«Wyciągnij rękę!»

Mk 3,5: „Wtedy spojrzawszy na nich dokoła z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serc, rzekł do człowieka: «Wyciągnij rękę!» Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa.”

Mk 3,1-6

Jezus jest mocno osadzony w wartościach: żyje tym, co głosi. Mimo, iż wie o nieprzychylnych mu osądach, widzi karcące i śledzące każdy Jego ruch spojrzenia faryzeuszy, a także zna motywacje ich serc – pragnienia by Go oskarżyć i zdyskredytować – robi swoje. Czyni to, co uważa za słuszne. Jest w łączności z Bogiem i blisko siebie, swoich zasad. Dlatego też nie stara się schlebiać elitom religijnym, pozyskać faryzeuszy przez jakiś kompromis np. wycofanie się z głoszenia czy zaprzestanie uzdrowień, które budzą w nich zawiść. Nie poświęca uwagi ich niezadowoleniu i nie waha się też narażać na ich dezaprobatę. Na oczach wszystkich przeciwników, uczniów oraz tłumów gapiów – uzdrawia człowieka z uschłą ręką. Głośno i dobitnie uzasadnia z jakich działał pobudek, wyjaśnia swoje motywacje. Daleki jest w swoim przekazie od emocjonalnego zrównoważenia i pozycji dystansu. Okazuje silne emocje: pozwala sobie na ujawnienie wzburzenia i smutku z powodu braku litości i współczucia wierzących wobec chorego. Jest bardzo spójny i autentyczny w ekspresji swoich przekonań. Siła wartości umocowanych w Bogu i wyrażonych uczuć jednej osoby zamyka usta i zmusza do odwrotu wielu oponentów.

„W Chrystusie prawda i miłość stanowią jedność.” papież Benedykt XVI

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments