odpuszczone są twoje grzechy

Mk 2,5: „Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: «Dziecko, odpuszczone są twoje grzechy».”

Mk 2,1-12

Jezus zwraca się do bezradnego w swojej chorobie człowieka nazywając go: „dziecko”. To jednocześnie pieszczotliwe miano jak i opisujące jego sytuację życiową – bycia zdanym na pomoc innych ludzi. Sparaliżowany jest bezradny, milczy, nie prosi o nic. Inni decydują za niego, szukają pomocy, troszczą się o niego, przynoszą. Być może on sam stracił już nadzieję, wegetuje z dnia na dzień, zrezygnowany. Nie żyje życiem, które powierzył mu Stwórca. Być może przytłoczyły go niewyznane grzechy, jest zniewolony i przygnieciony ich ciężarem. Albo ma zły obraz Boga jako bezlitosnego sędziego wymierzającego kary, a blokada jest jedną z nich… Może jest sparaliżowany obawą, że ktoś odkryje jego winę, albo leży na łożu lęku ponieważ nie chce okazać słabości: tak bardzo pragnie być doskonały, że woli przykuć się do łóżka niż pozwolić sobie na popełnienie błędu, poniesienie porażki. W fantazji może być idealny, bez wad i nie grozi mu konfrontacja z rzeczywistością… Kiedy Jezus odpuszcza mu grzechy i wydaje mu polecenie by wstał, wziął nosze w swoje ręce – kontaktuje go z jego wewnętrzną siłą, a jednocześnie każe mu się oprzeć na własnej prawdzie. Paralityk jest człowiekiem z noszami. Ma wziąć odpowiedzialność za swoje życie i kierunek, jaki mu nada…

„Podaj nam rękę i postaw nas na nogi; podnieś nas, o Boże miłosierdzia; pomóż nam kierować nasze spojrzenie ku górze.” św. Serapion

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments