Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i wyzwolił go

Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i wyzwolił go

Łk 1,68: Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i wyzwolił go.

Łk 1,67-79

Piękne jest uwielbienie Zachariasza, przez którego Duch Święty zapowiada misterium Wcielenia. Męża Elżbiety przenika radość nieziemska, większa niż ta, którą zdołałby wykrzesać własnymi siłami i wznosi jego serce ku Stwórcy wszelkiego istnienia. Oto Bóg szukał człowieka i tęsknił za nim, aż w końcu postanowił się nim stać. Prawdziwie wszedł pośród nas. Ten, który jest niepojęty, niezmierzony i nieogarniony-pozwolił się ogarnąć, zmierzyć i uczyć pojmowania. Z miłości stał się mały, by być nam po ludzku bliski… Niezwykła jest pokora naszego Boga… Przychodzi aby wyzwolić swój lud, by być dla wszystkich pokoleń znakiem wiary, nadziei i miłości…

„O Przepaści miłości! Jakie serce może się obronić, by nie spojrzeć na tę Wysokość, która zstąpiła do takiej niskości, jaką jest nasze człowieczeństwo? My jesteśmy Twoim obrazem, a Tyś obrazem naszym, wskutek łączności, jaką nawiązałeś z człowiekiem, przysłaniając Bóstwo jakby chmurą grzeszną naturą Adama. Co było tego przyczyną? Miłość. Ty, Boże, stałeś się człowiekiem, a człowiek stał się Bogiem.”św Katarzyna ze Sieny

a On oddzieli jednych od drugich…

a On oddzieli jednych od drugich…

Mt 25,32: I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich.

Mt 25,31-46

Kiedy przychodzi wiosna, zdrowe drzewa wypuszczają liście i wydają owoc. Jezus, opisując koniec czasów i sąd ostateczny pokazuje, że będzie taki moment -jak dla drzewa wiosna, kiedy człowiek stanie przed Bogiem, wobec słońca Miłości. I objawi się jak po drzewie, czy ma życie w sobie, czy jest zdolny wydać owoc lub ile ich ma… Zostaniemy oddzielni jedni od drugich, a kryterium Bożego sądu będą czyny miłości: miłosierdzie świadczone ludziom wokół nas lub też tym, z którymi zetknął nas okolicznościami. Moja postawa wobec głodnych, spragnionych, obcych, nagich, chorych czy więźniów jest jak termometr, który mierzy stopień miłości wobec Boga…

„Jezu, dajesz mi poznać i rozumieć, na czym polega wielkość duszy: nie na czynach wielkich, ale na wielkiej miłości. Miłość ma wartość i ona nadaje wielkość czynom naszym; chociaż uczynki nasze są drobne i pospolite same z siebie, to wskutek miłości stają się wielkie i potężne przed Bogiem–wskutek miłości.”św Faustyna(Dz.889)

mrok ogarnął całą ziemię… Słońce się zaćmiło…

mrok ogarnął całą ziemię… Słońce się zaćmiło…

Łk 23,44-45: Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło…

Łk 23,44-46.50.52-53;24,1-6a
Kiedy Jezus umiera mrok osiąga swoją kulminację. Wypełnia się godzina panowania ciemności (Am 8,19; Łk 22,53). Zło dopełnia swoich planów krzyżując Boga-Człowieka, jedynego Sprawiedliwego. Unicestwia Miłość… Ewangelia podkreśla, że dramat ma wymiar totalny, kosmiczny. Słońce, światłość z początku stworzenia (Rdz 1,3) zakrywa noc, a świat zdaje się pogrążać na powrót w chaosie i niewoli… Nadzieja wydaje się zupełnie gasnąć. Umęczone ciało Jezusa zostaje zakryte płótnem i grobem, a przygnębieni ludzie rozchodzą się do domów. Lecz to do Boga należy ostatnie Słowo, On ma moc zapoczątkować życie nowe, jak zapowiedział:„Ja życie moje oddaję, aby je znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz oddaję je z własnej woli. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać.”(J 10, 17-18) i trzeciego dnia zmartwychwstał! A przebywającym w mroku śmierci zajaśniało Światło…

„Jezus posiada dwa ciała: ciało zmartwychwstałe oraz Kościół.”św Robert Bellarmin

moje słowa nie przeminą

moje słowa nie przeminą

Łk 21,33: „Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą.”

Słowa Jezusa nie przedawniły się mimo, że od Jego pierwszego przyjścia minęło już ponad dwa tysiące lat. Nadal są aktualne, żywe i poruszające. Mają moc kształtować ludzkie serca. Mówią o tym co niewzruszenie trwałe i prawdziwe. Zaufać im, oprzeć swoje życie na nich – to nie zawstydzić się na wieki. Nie wiemy, kiedy nadejdzie dzień ostateczny. Jezus mówi, że jego godziny nie zna nikt, nawet aniołowie – tylko sam Ojciec(Mt 24,36). Lecz skoro On powiedział, że nastąpi dzień sądu, a symboliczny język apokalipsy obrazuje, że będzie on dotyczył wszystkich: żywych i umarłych, można mieć pewność, że nas nie ominie.

„Pieczołowicie pobierane, starannie złożone i oznaczone w zakamarkach duszy, opatrzone pieczęcią milczenia Słowa Pisma są jak wina o słodkiej woni, radujące serce człowieka. Dojrzałe dzięki długotrwałym rozważaniom i w powolnej cierpliwości, będą wypływać z twojego serca jak z otchłani niewyczerpane nurty rzeki.” św. Jan Kasjan

nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą

nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą

Łk 21,27: „Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą.”

Gdy Apostołowie wpatrywali się w Jezusa wstępującego w niebo, zabrał im Go sprzed oczu obłok (Dz 1,9.11). Aniołowie zapowiedzieli, że jak łagodnie i delikatnie odszedł – podobnie powróci. Chrystus zapowiada, że Jego powtórne przyjście na ziemię poprzedzi pełne lęku oczekiwanie na nadchodzący kataklizm kosmiczny i ziemski. W tym samym czasie jednak będzie można zobaczyć także obłok – a zatem nic nadzwyczajnego w porównaniu z przerażającymi znakami na księżycu i gwiazdach. Jedni ludzie jednak skoncentrują się na swych obawach, inni zaś – wierzący, na mglistej chmurze ukrywającej Bożą obecność (Wj 24,15; Ps 97,2). Tym, którzy będą oczekiwali Pana, widok tego, co jest tak niepozorne i zwykłe jak obłok – doda otuchy, gdyż wiara pozwoli im ujrzeć Boga i spodziewać się dołączenia do Niego (1 Tes 4,17)…

Widząc osoby przestraszone powtórnym przyjściem Pana, św. Augustyn pytał zdziwiony: „Jak może Żona bać się Męża?”

  • 1
  • 2