Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę

Łk 20,33: Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę.

Łk 20,27-40

„My dzisiaj nie rozumiemy prawa lewiratu. A to prawo to jedno z objawień Boskiego i ludzkiego miłosierdzia. Panowie, tu mężczyzna umiera bezpotomnie, wyobraźcie sobie: pracujecie, tyracie, chałupyście postawiali, zgromadziliście te wszystkie pola, majątki, no i co, komu to teraz? Nie jest tak fajnie odejść i co? Zniknął chłop. Prawo mówiło to, masz brata, ten brat bierze tę żonę, wdowę, aby wzbudzić potomstwo swojemu bratu. Dziecko, które się urodzi nie będzie synem tego, który wziął wdowę, tylko będzie synem tego, który umarł. A ty chłopie nic z tego nie masz. A on już sobie myślał: brat umarł, wdówka sama, to to pole już będzie moje. I chałupa też będzie moja. A potem moich dzieci. Jaki on ma interes w tym, żeby wzbudzać potomstwo swojemu bratu? Nie ma żadnego interesu. Tylko chodzi o to, żeby jego brat, żył dalej w jego dzieciach. Nic dziwnego, że nie zawsze im się to podobało. Ale nie o to chodzi, czy ci się to widzi tylko o to, że twój brat nie może być bezpotomny. I ty możesz być na tyle bezinteresowny i możesz się zdobyć na taki czyn bez interesu. W miłości do swego brata… On będzie miał swoje dziecko, które będzie dziedzicem po nim, ty nie. To był bardzo piękny przepis choć dzisiaj może dziwić bo inaczej patrzymy na małżeństwo. Ale co do ducha to szło o to: okaż miłosierdzie swojemu zmarłemu bratu i zdobądź się na czyn, z którego ty nic nie będziesz miał.”apb Grzegorz Ryś

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments