Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi…

Łk 12,8: Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych.

Łk 12,8-12

Bywają sytuacje, które wymagają męstwa w przyznaniu się do wiary w Boga i przynależności do Kościoła. Nie muszą to być sytuacje krańcowe, decydujące o życiu lub śmierci. Czasem są to zdarzenia, które konfrontują z przykrościami ze strony niewierzących: wyśmianiem, dewaluacją, łatką „mohera”, uśmiechami politowania. Cudze wyznanie wiary ośmiela niektóre osoby do wypowiedzenia własnych uraz związanych z zachowaniem jakiegoś znanego lub usłyszanego przez media księdza. Zdarzają się i przeniesienia na wierzącego agresji czy nienawiści z jakiejś osoby (której np religijne deklaracje mocno odbiegały od uczynków, a nie było możliwe zwrócenie jej uwagi). Cała stłumiona niechęć wybucha na wierzącego niejako zastępczo tylko dlatego, że „reprezentuje” on wartość powiązaną z czyimś urazowym doświadczeniem. Zdarza się, że nie ukrywający swojej wiary i przekonań spotykają się z twardym milczeniem i zamkniętymi drzwiami kiedy chcą przynależeć do jakiejś grupy zawodowej. Te i podobne doświadczenia stawiają przed wyborem: ujawnić swoją wiarę i narażać się z tego powodu na odrzucenie, czy też przemilczeć, ukryć ją albo nawet udawać podobne innym poglądy, w myśl powiedzenia: „jeśli wchodzisz między wrony musisz krakać jak i one”. Jezus deklaruje jak bardzo ceni przyznanie się do wiary w Niego przed ludźmi.

„Wiara jest siłą żywotną dusz wielkich.”św Leon

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments