Bądźcie więc wy doskonali…

Bądźcie więc wy doskonali…

Mt 5,48: Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.

Mt 5,43–48

„O tak, czuję to, że kiedy jestem miłosierna, wtedy Jezus sam działa we mnie; im mocniej jestem z Nim zjednoczona, tym bardziej kocham wszystkie moje siostry. Kiedy chcę spotęgować w sobie tę miłość, a szatan usiłuje podsunąć mi przed oczy duszy błędy tej lub tamtej siostry, dla mnie mniej sympatycznej, spieszę, by wynaleźć jej cnoty i dobre pragnienia; mówię sobie, że zobaczyłam tylko jeden jej upadek, a może odniosła ona wiele zwycięstw, które przez pokorę ukryła i że to, co zdaje się być błędem, może ze względu na intencje być aktem cnoty. Nietrudno mi siebie o tym przekonać, bo sama na sobie doświadczyłam, jak to nigdy nie można sądzić». Dlatego też nie chcąc ulec naturalnej antypatii, którą odczuwałam, powiedziałam sobie, że miłość bliźniego nie powinna polegać na uczuciach, ale na uczynkach; a więc starałam się robić dla tej siostry to, co zrobiłabym dla osoby, którą kocham najbardziej. Za każdym razem, gdy ją spotykałam, modliłam się za nią do dobrego Boga, ofiarowując Jemu jej wszystkie cnoty i zasługi”św Teresa z Lisieux

„Kto miłuje Boga, ten całym sercem kocha także bliźniego.”św Maksym Wyznawca

Słyszeliście, że powiedziano…

Słyszeliście, że powiedziano…

Mt 5,38: Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb!

Mt 5,38–42

Jezus koryguje tradycję przodków (Wj 21,24; Kpł 24,20; Pwt 19,21) tzw. prawo talionu, zgodnie z którym, kara wymierzona sprawcy obrażenia (np cielesnego) powinna sprowadzić takie same okaleczenie u sprawcy. Jego wymagania wobec uczniów są znacznie wyższe niż standardy Mojżeszowego Prawa. Miało ono za zadanie stawiać tamy odruchom zemsty, zwłaszcza tym, które weszły w zwyczaj, a nawet stały się obowiązkiem ubranym w szaty tzw. honoru, angażując w eskalację agresji nieraz całe pokolenia. Lex talionis przerywało prowadzącą do nadużyć spiralę przemocy, która jest bardzo niemiła Bogu (Rdz 6,11-13). Jeśli poszkodowany utracił oko, miał się zadowolić wyłupaniem w zamian oka sprawcy, zamiast w akcie odwetu uszkodzić mu oba lub nawet odebrać mu życie (Rdz 4,23-4). Chrystus wszelako intensyfikuje wymogi wobec swoich uczniów. Zasadą obowiązującą wśród nich ma być całkowita rezygnacja z zemsty, a także z roszczeń do odszkodowania.

„Chrystus dał nam moc czynienia dobra, jeśli tego pragniemy i opierania się pokusom zła.”św Doroteusz z Gazy

„Gdyby miłość rozprzestrzeniła się wszędzie, narodziłaby się z niej nieskończona ilość dóbr.”św Jan Chryzostom

z mojego weźmie i wam objawi

z mojego weźmie i wam objawi

J 16,15: z mojego weźmie i wam objawi.

J 16,12–15

Duch Święty przychodzi, by dokończyć, wypełnić Boży zamysł, którego źródłem jest miłość. Pragnie wprowadzić serce ludzkie w obręb Bożego spojrzenia, włączyć i zjednoczyć z życiem Trójcy Świętej człowieka. Współdziałając z łaską, nabiera on upodobania w rzeczach Bożych i zaczyna kochać to, co umiłował Bóg.

„Niepojętość Boga nie płynie stąd, że jest w Nim jakaś nieprzejrzystość, ciemność; przeciwnie, Bóg jest pełnią światła, pełnią istnienia, pełnią życia; dlatego wynika ona właśnie z intensywności istnienia Boga, z nadmiaru Jego życia. Jest On poza naszym zasięgiem z tego powodu, że nasze siły są ograniczone. Oczy naszej duszy są zbyt słabe, by móc znieść to światło. Tylko przez wiarę, w której opieramy się na Bogu, a nie na sobie samych, może On nam dać nowy umysł, nowe serce, wzbudzić w nas tę zgodność natury, przez co możemy oswoić się z tym, co jest zasadniczo tajemnicze. Miłość sprawia, że przywieramy i uczestniczymy w życiu Boga.”kard. Jean-Guinole-Marie Daniélou

„Tajemnica Trójcy Świętej mówi nam, że nie mamy Boga samotnego w niebie, odległego; nie, jest Ojcem, który dał nam swego Syna, który stał się człowiekiem takim jak my, i który, aby być jeszcze bliższym nas, posyła nam swojego Ducha.”papież Franciszek

ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla

ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla

Mt 5,35: [wcale nie przysięgajcie] ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla.

Mt 5,33–37

Jezus przestrzega, by nie składać pochopnie przysiąg. Uczeń Chrystusa ma być człowiekiem honoru, który zna swoją wartość i wartość danego słowa. Dlatego woli mówić mało i dużo robić, niż na odwrót. Podobnie jak jego Mistrz, jest odpowiedzialny za swoje słowa i czyny, myśli też o drugim człowieku. Dotrzymując zobowiązań i obietnic, daje innym poczucie bezpieczeństwa, że w trudnych chwilach nie straci głowy, a gdyby jakieś okoliczności zmusiły go do zmiany decyzji, na pewno wcześniej o tym zawiadomi.

„Prawo Mojżeszowe zobowiązywało Izraelitę do mówienia prawdy w sądzie celem sprawiedliwego rozstrzygnięcia sporu między osobami. Potwierdzeniem prawdy była przysięga złożona przed Bogiem. Z czasem składanie przysiąg stało się niemal nagminnym i pozbawionym wartości zwyczajem. Czyniono tak przy byle okazji, „wzywając imienia Bożego nadaremnie”. Jezus zachęca swoich uczniów, aby w ogóle nie przysięgali. Ich postawa moralna ma być na tyle klarowna i przejrzysta, że potwierdzeniem prawdy winno być z ich strony zwykłe „tak” lub „nie”. To jest coś więcej niż „słowo honoru”, czy też słowo, na którym polega się „jak na Zawiszy”. To ma być słowo chrześcijanina.”ks. Wojciech Michniewicz

proszę, byś ich ustrzegł od złego

proszę, byś ich ustrzegł od złego

J 17,15: Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego.

J 17,1–2.9.14–26

Pierwsi chrześcijanie rozpoznali i nazwali trzy największe zagrożenia infekcji złem, od których Jezus pragnął ich ustrzec (1 J 2,16): „wszelkie zło pochodzi z trzech źródeł: pożądliwości oczu (będącej bałaganem w naturalnej skłonności człowieka do dóbr zewnętrznych, z której rodzi się chciwość), pożądliwości ciała (między innymi jest to uleganie impulsom i zachciankom, szukanie wyłącznie przyjemności) i pychy ze spraw doczesnych (według św. Tomasza z Akwinu, jest to nieuporządkowana żądza własnej wielkości STh II-II q.162 a. 2). Pożądliwości przyćmiewają ludzki rozum i osłabiają wolę, dlatego remedium na nie – jest ufne powierzenie swoich pragnień Bogu, radość i wdzięczność z tego, co się ma, pokora oraz różne formy ascezy…

„Zadaniem umartwienia jest wyleczenie, naprostowanie człowieka na wszystkich jego poziomach „od góry do dołu” przez przeciwdziałanie tendencjom złym i stopniowe podbijanie duszy i ciała pod posłuszeństwo łaski.”Piotr Rostworowski OSB

„Diabeł podobny jest do psa na uwięzi; nie może on nikogo ugryźć, chyba że ktoś lekkomyślnie i zuchwale zbliży się do niego.”św Augustyn

„Pokaż mi twoje człowieczeństwo, a ja ci powiem kto jest twoim Bogiem.”Teofil z Antiochii

jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was…

jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was…

Mt 10,13: jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was!

Mt 10,7–13

Pokój, dar Jezusa dla Jego ucznia, staje się własnością apostoła. Może się on nim podzielić, jak błogosławieństwem z tymi, których spotyka. Gdyby jednak nie został przyjęty, jest wezwany, by bez rozproszenia napotkanymi okolicznościami, trwać przy źródle i Dawcy Pokoju…

„Ten, kto liczy na Boga, jest spokojny. Tajemnica wytrzymałości życiowej jest wewnątrz. Tam płynie woda żywa. Jeżeli człowiek pozbędzie się tego źródła mocy, to fale świata zaleją go.”Piotr Rostworowski OSB

„Początkiem wewnętrznego spokoju jest oddalenie wszelkiego zamętu, który wprowadza zamieszanie w głębi duszy. Końcowy zaś jego punkt, to wyzbycie się lęku w obliczu wszelkich zamętów i pozostanie wśród nich niewzruszonym.”św Jan Klimak

„W godzinie modlitwy stań w obecności pokoju i miłości…: o pokoju Boży, który przewyższasz wszelkie uczucie (Flp 4,7), miłe i przyjemne, słodkie i umiłowane, wszędzie, gdzie wchodzisz, panuje niewzruszone bezpieczeństwo. Tylko ty masz moc zahamować gniew władcy; zdobisz tron króla łaskawością; oświecasz królestwo chwały współczuciem i miłosierdziem.”św Gertruda z Helfty

Ja w nich, a Ty we Mnie!

Ja w nich, a Ty we Mnie!

J 17,23: Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś.

J 17,20-26

Modlitwa Jezusa odsłania skrawek dialogu miłości. W Trójcy Świętej panuje tak głęboka, harmonijna jedność, że choć są Trzy Osoby Boskie, w jedności absolutnej i doskonałej istnieje jeden Bóg. Stąd, gdy wyrażam miłość Jezusowi, zostają nią obdarowani także Ojciec i Duch Święty. Miłość Boga jest jak źródło – nieustannie się udziela i rozlewa na nas. Pozostaje w Bogu ciągle żywa przez wzajemne, miłosne obdarowanie. Prośba Jezusa o dar jedności wyraża pragnienie, by włączyć uczniów w ten miłosny dialog, a przez nich, zaświadczyć także światu o jego odżywczej mocy i pięknie.

„Kiedy Bóg stał się człowiekiem, wyraźnie nam pokazał, że w swojej istocie jest dialogiem, modlitwą. Jezus jest skierowaniem na Ojca. Jego »ja« u swych korzeni stanowi modlitwę.”Hans Urs von Balthasar

„Boski, miłosny dialog trwa w nas, narodziliśmy się z niego. Przez to, że jesteśmy włączeni w Chrystusa, w Synu czynimy dar z siebie-albo mówiąc właściwiej-stajemy się jak On: rodzimy się z Ojca i na powrót składamy się Mu w darze.”Jesteś moim umiłowanym synem, moim ukochanym dzieckiem”, mówi Ojciec, a my odpowiadamy w Duchu Świętym:”Abba Ojcze”.”Wilfrid Stinissen OCD

aby tak jak My stanowili jedno

aby tak jak My stanowili jedno

J 17,11: „Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno.”

J 17,11b-19

Imię Jezusa ma moc łączenia różnorodnych ludzkich charakterów, odmiennych wrażliwości, duchowości. Nawet skrajne poglądy współistnieją pokojowo w Kościele. W Nim. Ojciec wysłuchał i nadal wysłuchuje prośby Syna…

„Jest w Dziejach Apostolskich takie wyrażenie: „postanowiliśmy jednomyślnie”. Tak to przetłumaczono. Ale nie o to idzie, żebyśmy byli jednomyślni: Marek ma inne myśli niż ja… Tam jest takie piękne, greckie słowo „homotymadon”. Od „homos” czyli jeden i „tymos”, co znaczy „tchnienie”. Jest jedno tchnienie, które sprawia, że chrześcijanie są jednością. To jest tchnienie Ducha. To nie są nasze myśli. Jak będą nasze myśli podstawą spotkania, to będzie tyle kościołów ilu jest nas tu obecnych w kaplicy. Lecz jeśli będziemy otwierać się na tchnienie Ducha, to przy całej swojej różnorodności faktycznie będziemy jednością, będziemy harmonijni, symfoniczni i to będzie przepiękne.
Bądźcie wrażliwi na to słowo, które oznacza, że trwamy, poddając się jednemu tchnieniu Ducha. Na tym jedność polega i stąd ona się bierze.” apb Grzegorz Ryś

„Różnorodny w różnych ludziach, zawsze jednak taki sam, jak napisano: „Wszystkim objawia się Duch dla wspólnego dobra”.” św. Cyryl Jerozolimski

życie wieczne dla wszystkich, których Mu dałeś

życie wieczne dla wszystkich, których Mu dałeś

J 17,2: i aby mocą władzy udzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś.

J 17,1-11a

Modląc się głośno, z przejęciem, uroczyście podczas Ostatniej Wieczerzy, Jezus ujawnia władzę, którą dysponuje. Mocen jest udzielać życia wiecznego uczniom. Włącza więc ich w swój intymny dialog z Ojcem i zarazem dzieli się Tym, co Mu najdroższe. Już to jest zaczątkiem życia wiecznego, że zostają dopuszczeni do tak wielkiej poufałości. Życie wieczne jest trwaniem w tej życiodajnej więzi, we wspólnocie z Bogiem. Niezwykły i podniosły to moment. Chrystus staje w obecności Ojca i prosi Go o dar jedności dla uczniów. Dar, który jest Jego przywilejem i dziedzictwem.

„Modlić się to znaczy mocno kochać.”św Teresa z Lisieux

„Obecne życie zostało nam dane tylko po to, byśmy mogli uzyskać życie wieczne; gdy zabraknie refleksji nad tym, wtedy opieramy nasze uczucia na rzeczach tego świata, przez który przechodzimy; i gdy trzeba go opuścić, przerażamy się i niepokoimy. Aby być szczęśliwym w naszym pielgrzymowaniu, trzeba mieć przed oczyma nadzieję dotarcia do ojczyzny, w której pozostaniemy na wieczność, a zanim to nastąpi, mocno trzeba w to wierzyć.”św. o Pio

„Najpewniejszą drogą osiągnięcia zjednoczenia z Bogiem jest czynić wszystko, co w naszej mocy, aby stać się opróżnionym naczyniem na łaskę Bożą.”św Teresa Benedykta od Krzyża

Teraz mówisz otwarcie…

Teraz mówisz otwarcie…

J 16,29: Rzekli uczniowie Jego: Patrz! Teraz mówisz otwarcie i nie opowiadasz żadnej przypowieści.

J 16,29-33

Nie uchodzi uwagi uczniów fakt, że Jezus wprost, śmiało i jasno mówi o swoim pochodzeniu od Boga. Wcześniej preferował wypowiedzi zagadkowe, ukrywał swą tożsamość i relację z Ojcem za zasłoną przypowieści. Teraz, gdy niewiele już pozostało Mu czasu, ufnie dzieli się z uczniami najgłębszą tajemnicą swojego serca.

„„Oto wszystkie rzeczy otwarcie wymawia”(ide parresia lalei)–jedno greckie słowo parresia próbuję w przekładzie oddać trzema polskimi słowami „wszystkie rzeczy otwarcie”. To bardzo ważny i wieloznaczny termin teologiczny, dość rzadko dzisiaj komentowany. Wyraża pojęcie prawdziwej, wyczerpującej wypowiedzi o rzeczywistości zewnętrznej, połączonej z wewnętrzną postawą zintegrowanej, konsekwentnej otwartości. Parresia jest więc najwyższą i doskonałą szczerością, która nie polega na „czysto subiektywnym”, egocentrycznym uzewnętrznianiu swoich poglądów lub też „samego siebie”, lecz raczej na dawaniu świadectwa prawdzie, zarówno wewnętrznej jak i zewnętrznej.”Filip Taranienko

„Bóg się daje, nie narzuca; oświeca, ale nie oślepia.”papież Franciszek