a oni je przyjęli i prawdziwie poznali

a oni je przyjęli i prawdziwie poznali

J 17,8: Słowa bowiem, które Mi powierzyłeś, im przekazałem, a oni je przyjęli i prawdziwie poznali, że od Ciebie wyszedłem, oraz uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś.

J 17,1-11a

„Jezus jest Synem umiłowanym, który tą samą miłością miłuje Ojca i braci. Jego spojrzenie skierowane jest równocześnie na niebo i na ziemię, na Ojca i na wszystkie Jego dzieci. Jego ciało Syna Człowieczego czyni Go solidarnym z każdym człowiekiem. Dlatego bieguny dialogu są trzy: „TY”, „JA” i „ONI”. Wraz z Ojcem i Synem złączeni jesteśmy także my, aż w końcu staniemy się „jedno” z nim i z Ojcem w jedynej miłości. Modlitwa stanowi szczyt objawienia Jezusa uczniom włączonym bezpośrednio w Jego dialog Syna z Ojcem – z nadzieją, że każdy z nas powie w Nim: „Ojcze nasz”. Liberi w języku łacińskim oznacza synów, część wolną rodziny, w przeciwieństwie do niewolników. Stając się Synami Ojca i braćmi między sobą, otaczamy w ten sposób chwałą Jego imię na ziemi tak jak w niebie. Słowa otrzymane od Syna streszczają się w przykazaniu miłości – poznanie to zasadniczo uwierzenie w miłość. Słowa miłości poznaje ten, kto je przyjmuje z miłością. Kto nie miłuje, nie rozumie. Tylko miłość zawiera prawdę i życie, prawdę życia.”Silvano Fausti SJ

„Stają wobec siebie dwie miłości: Stwórca i stworzenie; jedna kropelka chce się mierzyć z oceanem. W pierwszej chwili kropla chciałaby w sobie zamknąć ten ocean niepojęty, ale w tej samej chwili poznaje, że jest jedną kropelką i wtenczas zostaje zwyciężona, przechodzi cała w Boga – jak kropla w ocean…”św Faustyna (Dz. 702)

Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam

Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam

J 14, 27: Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję.

J 14,27-31a

„Problemem dzisiejszych czasów jest problem znalezienia wewnętrznego pokoju i tym różni się dwudziesty wiek od wieku dziewiętnastego. Człowiek XX wieku zamartwia się samym sobą. Pochłaniają go jego własne wartości, nastroje i postawy. Żyjemy w przededniu jednego z największych duchowych odrodzeń w historii ludzkości. Dusze są czasem najbliżej Boga, gdy czują, że są bardzo od Niego oddalone, na granicy rozpaczy. Albowiem pustą duszę Boskość może napełnić; duszę zmartwioną Nieskończony może uspokoić. Jednakże dusza pyszna i zajęta samą sobą jest niedostępna dla Łaski. (…) Życie jest nie do zniesienia tylko dla tych, którzy nie wiedzą, dlaczego żyją; ludzie w takim stanie utożsamiają szczęście z przyjemnością (która jest czymś zupełnie innym), a radość utożsamiają z dreszczykiem w zakończeniach nerwowych (nie jest nim ona). Lecz rzeczy, które znajdują się poza nami, nigdy nie dadzą nam wewnętrznego spokoju. Im bardziej uporczywie ktoś szuka zaspokojenia i celu w czymś, co jest poza jego kontrolą, tym mniej pewne jest, że to znajdzie, tym większe czekają go rozczarowania.”apb Fulton Sheen

„Bóg jest w Trójcy jedyny. Ma pokój w radości: radość pochodzi z Trójcy, a pokój z jedności.”Adam Mickiewicz

„Pokój jest cnotą, która wprowadza w nasze serca Boga i tam Go zatrzymuje.”św Brygida

W chwili gdy wychodził z wody…

W chwili gdy wychodził z wody…

Mk 1,10: W chwili gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na Niego.

Mk 1,7-11

„Jezus stał na dnie rzeki, najniżej jak tylko można zejść na dno. Stanął w potoku wydarzeń, które płyną wartkim losem od naszego urodzenia aż po śmierć. Nagle otworzyło się niebo. Chrzest daje ci szansę odkrycia w nurcie twojego smutnego i dennego losu szczęścia nie z tej ziemi. Chrzest jak rzeka ciągle dostarcza czystej wody. Spójrz, jak szybko nurty łaski oczyszczają wszystko, co zanieczyściłeś. Chrzest jest sakramentem otwierającym nad nami niebo w każdym doświadczeniu – oczyszcza i przeistacza. Zawsze otwarte niebo, gdziekolwiek zatrzymamy się w strumieniu wydarzeń. Chrzest nie zapewnia człowiekowi losu, ale sprawia, że każde doświadczenie, nawet miażdżące, staje się uobecnieniem Ducha Pocieszyciela. Ducha, który stoi tuż obok nas jak wierny przyjaciel i jest darem nieskończonej i niewyczerpywalnej miłości Boga. Od tej chwili nawet klęska, fiasko naszych planów, zawalenie się naszych pragnień, pożar niszczący wieloletnie konstrukcje naszych starań, potop zalewający błotnym od łez smutkiem nasze uczucia i myśli, to wszystko, a nawet choroba, starość i śmierć stają się zwycięstwem miłości Boga. A On przebacza, podnosi, nie opuszcza, uzdrawia, wskrzesza i wprowadza do świata, który już nie będzie skromnym przedsionkiem, jakim jest cały kosmos, lecz czymś cudowniejszym niż wszystkie gwiazdy na niebie.”o. Augustyn Pelanowski OSPPE

z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu

z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu

Łk 21,6: «Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony».

Łk 21,5-11

Zewnętrzne przejawy potęgi, piękna, majestatu, świętości – które miała symbolizować imponująca budowla świątyni jerozolimskiej – są tylko cieniem wartości wiecznych. Jezus przypomina słuchaczom o tym, że wszystko przemija i nie warto przywiązywać się do wytworów rąk ludzkich. Poleganie na rzeczach materialnych przynosi smutek i rozczarowanie. Na tym świecie wieczny jest tylko Bóg… Jak był w wiekach minionych, jest obecny w teraźniejszości i będzie w czasach przyszłych…

„Miłość może zastąpić długie życie. Jezus nie zważa na czas, ponieważ w niebie nie ma już czasu. Z pewnością chodzi Mu jedynie o miłość.”św Teresa z Lisieux

„Panie, Ty jesteś ten sam i lata Twoje nie ustaną nigdy. Lata Twoje nie idą ani nie przychodzą, nasze zaś idą i przychodzą, aby przeszły wszystkie. Lata Twoje stoją wszystkie równocześnie, ponieważ stoją, przybywające nie usuwają idących, ponieważ nie przechodzą; nasze zaś lata wypełnią się wszystkie, gdy wszystkie przestaną istnieć… Ulecz oczy moje, a ja będę się radował światłem Twoim… Jesteś niezmienny i wieczny…”św Augustyn

„Życie mija, wieczność zbliża się szybkimi krokami, wkrótce będziemy żyć życiem Jezusa. Napojeni przez pewien czas u źródła wszelkiej goryczy, zostaniemy przebóstwieni u źródła wszelkich radości.”św Teresa z Lisieux

nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój

nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój

Mt 16,17: Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.

Mt 16,13-20

Jezus nazywa swojego ucznia szczęściarzem (makarios gr. szczęśliwy, błogosławiony) ponieważ jego miłość, wiara i zaufanie do Jezusa otworzyły jego serce na łaskę Bożego Objawienia. Jezus posługuje się hebrajskim określeniem ludzkich możliwości poznawczych i zdolności naturalnych: „ciało i krew”. Podkreśla w ten sposób, że Piotr nie mógł wywieść pojęcia „Syn Boga Żywego” na drodze intelektualnej dedukcji. To miłość do Jezusa kierowała impulsem do wypowiedzenia wiary w Jego mesjańskie posłanie: „Ty jesteś Chrystus”. I ta miłość uzdolniła go do odebrania wiedzy (Mt 11,27), przekazanej w tchnieniu Ojca, która odsłania rąbek tajemnicy o więzi łączącej Osoby Trójcy Świętej…

„Nazywając Jezusa Mesjaszem Piotr używa także drugiego określenia – Syn Boga żywego. W odniesieniu do Jezusa używa terminu „hyios” z rodzajnikiem wskazując na szczególną relację Ojca i Syna. W tekście Ewangelii termin „hyios” odnosi się wyłącznie do Jezusa. Uczniowie są określani greckim terminem „tekna”, który znaczy „dzieci”.”Ks. Mirosław Stanisław Wróbel

„Dusze, które są w stanie łaski, nie są w nim w równym stopniu, bo jedne są na wyższym, inne na niższym stopniu miłości. Bóg szczodrzej udziela się tej duszy, która więcej postąpiła w miłości, to znaczy bardziej złączyła swą wolę z wolą swojego Stwórcy.”św Jan od Krzyża