Pójdź za Mną!

Pójdź za Mną!

Łk 5,27: „Potem wyszedł i zobaczył celnika, imieniem Lewi, siedzącego na komorze celnej. Rzekł do niego: «Pójdź za Mną!»”

Łk 5,27-32

Jezus powołuje grzesznika. Człowieka nieuczciwego, przez wielu uważanego za złodzieja i kolaboranta. Można odczytać to powołanie jako odpowiedź na najgłębiej ukrytą tęsknotę Lewiego za Bogiem, za prawdą, za sensem. Równie dobrze jednak może być to przeszywające i domagające się radykalnej oraz natychmiastowej odpowiedzi wezwanie do nawrócenia. Tak głębokie, że całkowicie przewartościowuje światopogląd człowieka. Chrystus nie pozostawia odmienionego Mateusza w jego środowisku – jak Zacheusza. Czyni go uczniem – to znaczy, że zaprasza go głębiej i znacznie dalej… Być uczniem to stale się nawracać, obserwować Mistrza i uwewnętrzniać Jego styl reagowania oraz sposób myślenia. Być uczniem to być człowiekiem w drodze… Być może Mateusz potrzebował właśnie takiej bliskości i drogowskazu by się nie pogubić w życiu… Chrystus powołuje go, gdyż chce go mieć przy sobie. Oferuje mu czyste źródło, z którego może czerpać, Ducha Świętego, który rodzi go na nowo…

„Błądzenie jest rzeczą ludzką, ale dobrowolne trwanie w błędzie jest rzeczą diabelską.” św. Augustyn

„Bóg daje nam siłę zaczynania od nowa.” (KKK 1432)

kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć

kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć

Mt 9,15: „Jezus im rzekł: «Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć.”

Mt 9,14-15

Odpowiadając uczniom Jana Chrzciciela Jezus zwraca uwagę na konieczność spójności uczuć z ich wyrażaniem w zewnętrznych znakach. Ważna jest dla Niego intencja, z jaką dokonuje się umartwień. Jeśli serce nie odczuwa jakiejś straty, żalu, pragnienia bliskości duchowej na podobieństwo oblubienicy rozłączonej z oblubieńcem, wtedy praktyka postu jest bardziej ćwiczeniem fizycznej wytrzymałości niż praktyką duchową.

„Kościół pości, świat jest na diecie. Z punktu widzenia materii nie ma różnicy, gdyż człowiek może zrzucić dwadzieścia funtów w pierwszy lub w drugi sposób. Różnica tkwi w intencji.” apb Fulton Sheen

„Na cóż zda się wycieńczać ciało wstrzemięźliwością, jeśli umysł nadyma się pychą.” św. Hieronim

„Chcecie, abym powiedział wam sposób czynienia pokuty, dostosowanej do waszego wieku i kondycji? Niech poszczą wasze oczy. Oczy są nazwane oknami, przez które do duszy wchodzi szatan.” św. Jan Bosko

„Post to umiejętność rezygnacji z rzeczy próżnych, zbędnych, aby przejść do tego, co istotne. To szukanie piękna prostszego życia.” papież Franciszek

cóż za korzyść dla człowieka, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci

cóż za korzyść dla człowieka, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci

Łk 9,25: „Bo cóż za korzyść dla człowieka, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?”

Łk 9,22-25

Dla wielu słowo „dusza” (hebr.nepeš [néfesz], gr.psyché) jest synonimem całości osoby, własnego wnętrza, ukrytego „ja”, ludzkiego obszaru wolności, miejsca zamieszkania wolnej woli. Określa się tak również wszystkie procesy wewnętrzne człowieka, w których skład wchodzą między innymi emocje, intelekt, czy procesy poznawcze i motywacyjne. Zawiera również pamięć i historię życia osoby. W miarę zatem trwania i wzrastania dusza zyskuje ciężar: wyborów, preferencji, upodobań – innymi słowy- nabiera kształtu, który w kontekście życia wiecznego – nie jest bez znaczenia…

„Dusza żywi się tym, z czego się cieszy.” św. Augustyn

„Współczesny człowiek używa zasad moralnych niczym ubrań. Dziś używa jednego zestawu zasad, a jutro użyje innego, podobnie jak przywdziewa białe spodnie do gry w tenisa, czarny garnitur na kolację, kąpielówki na plażę i nie zakłada nic, gdy wchodzi do wanny. Jego upodobania determinują jego zasady moralne, chociaż to jego moralne zasady powinny kształtować jego upodobania.” apb Fulton J. Sheen

„I garderoba duszy ma swoje żurnale.” Stanisław Jerzy Lec

„Wartość naszej duszy poznajemy po wysiłku, jaki czyni zły duch, by ją zgubić.” św. Jan M. Vianney

A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie

A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie

Mt 6,6: A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Mt 6,1-6.16-18

Gdy człowiek zbliża się do Boga, Bóg otwiera się na tą bliskość (Jk 4,8). Widzi serce osoby i wynagradza – czyni owocnym czas poświęcony modlitwie.

„Prawdziwym powodem, dla którego nie udaje ci się zawsze medytacja to ten: i nie mylę się! Zaczynasz medytować w rozproszeniu i niepokoju. To wystarczy, żebyś nigdy nie otrzymał tego, czego szukasz, bo twój umysł nie jest skoncentrowany na prawdzie, nad którą medytujesz i nie ma miłości w twoim sercu. Ten niepokój jest próżny. Z tego wyniknie tylko wielkie zmęczenie duchowe i pewien chłód w duszy, szczególnie na poziomie uczuć. Nie znam innego rozwiązania niż następujące: wyjść z tego niepokoju. Jest to jedna z większych przeszkód w praktyce religijnej i życiu modlitewnym. Niepokój nas pogania, byśmy się następnie potknęli. Naprawdę nie chcę cię zwolnić z medytacji, tylko dlatego, że wydaje ci się, że nie masz z niej żadnych korzyści. W miarę jak zrobisz pustkę w tobie i pozbędziesz się tego przywiązania w pokorze, Pan obdarzy cię łaską medytacji, którą trzyma w swojej prawicy.”św o. Pio

„Życie kontemplacyjne niektórzy pojmują tak, że się kontempluje siebie samego. Często jesteśmy zanadto stroskani o nasz postęp wewnętrzny. Lepiej szukać Boga, służby Jemu, wierności, niż myśleć o swoich stopniach.”Piotr Rostworowski OSB

On jednak nie chciał, żeby ktoś o tym wiedział

On jednak nie chciał, żeby ktoś o tym wiedział

Mk 9,30: Po wyjściu stamtąd przemierzali Galileę, On jednak nie chciał, żeby ktoś o tym wiedział.

Mk 9,30-37

Są w życiu Chrystusa takie okresy, kiedy stara się On przemierzać Galileę incognito. Nie głosi, nie zwraca na siebie uwagi – jednak nie chce być sam. W drodze do domu w Kafarnaum poświęca czas uczniom. Formuje ich, dzieli się swoim sercem: tym, czym żyje, o czym myśli, co Go być może niepokoi. Opowiada, jakie wydarzenia przewiduje i co proroczo widzi przed sobą. Chce, by najbliższe mu osoby dzieliły z Nim chwile przygotowań do trudnego odcinka misji. Nie znajduje jednak zrozumienia. Uczniowie nie są skłonni przyjmować trudne słowa o męce i cierpieniu. Nie pojmują też zapowiedzi zmartwychwstania. Unikają tematu, który ich przerasta. Uciekają od niego. Być może kumulujące się napięcie i niepokój w grupie, niejasne obawy przed utratą Mistrza sprawiają, że uczniowie odreagowują i zajmują się tym, co dla nich prostsze, łatwo dostępne, namacalne wręcz. Porównują się między sobą, rywalizują, kłócą, komu należy się miejsce bliżej Jezusa. Gdy skupiają się na sobie – wszystko się rozpada… Smutna jest ta zupełna rozbieżność wewnętrznych narracji; osamotnienie Jezusa, któremu nikt nie towarzyszy, nie ośmiela się zadawać pytań, dzielić z Nim najtrudniejszych spraw…

„Jedna tylko myśl człowieka jest więcej warta niż świat cały, dlatego jedynie Bóg jest jej godzien.”św Jan od Krzyża