Poślę do nich proroków i apostołów

Łk 11,49: „Dlatego też powiedziała Mądrość Boża: Poślę do nich proroków i apostołów, a z nich niektórych zabiją i prześladować będą.”

Łk 11,47-54

Bóg nie chce zguby grzesznika lecz by się nawrócił i żył w prawdzie (Ez 18,23). Styl Jego działania to wysyłanie posłańców z upomnieniem/korektą. Historia wszelako uczy, że prorocy stale natykają się na deformację obłudy, która bierze się u człowieka z niechęci do przeżywania trudnych uczuć: wstydu, złości, smutku. Nie tolerując stanu frustracji związanego z własną grzesznością – człowiek postanawia odciąć się od uczuć. Gdy jednak wykręci kontrolkę sygnalizującą nieprawidłowości w działaniu silnika (serca), wprawdzie ma chwilowo tzw. święty spokój, ale silnik się od tego nie naprawia… W efekcie, do bezrefleksyjnie przeżywanych impulsów dorabia ideologię lub coraz pokrętniej wyjaśnia sobie świat tak, by nie przeżywać zakazanych uczuć… Faryzeusze, uczeni w Piśmie i arcykapłani konfrontując się z Jezusem – uosobioną Prawdą, zderzyli się nagle z unikanym i wymanewrowanym przez siebie wstydem. A ponieważ nie mieli zwyczaju badać i poddawać krytycznej refleksji czy porządkowaniu uczuć (np złości), zadecydowali o wyeliminowaniu Sprawcy dyskomfortu emocjonalnego… Tak samo ich przodkowie czynili prorokom…

„Jak można wykorzenić hipokryzję? Jest bardzo dobre lekarstwo, które pomaga nam ustrzec się obłudy: oskarżanie samych siebie i powiedzenie Panu: “Zobacz Panie, jaki jestem!”, powiedzenie tego z pokorą.” papież Franciszek

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments