Wtedy faryzeusze odeszli i naradzali się, jak by Go podchwycić w mowie

Wtedy faryzeusze odeszli i naradzali się, jak by Go podchwycić w mowie

Mt 22, 15: Wtedy faryzeusze odeszli i naradzali się, jak by Go podchwycić w mowie.

Mt 22,15-21

Faryzeusze wkładali wiele starań by zrobić wrażenie na innych i uchodzić za religijne autorytety. Tymczasem „znikąd” pojawia się Jezus i „zgarnia” im sprzed nosa wszystko, czego pragnęli i na co tak ciężko „pracowali”. Posłuch, uwielbienie, podziw i „lajki” tłumów, niewymuszony autorytet głębokiej mądrości i szerokiej wiedzy, inteligencję zdolną do celnych odpowiedzi i mistrzowskich ripost, siłę i niezależność, wewnętrzną moc nie dającą się zastraszyć. Promieniujący od Niego proroczy charyzmat, dokonywane cuda i uzdrowienia, potwierdzające namaszczenie od Boga sprawiały, że ich zawiść szybowała aż pod świątynny sufit. Dlaczego Bóg wybrał tego ubogiego rzemieślnika, a nie kogoś spośród nich? Nie rozeznawane uczucia popchnęły ich do szukania pomysłów na podstęp, który mógłby Go zdyskredytować…

„Uczeni w Piśmie, faryzeusze i kapłani ze Świątyni przewidywali, że jak tak dalej pójdzie, nie będą już mieli nikogo, komu mogliby narzucić swój legalizm. Zostaną bez pracy, znikną pielgrzymki, zmniejszą się jałmużny, władza ulegnie rozkładowi. Nie mogli tolerować tak czarnego obrazu. Lepiej nadal mieć roboty zaprogramowane za pomocą ludzkich praw i tradycji przybranych w fałszywą religijność, aby dalej podporządkować sobie lud. Byli gorsi niż rzymscy najeźdźcy, ponieważ tamci uciskali lud za pomocą wlóczni i katapult, natomiast oni kontrolowali umysł religijnym terroryzmem.”Jose Prado Flores

Zachowuję post dwa razy w tygodniu

Zachowuję post dwa razy w tygodniu

Łk 18,12: Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam.

Łk 18,9-14

Faryzeusz daje bardzo dużo i to staje się źródłem jego pychy. Pobożny Izraelita nie musiał dawać dziesięciny ze wszystkiego, oznaką gorliwości był już post raz w tygodniu. Faryzeusz jednak chce być lepszy. Skupiony na dopieszczeniu swego publicznego wizerunku, zewnętrznych gestach, robieniu wrażenia, rywalizacji, działaniu – nawet na modlitwie szuka zadowolenia z siebie. Każde zestawienie się z grzesznikiem to nowa dostawa poprawy samopoczucia. Rodzaj samokarmienia. Bóg jest elementem jego widowni. Ma przyklaskiwać jego czynom i potwierdzać, jaki jest znakomity, wzorowy, nadzwyczajny…

„Jednego faryzeusz nie jest w stanie znieść: okropności przyznania się do własnych grzechów i niedoskonałości. Chęć bycia zauważonym i docenionym zdradza niepewność i strach faryzeusza. Skoro szuka uznania i zaakceptowania swoich czynów, to znaczy, że w głębi serca powątpiewa o samym sobie i o wartości swojej modlitwy.”Joel Pralong

„Pyszałkowi nie podoba się wszystko, co robią inni, a podoba mu się jedynie to, co sam zrobił, nawet jeśli źle. Zawsze gardzi czynami innych, a zawsze podziwia to, co sam czyni; ponieważ o wszystkim, cokolwiek uczynił, sądzi, że zrobił to w sposób wyjątkowy.”św Grzegorz Wielki

„Nic bardziej od pychy godne pogardy.”św. Jan Chryzostom

dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie

dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie

Łk 18,11:”Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik.

