którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób

Łk 20,27-28: „Wówczas podeszło do Niego kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał…”

Łk 20,27-40

„Saduceusze to absolutna wierchuszka, arystokracja kapłańska. Ludzie dobrze usadzeni na ziemi, korzystający z przywilejów tego kim byli, może do końca trudno się nawet dziwić, że w życie wieczne nie wierzyli bo tu i teraz było im bardzo wygodnie. Oni przychodzą z tą swoją niewiarą do Jezusa także dlatego, że chcą Go trochę wykpić. Przytaczają fragment Pięcioksięgu tak, że w zasadzie wszystko w jego świetle wygląda absurdalne. Ale ich pytanie jest pytaniem o życie wieczne, czy jest zmartwychwstanie, oni w to nie wierzą, oni z tego drwią. Pan Jezus podejmuje z nimi rozmowę, choć widzi ich nastawienie. To jest uderzające w Jezusie, On zawsze rozmawia z człowiekiem, nawet z takim, który z Niego drwi, nawet z takim, który bawi się w takiej rozmowie. Pan Jezus zawsze człowieka traktuje poważnie.” apb Grzegorz Ryś

„Cóż to szkodzi mi żyć otoczona sercami niechętnymi, gdy mam pełnię szczęścia w duszy własnej? Albo co mi pomoże życzliwość serc innych, jeżeli nie posiadam we własnym wnętrzu Boga? Kiedy mam Boga we własnym wnętrzu, cóż mi kto szkodzić może?” św. Faustyna (Dz.455).

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments