Lisy mają nory i ptaki podniebne – gniazda

Lisy mają nory i ptaki podniebne – gniazda

Łk 9,58: Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki podniebne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć».

Łk 9,57-62

Jezus nie ukrywa niedogodności związanych z decyzją zostania Jego uczniem, pójścia za Nim, towarzyszenia Mu w wędrówkach… Nory i gniazda to symbole bezpieczeństwa i wygody. Jezus wyrzekł się obydwu… Nory i gniazda oznaczają także strefy komfortu emocjonalnego, a może nawet obszary, gdzie chcemy mieć tzw. „święty spokój”. Przekraczanie i wychodzenie z nich wiąże się często z dyskomfortem, wysiłkiem, ryzykiem, narażeniem na porażkę, odrzucenie czy nawet agresję i atak. Jezus nie prowadzi idyllicznego i spokojnego życia, wyznaczanego przez stałe pory posiłków czy modlitwy. Szukając zagubionych owiec niejednokrotnie narusza cudze strefy wpływów. Chce, by Jego uczniowie byli świadomi wymagań i zagrożeń, które wiążą się z Jego stylem życia.

„Lisy mają nory Łk 9,58 należy rozumieć w kontekście warunków Jego życia jako wędrownego kaznodziei, bez stałego miejsca zamieszkania, niż braku dachu nad głową, choć i o to również może chodzić.”Raniero Cantalamessa OFMCap

„Wszyscy ludzie mieli swoje miejsce, On go nie miał: nie znalazł go wśród ludzi (…), ale w żłobie, wśród bydła i zwierząt oraz wśród prostych i szczerych ludzi. Dlatego mówi: „Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć.”św Hieronim

Zobaczysz jeszcze więcej niż to…

Zobaczysz jeszcze więcej niż to…

J 1,50: Odparł mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod figowcem? Zobaczysz jeszcze więcej niż to».

J 1,47-51

Doświadczenie duchowe pod drzewem figowym, o którym wie Jezus – przenika Natanaela. Prowadzi do deklaracji wiary i słów pełnych uwielbienia. Chrystus obiecuje mu jednak znacznie więcej… Otwiera perspektywę głębszej relacji z Bogiem, jeśli uczeń zdecyduje się pójść za Nim, przebywać w Jego obecności, słuchać Go i oglądać Ojca, który współdziała z Jezusem w Duchu Świętym.

„Bóg bardziej przenika każdą rzecz, niż ona sama siebie; a byt rzeczy więcej zależy od podtrzymującego ją Boga, niż od wewnętrznych praw życia.”św. Bonawentura

„Boże mój, czy kiedyś będę mógł Cię oglądać? Jakie widzenie można by porównać do widzenia Ciebie? Czy ujrzę zdrój tej łaski, która mnie oświeca, umacnia, daje pociechę? Jeśli pochodzę od Ciebie, jeśli mnie stworzyłeś, jeśli żyję w Tobie, o Panie, obym mógł także powrócić do Ciebie i pozostać z Tobą na zawsze.”bł J. H. Newman

„Bóg w zasadzie działa poza kulisami, niczym anonimowy dobroczyńca. Jego sterowanie naszym życiem jest tak ukryte, że większość z nas nie jest świadomych tego, że uczynił On nas aniołami, abyśmy mogli pomóc bliźniemu lub w jaki sposób nasz bliźni stał się aniołem dla nas.”apb Fulton Sheen

Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki

Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki

Łk 9,48: „«Kto by to dziecko przyjął w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto by Mnie przyjął, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki».”

Łk 9,46-50

Między uczniami, przepychającymi się między sobą i walczącymi o pozycję w grupie Jezus stawia dziecko. Za wzór stawia nie siłę i demonstrowanie swoich mocnych stron lecz słabość oraz opiekowanie się bezbronnością i bezradnością drugich. Uczy ich, że w ten właśnie sposób prawdziwie uwielbią Tego, Który przychodzi, bo Bóg ujmuje się za najmniejszymi…

„Można mówić o pokorze Boga. Bóg ma jakieś niezrozumiałe upodobanie do tego, co maleńkie, co niskie.” Piotr Rostworowski OSB

