A Słowo stało się ciałem…

J 1,14: A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas.

J 1,1-18

Pokora Boga, który stał się człowiekiem budzi zachwyt, zdumienie i podziw… Niepojęty i Niezmierzony ograniczył się do rozmiarów kruszyny… Mógł wszystko i sam sobie wystarczał, a zechciał być zależny od swego stworzenia: potrzebował opieki i pielęgnacji, ochrony, ciepła, miłości i uwagi dla prawidłowego rozwoju. Wszystkowiedzący i przenikający wszechświat zrezygnował z chwały i pozwolił sobie powoli wzrastać w mądrości (Łk 2,52), poznawać po części (1 Kor 13,12), nie wiedzieć (Mt 24,36). Odwieczne Słowo robiło namiot pośród nas i nie chcąc nikogo przytłoczyć ogromem i głębią mądrości, nie razić sądem, stało się tak małe, że jeszcze nie mówi i w swej bezbronności kwili i płacze… Bóg pokornie słucha i patrzy na nas, poznaje nas…

„Bóg nas słucha, możemy z Nim rozmawiać gdyż stał się człowiekiem i łączy nas z Nim ludzka więź. Nie dzieli nas już ogromny dystans. Nie zasłania płaszcz tajemnicy. Wierzę, że On zna nas wszystkich i trzyma w ręku całą historię. Osobista relacja z Chrystusem jest więzią międzyludzką i to jest moim zdaniem najważniejsze.”Benedykt XVI

„To zaś zamieszkanie Stwórcy w stworzeniu, Boga w ciele, nie jest poniżeniem Boga, ale wywyższeniem człowieka. Człowieku, dlaczego sobie samemu uwłaczasz, skoro Bóg tak wysoko cię ceni?”św. Piotr Chryzolog

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments