umysł ich był otępiały…

Mk 6,51: Wtedy oni tym bardziej zdumieli się w duszy, nie zrozumieli bowiem [zajścia] z chlebami, gdyż umysł ich był otępiały.

Mk 6,45-52

Czasami przejście Boga przez moje życie bywa doświadczeniem trudnym. Nie rozumiem Bożego działania, zwłaszcza gdy On pojawia się pośród przeciwności, trudności i zastaje mnie w lęku. Trudno jest Go rozpoznać zwłaszcza gdy nie mam z Nim jeszcze mocnej relacji opartej na zaufaniu. Niepojęta natura Boga i Jego interwencje po prostu nie mieszczą się w głowie, przekraczają to, co można na tej ziemi wiedzieć i czego się zwykle doświadcza. Bóg więc często zastaje człowieka nieprzygotowanym… Jak uczniowie –„ponad miarę wstrząśnięci w sobie”– tłumaczy ten werset filolog Filip Taranienko:

„nie pojęli bowiem przy chlebach, było bowiem ich serce skamieniałe (gr peporomene – od słowa „poros” kamień wulkaniczny, powstały ze skamieniałej lawy).”

Czasem trzeba długo przebywać przy Jezusie, by wierzyć nie zewnętrznym okolicznościom i własnym, roztrojonym uczuciom albo obawom – lecz Jemu samemu. Rozpoznawać Jego łagodne przejście w tej właśnie chwili, gdy szaleją przeciwne wichry. Warto też wytrwale prosić Pana o wrażliwe serce, które zdolne jest słyszeć Jego głos dodający otuchy (Ez 11,19; Jr 24,7)…

„Jezus nie żąda wielkich czynów, ale jedynie zdania się na Niego i wdzięczności.”św Teresa z Lisieux

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments