Ich też powołał

Ich też powołał

Mt 4,21: „A gdy poszedł stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci: Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał.”

Mt 4,18-22

„Powołanie to jest przede wszystkim życie odniesione do Boga. Czyta swoje życie jako powołanie ktoś, kto wie, że to życie jest w relacji do Boga. Papież Franciszek mówi, że jeśli jesteśmy w życiu bałwochwalcami, jeśli czcimy bożki, to nie zachodzi niebezpieczeństwo powołania. To jest dość oczywiste, ponieważ to my powołujemy bożki do istnienia, dlatego one niczego od nas nie oczekują. To my oczekujemy od naszych bożków rozmaitych rzeczy, natomiast bożki, tak jak mówi nam cały Stary Testament naśmiewając się z nich mają usta ale nie mówią. Niczego się nie dowiesz od swego bożka, nic ci nie powie. Natomiast jeśli żyjesz w relacji z Bogiem to zachodzi niebezpieczeństwo powołania. Powołanie to jest życie odniesione do Boga i takie, które człowiek czyta, kształtuje w relacji do Boga. Powołanie jest postanowieniem i łaską. To nie jest tak, że Pan Bóg ma wobec nas jakieś plany i wymagania. Tak naprawdę zawsze pierwsza jest Jego miłość do nas i ona jest też źródłem siły do tego aby powołanie Boże w życiu spełnić.” apb Grzegorz Ryś

Patrzcie na drzewo figowe i na inne drzewa

Patrzcie na drzewo figowe i na inne drzewa

Łk 21,29: „I powiedział im przypowieść: Patrzcie na drzewo figowe i na inne drzewa.”

Łk 21,29-33

Piękna jest poetycka wyobraźnia Jezusa. Używa obrazowych, lecz bliskich sercu i doświadczeniom słuchaczy metafor. Analogia do figi, która po okresie zimy wypuszcza pączki liści i zawiązki owoców, budząc entuzjazm i ciesząc ludzkie oczy świeżą zielenią-uwypukla sens emocjonalny czujności duchowej. Nie ma być ona dla wierzących czymś na kształt fatalizmu: biernością naznaczoną lękiem przed śmiercią, kataklizmem, zagładą – lecz radosnym oczekiwaniem, tak jak na zbliżającą się już wiosnę – na spotkanie z Tym, o którym wiemy, że nas kocha, Który był i Który jest dobry, sprawiedliwy i miłosierny, i Który przychodzi…

„Chrześcijanin to człowiek, który w swej wierze i nadziei już teraz żyje życiem wiecznym.” Marie Dominique-Philippe OP

„Nasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Można by powiedzieć w zimie: to drzewo jest martwe, na przykład figowiec, grusza lub jakiekolwiek inne drzewo owocowe; w okresie zimy zdaje się pozbawione życia. Ale lato dowodzi czegoś innego i pozwala osądzić, czy jest żywe. Naszym latem jest objawienie Chrystusa.” św. Augustyn

„Powstań, ponieważ Chrystus objawił ci swoją miłość i przechowuje dla ciebie nieoczekiwaną możliwość realizacji.” św. Jan Paweł II

A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy

A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy

Łk 21,28: „A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.”

Łk 21,20-28

Jezus chce, by Jego uczniowie nie ulegali ponurym nastrojom i lękom lecz z podniesioną głową żyli mocną wiarą i nadzieją. Uprzedza ich, że odejdzie. I tak się stało. Zwiastuje, że powróci w chwale. Wszyscy więc chrześcijanie dzielą wiarę w paruzję. Wiedzą, że Jego powtórne przyjście może wypełnić się w każdej chwili (KKK 673). Oczekują, że powróci by doprowadzić do ostatecznego triumfu dobra nad złem (KKK 681), by sądzić żywych i umarłych. Ufają, że królestwu Jego nie będzie końca… Wczoraj i dziś było jasne, że jeszcze nie wszystkie rzeczy tego świata są poddane Bogu. Zapowiedzi wojen i kataklizmów uzmysławiają tylko, że ostateczny triumf Chrystusa nad światem nie dokona się bez walki i sprzeciwu zła (KKK 680). Nie zaskakuje to wierzących, którzy na co dzień toczą walkę duchową. Jezus chce jednak, by nie ulegali przerażeniu i przygnębieniu. By żyli nadzieją na spotkanie się z Nim twarzą w twarz, obietnicą nowego nieba i nowej ziemi, w których będzie mieszkała sprawiedliwość. (2P 3,13,1Tes 4,16).

