żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza

żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza

Łk 1,5: Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza. Miał on żonę z rodu Aarona, a na imię było jej Elżbieta.

Łk 1,5-25

Zachariasz jest człowiekiem, który wiernie i wytrwale wypełnia swoje obowiązki religijne. Spotkanie z aniołem wydobywa jednak jego skrywaną niewiarę, tak głęboko wrośniętą już w serce i obudowującą umysł, że nawet wyjątkowe, skierowane personalnie do niego, niesamowite i mistyczne doświadczenie jakim jest rozmowa w sercu świątyni z archaniołem Gabrielem oraz proroctwo, będące spełnieniem jego tęsknot nie jest w stanie naruszyć tej konstrukcji. Dopiero dziewięć miesięcy milczenia i kontemplacji cudu rozwijania się Jana w łonie Elżbiety odmienia i przeobraża starego kapłana w człowieka wierzącego…

„Czy widziałeś, jak wznoszono ten wspaniały, imponujący budynek? Cegła za cegłą. Tysiące cegieł. Stworzyła go potęga rzeczy drobnych…”św Josemaria Escriva

„Imię Zachariasz pochodzi od hebrajskiego rdzenia „zakar”, oznaczającego pamięć, wspominanie, które jest jednocześnie aktualizacją zbawczych dzieł Boga dokonanych w historii.”ks Wojciech Zimny

„Postaw przy moim boku Anioła światłości, aby mnie prowadził do miejsca ochłody, skąd wypływa źródło, w którym mogę ugasić pragnienie, tam gdzie przebywają święci ojcowie, o Mistrzu.”św Makryna

Eliasz już przyszedł, a nie poznali go

Eliasz już przyszedł, a nie poznali go

Mt 17,12: Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy ma od nich cierpieć.

Mt 17,10-13

„Prorok Malachiasz zapowiada, że Bóg Jahwe zanim przyjdzie przy końcu czasów, aby przeprowadzić sąd nad światem, to najpierw wyśle przed sobą swego wysłannika, aby przygotował przed Nim drogę, tzn. żeby przygotował ludzi na spotkanie z Nim. Jezus dziś w Ewangelii objawia swoim uczniom, że Bóg rzeczywiście wypełnił swe słowo i wysłał posłańca: był nim Jan Chrzciciel. Ale niektórzy sprawujący władzę potraktowali go jako zagrożenie dla rodzaju ludzkiego, jako wroga publicznego „numer jeden” i zgładzili, tym samym niszcząc tego, który miał im pomóc odnaleźć drogę powrotu do Boga i wolności. Co za paradoks! To samo uczynili przecież z Bogiem, kiedy do nich mimo wszystko przyszedł jako wcielony Syn Boży, Jezus Chrystus.”ks. Wojciech Michniewicz

„Oto moje wołanie: Naprostuj moje ścieżki, bo je uczyniłem krzywymi, i kieruj moimi krokami zgodnie z Twoim słowem… Pobłądziłem przygnieciony ciężarem nieprawości, ale Twoje słowo jest regułą prawdy. Ponieważ sam pobłądziłem, Ty napraw mię według linii prostej… Sam zaprzedałem się dobrowolnie, Ty odkup mię swoją krwią. Niech będzie zawstydzona we mnie pycha, a uwielbiona w Tobie łaska. Ty bowiem sprzeciwiasz się pysznym, a dajesz łaskę pokornym.”św. Augustyn

lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie

lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie

Mt 7,21: „Nie każdy, kto mówi Mi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.”

Mt 7,21.24-27

„Pan nas ostrzega, że pochlebne słowa i miła postawa powinny być sądzone według owoców, jakie wydają. Powinniśmy zatem oceniać kogoś nie takim, jakim się okazuje w słowach, ale jakim jest rzeczywiście w dziełach. Często bowiem pod postacią owcy kryje się drapieżny wilk (Mt 7,15). Podobnie jak ciernie nie wydają winogron ani osty fig…, to, mówi nam Jezus, to nie na pięknych słowach polega rzeczywistość dobrych uczynków; wszyscy ludzie powinni być sądzeni według swoich owoców. Nie, przysługa, która ogranicza się do pięknych słów, nie wystarczy, żeby otrzymać królestwo niebieskie; to nie ten, który mówi: Panie, Panie, będzie jego dziedzicem. Co to za świętość, która ogranicza się do wzywania imienia, skoro droga do królestwa niebieskiego znajduje się w posłuszeństwie woli Bożej?… Trzeba zatem się postarać, by dotrzeć do wiecznej szczęśliwości. Trzeba dać coś z naszego wnętrza; pragnąć dobra, unikać zła, słuchać z całego serca Bożych przykazań. Dzięki takiej postawie Bóg uzna nas za swoich. Poddajmy zatem nasze czyny Jego woli, zamiast chlubić się Jego mocą. Ponieważ On odepchnie i odrzuci tych, którzy odwrócą się sami od Niego przez niesprawiedliwość uczynków.” św. Hilary

„Doskonałe spełnienie woli Bożej jest dojrzałością w świętości, tu na wątpliwości nie ma miejsca.” św Faustyna (Dz.666).

gdy ujrzycie te wszystkie wydarzenia, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże

gdy ujrzycie te wszystkie wydarzenia, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże

Łk 21,31: Tak i wy, gdy ujrzycie te wszystkie wydarzenia, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże.

Łk 21,29-33

„Jezus chce abyśmy te znaki traktowali poważnie i czuwali zawsze. Dlatego dał nam znaki, które n i e u s t a n n i e przypominają nam, że może zaraz przyjdzie. Ilekroć pojawia się znak to może być decydująca chwila. Ponowne przyjście Pana nie jest ostatnim wydarzeniem długiej, pozytywnej, prostolinijnej ewolucji. Jest oczywiście naszym zadaniem próba budowania królestwa sprawiedliwości, miłości i pokoju na ziemi. Wiemy jednak, że w pełni nam się to nie uda. Ludzkość nie stanie się coraz lepsza, mądrzejsza, wszystkie konflikty nie zostaną rozwiązane ani przezwyciężone wszystkie przepaści. Im bliżej końca tym większy chaos i zamieszanie, tym więcej nienawiści i wojen. To Jezusowe spojrzenie na historię wydaje się pesymistyczne,, ale takie nie jest. Kiedy bowiem świat się skończy, to nie będzie koniec! Wtedy przyjdzie On, a wraz z Nim – nowe niebo i nowa ziemia, nie zbudowana przez ludzi ale przez Niego. Gdy noc jest najciemniejsza, wówczas nagle pojawia się światło.”Wilfrid Stinissen OCD

„Co ranka Bóg poszukuje nas tam, gdzie jesteśmy i zaprasza nas do powstania, do wstania z martwych na Jego słowo, do spojrzenia w górę i uwierzenia, że zostaliśmy stworzeni dla nieba.”papież Franciszek

dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego, co jest słuszne?

dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego, co jest słuszne?

Łk 12,57: I dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego, co jest słuszne?

Łk 12,54-59

Jezus pytaniem wydobywa i dotyka w słuchaczach Bożego obdarowania: zdolności rozróżniania myśli od uczuć, zauważania impulsów, które skłaniają do działania, rozeznawania natchnień (czy to ja myślę, czy też z zewnątrz niejako to przychodzi. A jeśli to moje przekonanie: skąd mi się to wzięło? Może: kto tak mówił? Co to zmienia? Czy ja w to wierzę? Czy to jest rzeczywiście słuszne? Czy chciałbym, żeby tak było? Jakie to przyniesie owoce? Czy to jest dobre dla mnie? A dla innych? Co to mówi o mnie, o moich potrzebach?). Człowiek został przez Boga obdarowany wolną wolą, światłem rozumu, zdolnością odczuwania i nazywania swoich emocji, umiejętnością testowania rzeczywistości, w której żyje i wyciągania na podstawie informacji zwrotnych różnych wniosków. Nasze wyposażenie to także pamięć, inteligencja, sumienie a nawet zdolność spojrzenia z dystansu na siebie i własne zachowanie. To wszystko jest skarbem, z którego można korzystać. Mamy więc w sobie wielki potencjał do rozpoznawania tego, co jest dobre, umiejętność by „sami z siebie” by rozróżniać dobro od zła. Przez modlitwę możemy łączyć się z Bożym światłem, prosić o łaskę dla rozumu, emocji, klarowność w widzeniu własnej sytuacji. Chrystus apeluje, aby korzystać ze złożonych w nas możliwości i szukać tego, co słuszne…

„Mądrość- to pozwolić Bogu, aby nam pokazał, co należy robić.”bł. Karol de Foucauld