Łk 18,9-14

„Myślę, że pycha na tym przede wszystkim polega. Nieraz ludzie się pytają, czym się różni pycha od ambicji. Ambicja jest dobrym odruchem, bo w ambicji porównujesz siebie z sobą. Chcesz być lepszy od siebie. Dziś ileśtam rzeczy wiesz ale jutro chciałbyś więcej. To jest zdrowy odruch. Ambicja jest pragnieniem, żeby wzrastać, by być jeszcze lepszym. Natomiast pycha zawsze polega na porównywaniu siebie z drugim. Pycha potrzebuje drugiego jako kontrastu dla siebie. Ja mam to, czego ty nie masz. Złapałem to, czego ty nie byłeś w stanie złapać. Dlatego ja jestem kimś, a ty jesteś nikim. I ja tym bardziej jestem kimś im ty bardziej jesteś nikim. Tomasz Merton napisał, że „pyszny człowiek byłby najbardziej nieszczęśliwy w niebie, bo tam nie byłoby nikogo, kto by służył za kontrast dla jego cnoty”. Tego możemy być pewni, że w niebie ludzie rezygnują z porównywania siebie nawzajem. W niebie nie ma nic takiego, czego byś potrzebował tylko po to, byś się ty lepiej czuł. I to jest postawa faryzeusza: nie jestem taki jak oni. Do pychy kogoś potrzebujesz, żeby się z nim zestawić i poczuć się lepiej.”apb Grzegorz Ryś

„Pycha to uważane siebie za kogoś wielkiego.”św Bazyli

Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie

Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie

Łk 18,11: Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie…”

Łk 18,9-14

„Pokora to nie tylko prawda. Prawda nie jest wystarczająca. Inaczej wzorem pokory byłby faryzeusz z Ewangelii. On myśli, że mówi prawdę o sobie: „dzięki Ci Boże, że nie jestem jak ten…”on uważa, że mówi prawdę. Być może nawet rzeczywiście otrzymał to wszystko, co wymienia w prezencie od Boga i przypisuje Mu to. Lecz nikt go chyba za wzór pokory nie może postawić… Zboczył z drogi prawdy, bo miał upodobanie w samym sobie. Jemu nie tyle chodziło, że otrzymał. On to już teraz ma, on już posiada i może się do tego przywiązać. To prawda częściowa.”Piotr Rostworowski OSB

„Faryzeusz nie pojmuje niczego z istoty Boga, którego używa po to by podnieść swoją wartość. Nie Bogu on służy lecz bóstwu. Tak więc zanim będzie mógł poddać się całkowicie Bogu zostanie skonfrontowany z własnym niedostatkiem.”Anselm Grun OSB

„Pycha jest wadą antyludzką i antyspołeczną, ponieważ jej istotę stanowi zamykanie się w samowystarczalności i samouwielbieniu oraz niedostrzeganie wokół siebie ani ludzi oczekujących pomocy, ani takich, którzy mogliby w czymkolwiek pomóc.”św Jan Chryzostom

co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili

co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili

Łk 18,9: „Powiedział też do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść.”

Łk 18,9-14

Filip Taranienko jeszcze dobitniej przekłada fragment Jezusowej wypowiedzi i wskazuje adresatów przypowieści:

„Powiedział zaś do niektórych samym sobie posłusznych, jakoby byli sprawiedliwi, i niweczących pozostałych, ten oto przykład”-i tłumaczy: „Posłusznych samym sobie”(pepoithotas eph’heautois)–również „przekonanych przez samych siebie” oraz „polegających na sobie samych”.”

Zatem faryzejską postawą jest słuchanie wyłącznie siebie i poleganie na własnych siłach, koncentracja na własnym 'ja’, co owocuje kolejną postawą wobec bliźnich:

„Niweczących”
(eksouthenountas)–dosłownie „zerujących” lub nawet „unicestwiających” ich. Czasownik pochodzi od wyrazu „nic”, znaczącego po grecku „ani jeden”(oude hen)–a więc „skrajnie lekceważących” innych ludzi.”

„Tylko jednego bólu faryzeusz nie jest w stanie znieść: zmartwienia odkryciem swoich własnych niedoskonałości.” Andre Daigneault

„Próżny nie lubi niczego poza tym, co własne.” św. Bonawentura

  • 1
  • 2