pozostań tam, aż ci powiem

Mt 2,13: „oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić».”

Mt 2,13-18

Niekiedy pojawia się zarzut dotyczący tej Ewangelii mniej więcej tej treści: „Dlaczego rodzice Jezusa nie ostrzegli innych rodziców tylko uciekli?”– trochę tak, jakby Maryja i Józef dysponowali w tamtej chwili wszechwiedzą o zamiarach i dyspozycjach Heroda oraz ich konsekwencjach. Tymczasem Józef usłyszał jedynie, że Herod tropi Dziecię i zamierza je zamordować, dlatego muszą uciekać jak najszybciej…

„I znowu rodzi się pytanie, czy takie boskie interwencje są wyjątkiem? Czy dotyczą tylko Maryi i Józefa ze względu na wyjątkowe dziecko, którym się opiekują? Nie otrzymujemy wprost przestróg z nieba ani w snach ani przez posłańców.
Wydaje mi się, że ta komunikacja jakoś się odbywa. Trzeba się jej uczyć, jak w każdej relacji. I nie jest tak, że anioł podpowiada wszystko w szczegółach. Zwróćmy uwagę, że Józef otrzymuje polecenie udania się do Egiptu, aby przeczekać Heroda. I tyle. Reszta należy już do Józefa, jak to zrobić, gdzie się udać dokładnie itd. Egipt był w tym czasie zamieszkany przez sporą diasporę żydowską – mówi się o około milionie osób- więc Anioł nie każe Józefowi uciekać gdziekolwiek, ale tam, gdzie może też być przyjęty, zrozumiany, gdzie asymilacja będzie łatwiejsza. To pewien znak dla nas, co do sposobu komunikowania woli Bożej nam.” Dariusz Piórkowski SJ

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments