A oni wyśmiewali Go

Mt 9,24: „«Odsuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi». A oni wyśmiewali Go.”

Mt 9,18-26

Jezus powstaje na błaganie zwierzchnika synagogi i zmierza do jego domu. Jak zauważa Filip Taranienko: wraz z uczniami „dołącza do jego drogi”(ekolouthesen auto) – choć w Ewangelii zazwyczaj to do Jezusowej drogi dołączają tłumy… Zaproszony by wkroczyć w życie rodziny Bóg podąża pokornie za ludzkim władcą (gr archon), choć sam dzierży władzę nad życiem i śmiercią. Wśród domowników być może jedynie ojciec dziecka ma niezłomną, desperacką wiarę w cud, gdyż Jezusa wita lamentujący tłum, który już rozpoczął uroczystości pogrzebowe… Skromnego rabbiego z Nazaretu spotyka przykrość. Zostaje wyśmiany. Zgromadzeni okazują Mu wrogość. Lekceważą Jego słowa i blokują Mu przejście. W tej sytuacji Chrystus nie przepycha się. Wycofuje i zostaje na zewnątrz… Wchodzi do dziewczynki wtedy, gdy zbiorowisko szyderców i sceptyków zostaje usunięte. Ludzie nieufni i ironiści zostają wykluczeni jako świadkowie cudu. Jezus przychodzi do dziewczynki i obdarza ją siłą. Filip Taranienko, analizując czasownik „ekratesen” – który pochodzi od rzeczownika „siła” (kratos) wskazuje, że Chrystus niejako „opanowuje” jej rękę, chwyta i podnosi do życia.

„Wierzyć, to nic innego, jak w nocy świata dotknąć ręki Boga i tak w ciszy słuchać słowa i dostrzec miłość.” Benedykt XVI

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments