zaczął budować, a nie zdołał wykończyć

zaczął budować, a nie zdołał wykończyć

Łk 14,29-30: gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego:”Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć”.

Łk 14,25-33

Stosunkowo łatwo jest uczynić pierwszy krok: dać się pociągnąć Jezusowi. Także kolejne, jak przewrót kopernikański zmiany orbity swego przywiązania z najbliższych na Boga, dla wielu nie jest jakąś dotkliwą stratą (zwłaszcza na fali miłości…). Więc zakłada się fundament, np: być z Nim w zażyłości. Może nawet obiecuję Mu świętość, widzę już tą wieżę oczami wyobraźni… I przy tym nie zrobię nawet planu. Nie dokonam przeglądu materiału podstawowego, nie staram się załatać choć jednej dziury w fundamencie. Oj, jakoś to będzie… Dalekosiężna troska o materiały budowlane- czyli rozwój psycho-fizyczno-emocjonalno-duchowy- ależ skąd?! Cośtam się przecież buduje… Tu kamień praktyk (niech będzie dziesiątek różańca), ale już bez zaprawy, cegła przejęta z jakiejś duchowości, chwiejny pustaczek z innej. Tu będzie okienko, a tu drugie, trzecie, czwarte – bo nie ma czasu… Ok, kiepsko to wygląda. No nie wychodzi… Nie chce już mi się… „Jakim mnie Ojcze stworzyłeś, takim mnie masz”. I tak budujący byle jak Boży ludzie stają się pośmiewiskiem świata… Bóg zaś ma opinię partacza…

„Zakładaj głęboki fundament pokory, skoro zamierzasz budować wysoko.”św Augustyn

Lecz gdy nadejdzie mocniejszy od niego, pokona go

Lecz gdy nadejdzie mocniejszy od niego, pokona go

Łk 11,22: „Lecz gdy nadejdzie mocniejszy od niego, pokona go, zabierze uzbrojenie, któremu zaufał, i rozdzieli zdobyte na nim łupy.”

Łk 11,14-23

Kim jest ten siłacz, mocniejszy od uzbrojonego demona, strzegącego swoich włości? Wojownik, który z łatwością, bez wysiłku – małym palcem przepędza zło? Kim jest ten lew z pokolenia Judy (Ap 5,5), który nawet nie musi ryknąć, wystarczy, że spokojnie wyrazi swoją wolę by pierzchały demony, bo wymiękają i padają na sam Jego widok (Mk 3,11)? Kim jest Ten, na którego imię zgina się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych (Flp 2,10)? Jeśli demon jest uzbrojony w lęk i za pomocą strachu broni swych zdobyczy to Chrystus udowadnia, że bez problemu zabiera to uzbrojenie a łupy, jako prawdziwy władca – rozdziela wedle swej woli…

„Co za radość pomyśleć, że dobry Bóg, że cała Trójca na nas patrzy, w nas żyje, ma w nas swoje upodobanie. A cóż innego chce znaleźć w naszych sercach, jeśli nie „orkiestrę w wojennym obozie”?” św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Gdy mocarz uzbrojony strzeże

Gdy mocarz uzbrojony strzeże

Łk 11,21: „Gdy mocarz uzbrojony strzeże swego dworu, bezpieczne jest jego mienie.”

Jedyną szansą człowieka osłabionego grzechem, podatnego na pokusy, zastraszanie, manipulacje i cały wachlarz oręża nieprzyjaciela jest uciekanie się przez modlitwę do pomocy Tego, który jest Mocarzem – pokonał szatana, związał go. Jezus jest szefem najlepszej, całodobowej firmy ochroniarskiej, dysponującej kadrą wysoko wykwalifikowanych w swym fachu aniołów i archaniołów, gotowych stale pomagać, a nawet staczać za nas walki. I to całkowicie za darmo, „po znajomości”, przecież w rodzinie się nie płaci. Gdy samego Szefa goszczę w swoim domu (życiu), w myślach i w sercu – bezpieczne jest moje mienie. Nikt nie odbierze mi tego, co mam w Tobie, Jezu…

„Gdzie jest bojaźń Pańska, która strzeże domu swego, tam nieprzyjaciel nie ma możliwości wejścia.” św. Franciszek z Asyżu

Rz 8,35: Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej?

„Jedno tylko Zdrowaś Maryjo dobrze powiedziane wstrząsa całym piekłem.” św. Jan Maria Vianney

nie usiądzie wpierw i nie rozważy

nie usiądzie wpierw i nie rozważy

Łk 14,31: “Albo który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy…”

Jezus uczy, by dobrze przemyśleć trzy rzeczywistości, które dotyczą każdego z Jego uczniów: relacje z bliskimi, stosunek do własnego cierpienia i do stanu posiadania. Przykład budowy ilustruje, że do wytrwania przy Nim nie wystarczy tylko dobra wola. Jeśli nie zbadam swych najgłębszych intencji, oczekiwań, priorytetów, weryfikuje je – czasem w sposób dramatyczny – życie.

„Co to za armia, która nadciąga z dwukrotnie potężniejszą siłą? Armią jest to wszystko, co spotka cię jeszcze w życiu, mnóstwo nieprzewidywalnych sytuacji, doświadczeń, które cię przerastają. Armia dni, armia okoliczności, armia uczuć, armia ludzi, armia słów i armia zdarzeń. Jeśli dobrze się zastanowisz nad swą przyszłością, ogarnie cię przerażenie, gdyż wszystko może się wydarzyć i byłoby naiwnością nie zawrzeć trwałego pokoju z królem wszechświata Chrystusem.” Augustyn Pelanowski OSPPE