żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski

żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski

Mk 6,8: „i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie.”

Mk 6,7-13

Laska to tradycyjny termin biblijny oznaczający kij wędrowca. Można było jej użyć także jako broń w razie niebezpieczeństwa albo miernik do przeprawy przez rzeki (Rdz 32,11). Była również znakiem Bożej potęgi: Mojżesz, uderzając laską w skałę wyprowadził z niej wodę i zaspokoił pragnienie ludu (Wj 17,1-7); wyciągając zaś laskę nad morzem spowodował rozstąpienie się wód (Wj 14,15-30) i w ten sposób ocalił podążających za nim Izraelitów przed wojskami faraona. Laska symbolizuje więc, że Bóg jest większy od nawet najbardziej monumentalnych zagrożeń, które wierzący może napotkać w świecie. Jej widok odsyła do myśli, że warto Bogu zaufać, zwracać się do Niego o pomoc… W świecie starożytnym laska była powszechnie używaną podpórką przynoszącą ulgę strudzonemu podróżnemu. Przypominała tym samym uczniowi o ludzkiej kruchości i mobilizowała do postawy gotowości do wyruszenia w drogę. Przywoływała na myśl status wędrowca każdego wysłannika Chrystusa, sygnalizując mu, by nie nadużywał gościnności swoich gospodarzy, pamiętał o wielu innych ludziach, którzy potrzebują usłyszeć słowa Dobrej Nowiny i wyczekują uzdrowienia, uwolnienia, chcą wyjść ze swych schematów myślenia.

„Żyję zadowolony dzięki ufności, że Ty, Panie, jesteś wierny w swoich obietnicach.” św Augustyn

a potem ty będziesz jadł i pił

a potem ty będziesz jadł i pił

Łk 17,8-9: Jezus powiedział: „Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: „Pójdź zaraz i siądź do stołu”? Czy nie powie mu raczej: „Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił”?

Łk 17,7-10

„Niemożliwa jest ta postawa, o której On mówi tyle tylko, że On sam ją sobą wypełnia. A dla nas jest możliwa jeśli będziemy mieli wiarę jak ziarnko gorczycy. Wiara to nie jest „coś”. Wiara jest relacją, spotkaniem z Nim. Jezus mówi: daj mi tyle: jak ziarnko gorczycy, daj mi 5 minut dziennie, 15 minut dziennie, wejdź ze Mną chociaż w najskromniejszą Komunię, a ze Mną będziesz uzdolniony do takiego życia. Bo ostatecznie nawet jak w nas wszystko krzyczy przeciwko takiemu tekstowi: „to niesprawiedliwe, tak nie powinno być”, to jednocześnie, nie traktując siebie jako skończonej ofiary, możemy być zafascynowani aż taką bezinteresownością, że potrafisz się spalić w życiu dla ludzi i potrafisz przetrzymać to, że zostaniesz wyrzucony za drzwi i uznany za niekoniecznego.”apb Grzegorz Ryś

„Bóg nas zbawił, służąc nam. Zazwyczaj sądzimy, że to my służymy Bogu. Nie, to On służył nam bezinteresownie, bo pierwszy nas umiłował. (…) Służba nie jest zwykłym zobowiązaniem etycznym ani wolontariatem wynikającym z nadmiaru wolnego czasu, ani utopijnym postulatem… Jako, że nasze życie jest darem, posługa oznacza bycie wiernym temu, czym jesteśmy: chodzi o intymną zdolność dawania tego, czym się jest, miłości aż po swoje granice…”papież Franciszek

Jego współsługa padł przed nim i prosił go

Jego współsługa padł przed nim i prosił go

Mt 18,29: Jego współsługa padł przed nim i prosił go: „Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie”.

Mt 18,21-35

Jezus pokazuje w przypowieści o dłużniku dwie perspektywy: poziomą (relacyjną między ludźmi) oraz pionową (więź między Bogiem a człowiekiem). Nie są to niezależne, nie wpływające na siebie nawzajem „byty”. Krzywdzące postępowanie wobec współbrata narusza i zmienia więź między sługą a jego Panem, a także między sługą i osobami, które go otaczają…

„Powinniśmy przebaczyć, gdy bliźni żałuje i pragnie poprawy. Co prawda w dzisiejszej Ewangelii nie ma wprost mowy o żalu jako warunku przebaczenia, ale w szerszej wypowiedzi naszego Pana ten warunek jest obecny. Bo czymże jest błaganie dłużnika o czas na oddanie długu, jak nie uznaniem własnej winy i deklaracją zadośćuczynienia. W Ewangelii wg św. Łukasza jest wyraźniej mowa o skrusze jako warunku przebaczenia: „jeśli siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwrócił się do ciebie, mówiąc: żałuję tego, przebacz mu”.”ks Antoni Bartoszek

„Właściwie rozumiana sprawiedliwość stanowi poniekąd cel przebaczenia. W żadnym miejscu orędzia ewangelicznego ani przebaczenie, ani też miłosierdzie jako jego źródło, nie oznacza pobłażliwości wobec zła, wobec zgorszenia, wobec krzywdy czy zniewagi wyrządzonej. W każdym wypadku naprawienie tego zła, naprawienie zgorszenia, wyrównanie krzywdy, zadośćuczynienie za zniewagę, jest warunkiem przebaczenia.”św Jan Paweł II

opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali

opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali

Mk 6,30: Wtedy Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali.

Mk 6,30-34

Uczniów przepełnia radość z owoców ewangelizacji. Czują się ważni, gdy mogą podzielić się swoimi przeżyciami. Z zapałem opowiadają swoje historie Jezusowi, który uważnie ich słucha. Działania pełne sukcesów, entuzjastyczne relacje innych uczniów dodają im energii i zwiększają poczucie sprawczości i mocy. W międzyczasie wielu przychodzi i odchodzi z rozmaitymi prośbami, a apostołowie dwoją się i troją udzielając pomocy. Nie mają nawet czasu, aby coś zjeść. Jezus wszelako nie zamierza wykorzystywać ich euforii i nadaktywności: które zagłuszają potrzeby człowieka – nawet te podstawowe, fizjologiczne. Nie traktuje ich przedmiotowo. Z matczyną troską dba o ich kondycję psychofizyczną, nawet jeśli oni sami nie są do końca świadomi, czego potrzebują. Proponuje im oddalenie się od nadmiaru bodźców… Zaprasza do swego towarzystwa. Chce by spędzili z Nim czas na osobności, w miejscu odludnym. Obdarowuje ich swoją uwagą i chce dać przestrzeń, by mogli się wyciszyć…

„Niepokój nas pogania, byśmy się następnie potknęli. Naprawdę nie chcę cię zwolnić z medytacji, tylko dlatego, że wydaje ci się, że nie masz z niej żadnych korzyści. W miarę jak zrobisz pustkę w tobie i pozbędziesz się tego przywiązania w pokorze, Pan obdarzy cię łaską medytacji, którą trzyma w swojej prawicy.”św o. Pio

Ten, który posłał mnie chrzcić wodą, zapowiedział mi

Ten, który posłał mnie chrzcić wodą, zapowiedział mi

J 1,33: Ten, który posłał mnie chrzcić wodą, zapowiedział mi: «Gdy zobaczysz, że na kogoś zstępuje Duch i na nim pozostaje, wiedz, że on będzie chrzcił Duchem Świętym».

J 1,29-34

Dzięki długiemu pobytowi na pustyni Jan zyskał wielką duchową wrażliwość. Jego percepcja- nie przytłoczona przez bodźce z zewnątrz- maksymalnie skoncentrowała się na tym, co wewnętrzne, duchowe. Dzięki współpracy z łaską potrafił zapanować nad chaosem władz duszy: swoistą kakofonią pamięci, obrazów, dźwięków, myśli, pragnień i impulsów działania, które rozpierzchnięte po grzechu pierworodnym, przeszkadzają człowiekowi usłyszeć, dostrzec i zachwycić się cichym działaniem Ducha Świętego. Piękna jest w Janie Chrzcicielu jego uważność i koncentracja na tym, co czyni Bóg, wsłuchanie w Boży Głos, troska o wypełnienie Jego woli…

„Skoro jesteś dziełem Bożym, to czekaj cierpliwie na Dłoń Artysty, który wszystko czyni we właściwym czasie. Przedstaw Mu łagodne i posłuszne serce i zachowaj kształt, jaki ci nadał ten Artysta, mając w sobie wodę, która od Niego pochodzi, bo bez niej stwardniałbyś i odrzucił odciski Jego palców. Pozwalając Mu się kształtować, dojdziesz do doskonałości, bo przez tę sztukę Bóg ukryje glinę, która jest w tobie; Jego Dłoń stworzyła twoją substancję…”św Ireneusz z Lyonu