krwi. Naszym powołaniem nie jest pracować na żniwnych polach. Nam Jezus nie mówi: „Spójrzcie na łany i pójdźcie je zbierać”. Nasza misja jest jeszcze wznioślejsza: „Podnieście oczy i patrzcie”. Patrzcie, ile u mnie w Niebie jest pustych miejsc; do was należy je wypełnić. Jesteście moimi Mojżeszami, modlącymi się na wzgórzu. Poproście mnie o robotników, a poślę ich, czekam tylko na jedną modlitwę, na jedno westchnienie serca!” św. Teresa z Lisieux

  • 1
  • 2