Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne

J 6,47: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne.

J 6,44-51

Niezwykle cenna jest dla Boga wiara. To ona stanowi budulec relacji z Nim, jest jak akwedukt, którym mogą płynąć z nieba strumienie łask. Wiara czyni wrażliwym na to, co Bogu miłe. Kształtuje więc ludzkie serce wpływając stale na myśli, decyzje i czyny. Naśladowanie Jezusa, wzoru spełnionego życia i pięknego charakteru: szlachetnych postaw i zachowań nie tylko wpływa na dobre życie teraźniejsze lecz wiedzie w wieczność, którą On zapowiedział swoim Zmartwychwstaniem…

„Wiara wyraża się bowiem religijnością, ale łatwo jest zapomnieć o wierze, gdy jest się religijnym, bo religijność jest łatwiejsza od wiary. Wiara zakłada wewnętrzną przemianę w Miłość. Religijność ma w tym pomóc. Jeśli nie pomaga, to nie ma żadnej wartości.” Mieczysław Łusiak SJ

„W tym kłębowisku wątpliwości Wiara, jaką na chrzcie otrzymałem, szepcze do mnie spokojnym głosem: «Własnymi siłami niczego nie dokonasz, ale jeśli Bóg będzie ośrodkiem każdego twojego działania, to wytrwasz i dojdziesz do celu».”bł. Pier Giorgio Frassati

„Przyczyną życia Bożego w nas jest to, że w nas, ludziach cielesnych – przebywa cieleśnie Chrystus. Dzięki temu żyjemy przez Niego jak On żyje przez Ojca.”św. Hilary z Poitiers, O Trójcy Świętej

Wszystko przekazał Mi Ojciec mój…

Wszystko przekazał Mi Ojciec mój…

Mt 11,27: Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.

Mt 11,25-30

Bóg pragnie być poznany, dlatego objawia się w Synu. W Jezusie Jego obraz odbija się w sposób niezafałszowany -jak w lustrze, stąd relacja z Synem -zbliża do Ojca. Bóg przenika serce człowieka i wie, kto czci Go w duchu i prawdzie, darzy Go miłością, przejmuje się Jego przykazaniami, żyje w uważności na Jego Obecność. Odsłania przed nimi swoje głębie, tajemnice i jednoczy w rosnącej miłości.

„Jako dowód swej miłości Bóg daje nam niepojęty dar, to jest sam siebie w Osobie Syna swego. Tej tajemnicy miłości nie wyczerpiemy przez wieczność całą.”św Faustyna (Dz.1584)

„Jeśli więc dzisiaj ktoś chciałby jeszcze pytać Boga albo pragnąć od Niego jakichś widzeń czy objawień, nie tylko postępowałby nieroztropnie, lecz również obrażałby Boga, nie mając oczu utkwionych w Chrystusa całkowicie, bez pragnienia jakichś innych nowości.
Mógłby wtedy Bóg powiedzieć: „To jest Syn mój umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie”. Wszystko już powiedziałem przez Słowo moje: Na Niego więc zwróć oczy, gdyż w Nim złożyłem wszystkie słowa i objawienia. Odnajdziesz w Nim o wiele więcej niż to, czego pragniesz i o co prosisz.”św Jan od Krzyża

Ojciec mój daje wam prawdziwy chleb z nieba

Ojciec mój daje wam prawdziwy chleb z nieba

J 6,32:”«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój daje wam prawdziwy chleb z nieba.”

J 6,30-35

Jezus pragnie by podążający za Nim ludzie duchowo karmili się Prawdą, jak znanym i codziennie widzianym chlebem. Zamiast żywić się tym, co ceni świat (władza, sukces, znaczenie, bogactwo), sycili się Duchem Prawdy, którego tak wielu przyjąć nie może, ponieważ niestety Go nie widzi ani nie zna (J 14,17)…

„Ojciec mój daje wam Chleb z nieba Prawdziwy.” „Prawdziwy”(alethinon) –(por. to samo słowo w Prologu Janowym J 1,9 : Był [Logos] światłem prawdziwym, które oświetla wszystkiego człowieka przychodzącego na świat). Przymiotnik ten znaczy tutaj, że Chleb Prawdziwy jest Prawdą, a nie tylko przeciwieństwem „chleba fałszywego”–chociażby dlatego, że manna też była przecież, w zwykłym znaczeniu tego polskiego słowa, „prawdziwa”. „Alethinon” pochodzi od zaprzeczenia czasownika „lanthano” („być nieznanym”, „być niewidzianym”), słowem tym odpowiada więc Jezus na oczekiwanie „zobaczenia i uwierzenia” z wersetu 30. Można też tutaj, zestawiając to miejsce z wersetem J 1,9, wnioskować, że Prawda Logosu jest źródłem prawdy każdego innego chleba.” Filip Taranienko

„Cóż innego znaczy wzywać w prawdzie Prawdę, jeśli nie Ojca w Synu?” św. Anzelm

Rabbi, kiedy tu przybyłeś?

Rabbi, kiedy tu przybyłeś?

J 6,25: „Gdy zaś odnaleźli Go na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: «Rabbi, kiedy tu przybyłeś?»”

J 6,22-29

Poszukujący Chrystusa ludzie są ciekawscy. Próbują dociec, jak przedostał się na przeciwległy brzeg bez łodzi. Jezus nie wyjaśnia tłumom dlaczego odszedł, gdy chcieli obwołać Go królem ani nie tłumaczy własnej potrzeby modlitwy. Nie dzieli się nocnym doświadczeniem kroczenia po wodzie i nie odpowiada na pytania. Zmienia temat i konfrontuje tłum z ukrytym powodem, dla którego wyruszyli na poszukiwanie Go. Chcą stale otrzymywać pożywienie w sposób cudowny i łatwy. Pragną by Chrystus zaspokajał ich potrzeby. On jednak wie, że nie są zainteresowani podejmowaniem wymagań Ewangelii, stawaniem się ludźmi duchowymi, których sycą duchowe, nieprzemijające pokarmy: przyswajanie i podążanie za Słowem Bożym, karmienie się Bogiem, życie wartościami. Dlatego tylko pokazuje im kierunek i zachęca do wysiłku: „zabiegajcie”…

„Życie duchowe żywi się Bogiem i tylko Bogiem przez poznanie Jego i miłość. Życie duchowe musi więc być widzeniem Boga. Tam gdzie nie ma widzenia Boga, tam nie ma i życia duchowego.” Piotr Rostworowski OSB

„Ja jestem pokarmem ludzi dojrzałych. Musisz wzrastać, a wtedy będziesz Mnie spożywał. Jednak inaczej niż przy pokarmie cielesnym, nie Ja będę się przemieniał w ciebie, ale ty we Mnie.” Jezus do św. Augustyna (Wyznania)

«Cóż to za rozmowy prowadzicie ze sobą w drodze?»

«Cóż to za rozmowy prowadzicie ze sobą w drodze?»

Łk 24,17: On zaś ich zapytał: «Cóż to za rozmowy prowadzicie ze sobą w drodze?»

Łk 24,13-35

Jezus przybliża się do uczniów, którzy rozmawiają »ze sobą« -tak jakby byli zdani na samych siebie… On zaś pragnie wkroczyć w ich sposób postrzegania świata, jest zainteresowany tym, co przeżywają, angażuje się w ich kryzys… Wszelako, jest obecny w inny sposób niż dotychczas… Uczniowie utknęli w przyzwyczajeniach dotyczących Jego samego i w sposobie postrzegania siebie w relacji z Nim… On tymczasem uruchamia zmianę: wchodzi między nich nie jako Nauczyciel lecz towarzysz; osoba nic nie znacząca, sprawiająca wrażenie mało zorientowanej. Zachęca do wypowiedzenia niepokojów, rozczarowania i goryczy, zapatrzenia w wydarzenia i niezrozumienia ich, zalegających na dnie serca pretensji do przywódców, nurtujących pytań i oczekiwań. Relacjonowanie wydarzeń umożliwia im obu wydobyć z siebie prawdę o uczuciach, przemyśleniach i ujawnić stan wewnętrzny, a zainicjowane w obecności Jezusa omawianie tego, co ich smuci, pomaga uczniom uporządkować wszystko, co leży im na sercu. Chrystus nie poprzestaje jednak tylko na słuchaniu: jest aktywny, dynamicznie odpowiada, wyjaśnia, oddziałuje i rozpala Słowem Bożym. A potem karmi ich i daje im się rozpoznać…

„Droga, którą Bóg kroczy wraz z duszami, które Go kochają, szukając ich i nie pozwalając im popaść w smutki, jest prawdziwymi zaślubinami między Nim a nimi.”św Filip Neri