W tym czasie przyszli niektórzy faryzeusze

Łk 13,31: W tym czasie przyszli niektórzy faryzeusze i rzekli Mu: «Wyjdź i uchodź stąd, bo Herod chce Cię zabić».

Łk 13,31-35

Faryzeusze próbują zastraszyć Jezusa. Udają depozytariuszy ważnych tajemnic; dobroczyńców, którzy przychodzą z poselstwem troski. Kalkulują, że gdy „rabbi z Nazaretu” usłyszy ich wieści oraz solidnie zaprawione niepokojem przynaglenia, zapewne poczuje lęk przed śmiercią i ucieknie z miasta. Jakże silni i przebiegli staliby się we własnych oczach, gdyby im się udało za pomocą gróźb i manipulacji wpłynąć na Jego drogę. To byłby dla nich również sygnał, że można manipulować Nim za pomocą lęku, zmuszając do kolejnych uników i odwrotów. Tymczasem Jezus odsyła ich do Heroda (oznaczając go jako inspiratora pomysłu szczucia strachem) z wyraźnym przekazem, że na nic są próby wpłynięcia na kierunek, do którego zmierza. Tak jak Bóg daje Mu moc uzdrawiania, także i On jest mocodawcą Jego życia. Chrystus jest cały w rękach Boga. To daje Mu siłę i spokój…

„Doświadczam wyraźnie, że muszę posuwać się krok po kroku i powierzyć się spokojnie Opatrzności.” św Teresa Benedykta od Krzyża

„Nie ma stworzenia, którym by nie opiekowała się Opatrzność Boża. Bóg troszczy się o każdego z osobna, jak gdyby on sam tylko istniał i o wszystkich razem, jakby byli czymś jednym.” św Augustyn

„We wszystkim tylko Jego widzieć należy.” św Teresa z Lisieux

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments