Kto ze Mną spożywa chleb, ten podniósł na Mnie swoją piętę

Kto ze Mną spożywa chleb, ten podniósł na Mnie swoją piętę

J 13,18: Ja wiem, których wybrałem; lecz [trzeba], aby się wypełniło Pismo: Kto ze Mną spożywa chleb, ten podniósł na Mnie swoją piętę.

J 13,16-20

Jezus wie, że Judasz nie uważa relacji z Nim za wartościową. Okazał swoją pogardę sprzedając Go za cenę niewolnika. Chrystus decyduje się opowiedzieć bliskim Mu ludziom o swoim rozczarowaniu. Posługując się psalmem („podnieść piętę”– co w kulturze semickiej jest czytelnym synonimem wyrażenia „wystąpić przeciw” Ps 41,10), na Ostatniej Wieczerzy zwierza się uczniom ze swego bólu. I choć nie wskazuje wprost na Judasza, mówi, że cios zadał ktoś będący z Nim w wieloletniej zażyłości, której symbolem jest wspólne ucztowanie.

„Odnoszące się do Judasza zdanie: „Gdyby lżył mnie nieprzyjaciel, zniósłbym to” (Ps 54,13), wskazuje, że nie od samego początku Judasz był wrogiem. Kiedyś Jezus rzeczywiście pokładał w nim nadzieję. Gdyby bowiem Judasz nigdy nie był człowiekiem pokoju, to Jezus nie posłałby go wraz z innymi apostołami (Łk 10, 5-6). Nie sądzę, aby od samego początku złodziejem był ten, komu powierzono sakiewkę; zasługiwał na zaufanie, skoro mu zaufano, chociaż Jezus z góry wiedział, że Judasz upadnie. Zwróć bowiem uwagę na powiedzenie: „Pokładałem w nim nadzieję”(Ps 40,10)- Jezus niegdyś pokładał w nim ufną nadzieję jako w rzetelnym apostole. „Wzniósł na Mnie swoją piętę”- czynność taką wykonuje ktoś, kto kogoś depcze. Taki również był Judasz, który podeptał Syna Bożego…”Orygenes

Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał

Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał

J 13,8: Rzekł do Niego Piotr: Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał.

J 13,1-15

Jezus wprowadza Szymona w tajemnicę miłości. Pierwszy odruch Piotra to wstyd- gwałtownie odrzuca gest Jezusa, mówi:”nigdy”(gr. eis ton aiona- dosł. na wiek). Piotr chce się pokazywać Jezusowi tylko z najlepszej, promiennej strony. Pragnie by patrzył na niego z upodobaniem, z podziwem:”zasłużyłeś Piotrze na Moją miłość, jesteś godny bycia pierwszym, mężny, wspaniały”. Jednak Jezus nie pozwala przed Sobą paradować, nie pozwala mu na choćby cień wiary, że to z powodu jakichś zasług czy błyskotliwych cech charakteru został wybrany i umiłowany. Przeciwnie, Chrystus kocha go pomimo. Uniża się do słabości Piotra. Nogi w semickiej kulturze symbolizują siłę (podniesienie pięty zaś obrazuje atak; wszelkie ciosy od bioder aż do golenia stanowiły szczególnie groźną jego formę -Sdz 15,8). Jezus bierze w swe dłonie z czułością to, co Piotr rozpaczliwie próbuje ukryć, schyla się tam, gdzie Szymon wcale nie chce patrzeć, obmywa=usprawiedliwia, wybacza mu słabość, nie odrzuca jej, lecz chce wesprzeć.

„Dajcie mi człowieka, który kocha, a on zrozumie, co mówię.”św Augustyn