„Znakiem największej dojrzałości człowieka jest ofiarowanie – w dojrzałych, silnych, ludzkich dłoniach – wewnętrznej wrażliwości, ofiarowanie jej Bogu i ukrycie w głębi Jego „łona”. Tylko ci, którzy doświadczyli dziecięctwa Bożego, zdolni są do męstwa, odważnego zaangażowania w świecie, ponieważ wiedzą, że „ich życie ukryte jest z Chrystusem w Bogu” (por. Kol 3,3).” ks Krzysztof Grzywocz

„+ O Boże, jak bardzo pragnę być małą dzieciną. Tyś Ojcem moim, Ty wiesz, jak jestem maleńką i słabą, przeto Cię błagam, utrzymuj mnie przy sobie we wszystkich chwilach życia mojego, a szczególnie w śmierci godzinę. Jezu, ja wiem, że dobroć Twoja przechodzi dobroć najczulszej matki.” św. Faustyna (Dz 242)

Dziecko, idź i pracuj dzisiaj w winnicy

Dziecko, idź i pracuj dzisiaj w winnicy

Mt 21,28: „«Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: „Dziecko, idź i pracuj dzisiaj w winnicy”.”

Mt 21,28-32

„Wtedy zaczynamy też inaczej rozumieć modlitwę, że modlitwa nie polega na tym, że ja staję przed Bogiem i ciągle do Niego gadam: daj mi to, daj mi tamto, siamto, jeszcze to dla mnie zrób. Modlitwa polega na tym, że stajesz przed Bogiem i słuchasz, co On do Ciebie mówi. I On ci mówi: potrzebuję cię, w tym miejscu cię potrzebuję, albo do tego cię potrzebuję… To jest niesamowity zaszczyt dowiedzieć się od Boga, że On mnie do czegoś potrzebuje, że ja się do tego nadaję, że ja dla Niego jestem partnerem w budowaniu Kościoła. On mnie chce, mówi: dziecko, idź, potrzeba Twojej pracy. Ale naprawdę, najgorsza rzecz, jaka może być to takie pójście do jakiejkolwiek posługi w Kościele, którego się nie zadecydowało na modlitwie. Nie można sobie Kościoła spłaszczyć. To nie jest firma. Kościół jest rzeczywistością Bosko – ludzką, jest Pan, jest Ojciec Rodziny, od Niego trzeba usłyszeć. On ci pokazuje miejsce, gdzie będziesz pracował i na jakich zasadach. Jakość modlitwy mierzy się tym czy słyszysz do czego On cię chce.” apb Grzegorz Ryś

„Rzeczą niemożliwą jest, by ktoś mógł czynić postępy w służbie Bożej, jeśli nie byłby przyjacielem modlitwy” św. Franciszek z Asyżu

Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi

Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi

Łk 9,44: „«Weźcie wy sobie dobrze do serca te słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi».”

Łk 9,43b-45

Po uzdrowieniu i uwolnieniu człowieka od wpływu złego ducha, kiedy Jezusa otacza atmosfera podziwu,szacunku, może też nawet trwożliwej czołobitności, właśnie ten moment On wybiera na przypomnienie uczniom o czekającej Go męce. Być może chce ostudzić ich zapał, gdyż zna ich serca i wie, że wyobrażają już sobie triumfalny pochód Mesjasza i wyzwolenie Jerozolimy. Może pragnie się podzielić proroczym smutkiem. Wie, że ta ludzka chwała jest ulotna, trwa krótko. Niebawem może ci sami ludzie, którzy Go doceniali i chwalili, odwrócą się, zapomną o tym wydarzeniu, wzgardzą Nim i z łatwością osądzą…

„Cóż z tego, że czasem zniesiesz słówko, ty, który cięższych ciosów nie potrafisz jeszcze wytrzymać? I dlaczego tak drobne rzeczy bierzesz sobie do serca, chyba dlatego, że jesteś jeszcze zbyt cielesny i zależy ci na ludziach bardziej, niż powinno? Boisz się ich wzgardy, nie chcesz słuchać upomnień i zasłaniasz się wymówkami. Ale wejrzyj w siebie głębiej, a zobaczysz, że żyje jeszcze w tobie świat i próżna chęć podobania się ludziom. Bo kiedy unikasz nagany i wymówek za swoje uchybienia, to znak, że brak ci prawdziwej pokory, że nie umarłeś jeszcze dla świata ani świat nie umarł dla ciebie Ga 6,14.
Usłysz jedno moje słowo, a nie będziesz dbał o tysiące słów ludzkich.” Tomasz a Kempis