Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego

Mt 18,10: Baczcie, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie.

Mt 18,1-5.10

Królestwo niebieskie jest dostępne dla tych, którzy zawrócili z drogi nadęcia, rywalizacji o wielkość, pogardy wobec słabości, bezradności i bezbronności. Stając w prawdzie wobec Boga, wszyscy jesteśmy jak małe dzieci, podobne do tego, które Jezus postawił wobec apostołów. Nie każdy jednak chce się takim widzieć… Niewielu potrafi przyjąć duchowy status potrzebującego. Łatwiej jest zaprzeczać, że doświadczam braków, polegać na sobie: na sile fizycznej, intelekcie czy sprycie i realizować swe potrzeby, nie widzieć swych słabości i ograniczeń, które boleśnie konfrontują z własną małością. Sporym wysiłkiem jest metanoia do postawy zależności. Rozpoczyna się od przyznania, że potrzebuję Ojca, który się mną opiekuje. Konsekwencją jest jednak wypatrywanie aniołów: wyrazów Jego czułej miłości. Oczekiwanie na doświadczenia Jego obecności i działanie przez nich…

„Zaklinam Cię: nie zapominaj nigdy o tym niewidocznym towarzyszu, który jest stale obecny, nieustannie wsłuchuje się w nas i jest gotowy pocieszać. Co za wspaniała bliskość! Co za szczęśliwe towarzystwo!Gdybyśmy tylko byli w stanie objąć je rozumem! Trzymaj go zawsze przed oczami duszy. Wspominaj często jego obecność, dziękuj mu, zanoś do niego swe modły i nieprzerwanie podtrzymuj dobrą z nim relację.”św o. Pio

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments