Zatrzymali się z daleka…

Łk 17,12: Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka…

Łk 17,11-19

Chorzy na trąd żyją w izolacji. Nie z własnej woli unikają kontaktów społecznych. Na co dzień doświadczają bycia kimś niechcianym, poczucia odrzucenia i opuszczenia. Są przygnębieni lękiem… Być może żyją ze świadomością porażki życiowej, przytłoczeni rozmiarem doznanych strat: zdrowia, rodziny, działalności zawodowej (zwłaszcza tej wymagającej kontaktu z innymi), a także pozytywnej, pełnej nadziei wizji przyszłości… Lecz dzięki wspólnemu przebywaniu i wzajemnemu wsparciu mają siłę znosić trudny los. Mimo trudności i ubogiego psychospołeczne życia nie ulegają depresji czy apatii. Gdy tylko pojawia się promyk nadziei: pogłoska o Jezusie i uzdrowieniach, których dokonuje – wychodzą Mu naprzeciw. To prawda, nie wchodzą z Nim w bliskość. Stoją z daleka, przekonani, że są niegodni, nieczyści, że im tego nie wolno. Jednak odważnie wołają do Chrystusa, wypowiadając własne potrzeby. To już modlitwa…

„Modlitwa zawsze budzi uczucie braterstwa, obala mury, przekracza granice, tworzy niewidzialne, ale realne oraz skuteczne mosty, otwiera horyzonty nadziei.”papież Franciszek

„Cały czas starajmy się poznać Boga. Im bardziej Go znamy, tym bardziej pragniemy Go poznać.”bł br Wawrzyniec od Zmartwychwstania

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments