Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie

Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie

Łk 18,11: Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie…”

Łk 18,9-14

„Pokora to nie tylko prawda. Prawda nie jest wystarczająca. Inaczej wzorem pokory byłby faryzeusz z Ewangelii. On myśli, że mówi prawdę o sobie: „dzięki Ci Boże, że nie jestem jak ten…”on uważa, że mówi prawdę. Być może nawet rzeczywiście otrzymał to wszystko, co wymienia w prezencie od Boga i przypisuje Mu to. Lecz nikt go chyba za wzór pokory nie może postawić… Zboczył z drogi prawdy, bo miał upodobanie w samym sobie. Jemu nie tyle chodziło, że otrzymał. On to już teraz ma, on już posiada i może się do tego przywiązać. To prawda częściowa.”Piotr Rostworowski OSB

„Faryzeusz nie pojmuje niczego z istoty Boga, którego używa po to by podnieść swoją wartość. Nie Bogu on służy lecz bóstwu. Tak więc zanim będzie mógł poddać się całkowicie Bogu zostanie skonfrontowany z własnym niedostatkiem.”Anselm Grun OSB

„Pycha jest wadą antyludzką i antyspołeczną, ponieważ jej istotę stanowi zamykanie się w samowystarczalności i samouwielbieniu oraz niedostrzeganie wokół siebie ani ludzi oczekujących pomocy, ani takich, którzy mogliby w czymkolwiek pomóc.”św Jan Chryzostom

co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili

co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili

Łk 18,9: „Powiedział też do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść.”

Łk 18,9-14

Filip Taranienko jeszcze dobitniej przekłada fragment Jezusowej wypowiedzi i wskazuje adresatów przypowieści:

„Powiedział zaś do niektórych samym sobie posłusznych, jakoby byli sprawiedliwi, i niweczących pozostałych, ten oto przykład”-i tłumaczy: „Posłusznych samym sobie”(pepoithotas eph’heautois)–również „przekonanych przez samych siebie” oraz „polegających na sobie samych”.”

Zatem faryzejską postawą jest słuchanie wyłącznie siebie i poleganie na własnych siłach, koncentracja na własnym ‚ja’, co owocuje kolejną postawą wobec bliźnich:

„Niweczących”
(eksouthenountas)–dosłownie „zerujących” lub nawet „unicestwiających” ich. Czasownik pochodzi od wyrazu „nic”, znaczącego po grecku „ani jeden”(oude hen)–a więc „skrajnie lekceważących” innych ludzi.”

„Tylko jednego bólu faryzeusz nie jest w stanie znieść: zmartwienia odkryciem swoich własnych niedoskonałości.” Andre Daigneault

„Próżny nie lubi niczego poza tym, co własne.” św. Bonawentura

Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił

Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił

Łk 18,11: „Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik.”

Faryzeusz szuka potwierdzenia swojej wartości, dlatego porównuje się z innymi. Grzesznicy są ‚tłem’, na którym wypada nieskazitelnie, potrzebuje więc kogoś, przy kim może na chwilę poczuć się lepszym. W gruncie rzeczy jest człowiekiem głęboko nieszczęśliwym. W świątyni spotyka się tylko ze swym nadętym ego-samozwańczym sędzią własnej doskonałości. Nie modli się do Boga bo Go nie zna. Nie szuka, jaki On naprawdę jest. Nie przychodzi przytulić się do Jego Serca. Tylko prawda o Bogu, który jest Miłością (więc nie ocenia człowieka według uczynków, nie potępia ani nie skazuje) i stanięcie przed Nim z całą swoją nędzą – by przyjąć Jego miłosierdzie, mogłaby wyzwolić faryzeusza z pułapki, przemienić. Najpierw jednak musiałby zrezygnować z karmienia pychy porównywaniem.

„Niech cię nic nie obchodzi, jak kto postępuje, ty postępuj tak, jak Ja ci każę.” Pan Jezus do św Faustyny (Dz.1446)

Powiedział też do niektórych

Powiedział też do niektórych

Łk 18,9: “Powiedział też do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść.”

Faryzeusz modli się do Boga, który dziwnie przypomina jego samego: jest drobiazgowo rozliczającym, surowym sędzią, gardzącym słabością. Chce zbawić się z religijnych uczynków – nie potrzebuje Boga, ani nie wierzy w Jego miłość. Nie poznał Go więc nie potrafi kochać. Niebo mu się zwyczajnie należy jak zapłata. Celnik zaś jest świadomy grzechów, których się dopuścił, wie Kogo nimi najbardziej zawiódł i szczerze żałuje. Liczy na Bożą miłość, na to, że litościwie pochyli się On nad nim i wspomoże jego słabość.

„Prawdziwa pokora, która odkrywa w sobie coraz więcej wad, nie pozwala na przyglądanie się postępowaniu innych, ale sprawia, że stajemy się
coraz bardziej zatroskani o wykorzenienie wszelkich wad, które mogą nie podobać się Bogu.” św. Paweł od Krzyża