„Mówią, że nadzieja to matka głupich. Nie zgadzam się. Nadzieja to, owszem, matka, ale tych, którzy potrafią patrzeć w dal.” kard. Stefan Wyszyński

włos z głowy wam nie zginie…

włos z głowy wam nie zginie…

Łk 21,18: Ale włos z głowy wam nie zginie.

Łk 21,12-19

Zaskakujące wydaje się to zapewnienie Jezusa w zestawieniu z wcześniejszymi słowami (Łk 21,16) o śmierci niektórych uczniów z powodu prześladowań. Chrystus jednak wyraża przekonanie, że Bóg, który jest wielką Opatrznością, przenikającą każdy byt – trzyma w ręku zarówno życie biologiczne (bios) stworzeń jak i nie podlegające zepsuciu, niezniszczalne życie wieczne (zoe) wierzących.

„Zachowaj cierpliwość także i w chwilach, gdy przeżywasz duchowe osamotnienie, zachowaj cierpliwość w przyjęciu z miłością wszystkich doświadczeń i przeciwności, poprzez które Jezus chce cię upodobnić do Siebie i jakie w przedziwnej swej opatrzności zsyła na ciebie, a zobaczysz, że pewnego dnia Pan wysłucha wszystkie twoje błagania i spełni pragnienia.”św o. Pio

„Panie, jakże jesteś dobry, że trzymasz w ręku tę słabą trzcinę! Tą trzciną jestem ja; jestem jeszcze słaba, ale pozostanę z Tobą zawsze jak ta trzcina. Gdybyś ją pozostawił, ona by się złamała. To nie ona Cię podtrzymuje, to Ty ją trzymasz… Myślcie zawsze:’Gdyby Jezus mnie zostawił, byłabym gorsza od Judasza; ale jeśli Jezus mnie strzeże, będę umiłowanym Janem’.”św Maria od Jezusa Ukrzyżowanego

„Byt rzeczy więcej zależy od podtrzymującego ją Boga, niż od wewnętrznych praw życia.”św Bonawentura

że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami

że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami

Łk 21,5: „Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, powiedział…”

Łk 21,5-11

Jezus uczy swoich słuchaczy dystansowania się od rzeczy zewnętrznych, zwłaszcza skupiania uwagi na bogactwie. Człowiek jest świątynią Boga, której także grozi koncentracja na fizycznej, zewnętrznej stronie – podczas gdy to, co jest najbardziej istotne: życie w Duchu i w prawdzie, bywa spychane na margines…

„Niektórzy ludzie tak dalece dają się pochłonąć rzeczom zewnętrznym, że–gdy zostaną pozbawieni niektórych przyjemności lub przedmiotów–czują, że właściwie nie istnieją. Nauczyli się oceniać swą własną wartość w kategoriach posiadania, a nie bycia. Takie dusze, gdy zostaną pozbawione swoich oszczędności lub majątku, mogą popełnić samobójstwo; ich lojalność względem rzeczy jest tak wielka, że zatracili wszelką świadomość swojej prawdziwej relacji z Bogiem. Lekarstwem na taki niebezpieczny i nieszczęśliwy stan przywiązania jest stopniowe rozluźnianie więzów, które łączą nas z zewnętrznymi rzeczami. Musimy przestać być owładniętymi przez te rzeczy…alkohol, hałas, sukces lub przyjemność. Jest rzeczą roztropną, aby człowiek decydował zamiast reagować na bodziec.” apb Fulton Sheen

„Nie szukajcie rzeczy, które się kończą.” św. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego