Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry

Łk 1,39: W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [ziemi] Judy.

Łk 1,39-45

„W przeciwieństwie do Zachariasza Maria nie prosiła o znak, ale go otrzymała. Tym znakiem jest Elżbieta. W chwili zwiastowania Maria nie mieszkała jeszcze z Józefem, chociaż formalnie byli już małżeństwem. Wizyta u Elżbiety odbyła się wlaśnie w tym czasie. Gdy anioł odszedł, Ewangelista dodaje, że Maria wstała i poszła w tych dniach do Elżbiety. A więc może nie od razu po zwiastowaniu, lecz na pewno nie upłynęło sporo czasu. Maria poszła za sugestią anioła, który wprawdzie nie kazał jej iść do Elżbiety, ale sama Maria doszła do wniosku, że to dobrze zrobi im obu. Elżbieta też doświadczyła szczególnej interwencji Bożej, więc nie uzna Marii za „nawiedzoną”, będzie mogła ją zrozumieć. I tak się stało. W ich spotkaniu jest dużo radości. Błogosławienie to oznaka radości. Dzielenie się nią. Od tego Maria zaczyna. Nie od tego, co trudniejsze, a więc: jak to powiedzieć Józefowi. W sumie nie wiemy, czy mu o tym powiedziała wprost, czy Józef po prostu zauważył ją w zaawansowanej ciąży. To ich tajemnica. W każdym razie Ewangelia pokazuje, jak różnymi sposobami działa Bóg. Dzięki niej możemy Go rozpoznać. Ale nie oczekujmy, że Bóg wyręczy nas od używania rozumu, inteligencji i innych ludzkich darów, które nam dał.”Dariusz Piórkowski SJ

„Przyszłość narodu nie tyle w rękach polityków, ile w rękach matek spoczywa.”św. Urszula Ledóchowska

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments