nie szuka starannie, aż ją znajdzie?

nie szuka starannie, aż ją znajdzie?

Łk 15,8: „Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie?”

Łk 15,1-10

Dla Boga nie ma ludzi nieważnych. Nie ma osób o zbyt małej wartości, na których stratę machnąłby ręką, o których zapomniałby albo nie widział sensu dokładać wysiłków, by ich odnaleźć. Nie ma takich, na których by Mu nie zależało. Przeciwnie. Kocha tak mocno, że każde życie jest trwałe wyryte w Jego pamięci. Zagubiony grzesznik to ktoś Mu bliski. Priorytetowe jest, by go odszukać. Bóg jest przejęty. Nie szczędzi wysiłków, kosztów: skrzętnie zapala wszystkie światła, niezwykle dokładnie i gorliwie szuka, chce być znowu w kontakcie. Odczuwa radość i ulgę gdy odnajdzie zbłąkanego, a Jego najgłębszym pragnieniem jest, by także inni dzielili Jego radość, uspokojenie, poczucie szczęścia z każdej nawróconej osoby.

„Nic równie miłego i upragnionego przez Boga nad to, by ludzie nawracali się do Niego ze szczerą skruchą.” św. Maksym Wyznawca

„Bóg bardzo cię miłuje i pragnie mieć dla siebie, niezależnie od rodzaju drogi, którą będziesz musiał iść na ziemi.” św. Elżbieta od Trójcy Przenajświętszej

„Jedynie zdumienie i zachwyt pozwalają pojąć człowiekowi coś z Boga.” św. Grzegorz z Nyssy

idź nad jezioro i zarzuć wędkę!

idź nad jezioro i zarzuć wędkę!

Mt 17,27: „żebyśmy jednak nie dali im powodu do zgorszenia, idź nad jezioro i zarzuć wędkę! Weź pierwszą rybę, którą wyciągniesz, i otwórz jej pyszczek: znajdziesz statera. Weź go i daj im za Mnie i za siebie!”

Mt 17,22-27

Jezus zachęca Piotra by czuł się dzieckiem Króla niebieskiego, liczył na Bożą pomoc w kłopotach finansowych i korzystał z niej. Jednocześnie troszczy się, by w związku z tym, nad nikim się nie wywyższał… Chrystus nie musiał płacić podatku na świątynię. Piotra także zapewnia, że i od niego Bóg nie żąda tej daniny… A jednak, by nie obnosić się ze swoją uprzywilejowaną pozycją nad braćmi i siostrami; nie uchodzić za kogoś, kto staje ponad przepisami prawa lub uchyla się od społecznych obowiązków, poleca Szymonowi, by zapłacił za ich obu (najpierw jednak zaopatrując ucznia w konieczne środki finansowe). Dwie greckie drachmy („didrachmy” = równowartość 2 denarów) była to zapłata za dwa dni pracy niewykwalifikowanego robotnika. Być może dla Piotra było to niemało… Jezus jednak nie nadużywa gościnności i ofiarność ucznia. Traktuje swe zobowiązania po królewsku. Wraz z zapewnieniem o Bożym dziedzictwie, udziela potrzebnego do wywiązania się z opłaty – naddatku…

„Boże, jakim skarbem obdarzasz tych, którzy w Tobie ufność pokładają!” św. Rafał Kalinowski

Od kogo królowie ziemscy pobierają daniny i podatki?

Od kogo królowie ziemscy pobierają daniny i podatki?

Mt 17,25: Jezus go zapytał: „Szymonie! Jak sądzisz? Od kogo królowie ziemscy pobierają daniny i podatki? Od synów, czy od obcych?”

Mt 17,22-27

Do Piotra i Jezusa przychodzą poborcy podatku na utrzymanie świątyni jerozolimskiej. Płacenie dwudrachmy na ten cel było obowiązkiem każdego pełnoletniego Izraelity. Jezus wykorzystuje sytuację by wytłumaczyć Piotrowi jego status Bożego dziecka. Może ono czuć się zwolnione z płacenia daniny Ojcu, gdyż cokolwiek robi dla Niego, czyni to z miłości, a więc z potrzeby serca, które jest w relacji wzajemnej bliskości.

„Bóg jest naszym Ojcem. Czegóż miałabyś się bać, skoro jesteś córeczką takiego Ojca, bez którego woli nie spadnie żaden włos z Twojej głowy? Czyż naprawdę nie dziwi Cię to, że jako dzieci takiego Ojca możemy mieć jeszcze jakąś inną myśl niż pragnienie kochania Go i służenia Mu? Troszcz się i kieruj Twą duszą oraz Twoją rodziną, a nie zajmuj się innymi troskami, zobaczysz, że gdy tak będziesz postępować, Jezus zatroszczy się o Ciebie.”św o. Pio(listy)

Oto tyle lat ci służę

Oto tyle lat ci służę

Łk 15,29: „Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu.”

Starszy syn jest podobny do zgubionej we własnym domu drachmy, która potrzebuje być odnaleziona. Nie uważa się za syna, lecz za sługę, którego obowiązkiem jest wykonywanie poleceń. Zobojętniał na wartości i troski Ojca. Zagubił miłość, która poszerza serce i sprawia, że człowiek nie żyje już tylko własnymi sprawami; pragnie szczęścia ukochanej osoby, jej radości. Rozlicza się więc. Koncentruje na sobie i na niespełnionych oczekiwaniach, których dotąd nie wypowiedział, gdyż błędnie sądził, że ujawnianie pragnień jest niewłaściwe, zabronione. Tymczasem wystarczyło tylko zapytać Ojca, poprosić, wyciągnąć rękę…(Łk 15,31).

„Ten syn reprezentuje nas, kiedy się zastanawiamy, czy warto tak wiele się trudzić, skoro potem nie otrzymujemy nic w zamian.” papież Franciszek

„Jak boleśnie rani Mnie niedowierzanie Mojej dobroci.” Pan Jezus do św Faustyny (Dz.1076)