Synu, czemuś nam to uczynił?

Łk 2,48: Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie».

Łk 2,41-51

Maryja nie rozumie zachowania swojego Syna i daje temu wyraz w słowach, które wyrażają jej zaskoczenie, przytłaczający niepokój i ból. W nazaretańskiej rodzinie wszelako panuje wzajemny szacunek i zaufanie. Maryja nie obawia się mówić Jezusowi o swoich uczuciach a On chętnie wyjaśnia Jej swój punkt widzenia i bez buntu powierza rodzicielskiej opiece.

„Obrazowi Maryi, naszej relacji do Niej, czyli naszej maryjności pewnie trochę by pomogło, gdybyśmy Ją bardziej „uczłowieczyli”, czyli przyjęli taką, jaką była, bo Ona nie była przecież (i nie jest) jakimś nadczłowiekiem. Gdybyśmy Ją pokazali, jak walczy z tym wewnętrznym tsunami; z tą falą emocji, napięć, bólu, zaskoczenia. Ze wszystkimi uczuciami, jakie musiały w niej być. I w tym wszystkim mówi Bogu „tak”. Jestem cała Twoja! Właśnie mi życie wywaliłeś do góry nogami, ale ja się na to zgadzam, bo zrobiłeś to Ty. Więc teraz ono będzie lepsze, niż gdybym sama je sobie wymyśliła. To jest Mount Everest wiary i zawierzenia.”bp. Adrian Józef Galbas SAC

„Mateńko Najświętsza! Posłuchaj: kocham Ciebie bardziej, niż wszystkie stworzenia na ziemi i w niebie… Po Panu Jezusie – to rozumie się samo przez się… ale kocham Cię.”św o. Pio

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments