A zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął

Mk 8,13: A zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął na drugą stronę.

Mk 8,11-13

Słysząc roszczenia faryzeuszy Jezus głęboko wzdycha. Może wyraża tak zasmucenie, rozczarowanie ich zamkniętą postawą,
może jest to również wyraz złości z powodu próby manipulacji: by zachowywał się zgodnie z wymaganym scenariuszem, spełniał ich życzenia. Wypuszczenie Ducha Świętego w westchnieniu może być również badaniem intencji serc swoich rozmówców, co ostatecznie skutkuje sprzeciwem – wypowiedzeniem przez Niego zdecydowanego „nie”. Jezus potrafi postawić ostre granice ponieważ jest blisko swoich uczuć. W interakcji z konkretnymi zachowaniami ludzkimi Jego smutek i złość informują Go precyzyjnie o próbie nadużycia, podstępu. Chrystus reaguje natychmiast. Wyraża protest. Nie zamierza dawać im żadnego znaku. Przerywa, bojkotuje inicjowaną grę. To wystarczający wyraz miłosierdzia z Jego strony. Nie sili się na wyrozumiałość wobec toksycznych osób, nie próbuje ich usprawiedliwiać, pozyskiwać czy łagodzić cudze niezadowolenie. Po prostu zostawia manipulantów na drugim brzegu nie przejmując się, że to ich tylko rozwścieczy i będą tworzyć plotki na Jego temat… Jest wolny, niezależny i świadom, że nic im nie jest winny. Odchodzi… Prawda (choć nie do wszystkich dotrze) obroni się sama…

„Droga uczciwych jest najtrudniejsza, ale i najbliższa z dróg wiodących do nieba.”bł. Pier Giorgio Frassati

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments