I Pan dodał…

Łk 18,6: I Pan dodał: Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi.

Łk 18,1-8

Do wytrwałości na modlitwie potrzebna jest świadomość tego, z Kim rozmawiam… Jeśli Bóg jest dla mnie surowym sędzią, którego wyroków i gniewu się boję, przyjdę do Niego tylko „w ostateczności”… Gdy wydaje mi się, że milczy w mojej sprawie mogę nabrać przekonania, że zbywa mnie… Kiedy nie rozumiem Go ani nie czuję z Nim związku, może traktuję Go jako Kogoś obcego i liczę na własne siły? Może nie zamierzam „upokarzać się” błagając Kogoś tak nieprzeniknionego? Albo widząc wiele nieszczęść na świecie i wiedząc o wszechmocy Boga, czuję bunt wobec Niego? Myślę nawet, że ja bym to wszystko urządził lepiej? Może obawiam się kary lub odrzucenia za natręctwo? Albo po dwóch ponowieniach próśb zniechęcam się nie widząc rezultatów? Może moja wiara jest na etapie magicznym: oczekuję natychmiastowych i najlepiej spektakularnych efektów, a gdy ich nie ma, tracę zainteresowanie Tym, który nie poddaje się łatwo mej woli? Czy potrafię być natarczywą wdową? Chrystus mówi, że nawet niesprawiedliwy sędzia wysłuchuje proszących uparcie. O ileż bardziej ujmie się za mną kochający Bóg, który wierzących i modlących się uważa za swych wybranych…

„Modlitwa jest wodą użyźniającą życie duszy. Jest ona jak powietrze dla człowieka i jak woda dla ryby. Zapewnia życie.”św Wincenty a Paulo

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments