Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki…

Łk 14,26: Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem.

Łk 14,25-33

Sięgnięcie po wolność od przywiązania (które jest zniewalające: wiąże decyzje, tłamsi rozwój, sprawia, że człowiek karłowacieje nie mogąc podążać ku dobru)- wymaga radykalizmu, który może wydobyć z człowieka i od niego wymagać tylko Bóg.

„Jezus posługuje się tutaj gorącym, pełnym skrajnych określeń i pasji językiem, można powiedzieć- typowym dla wschodniej mentalności i kultury, gdzie używa się określeń krańcowo kontrastujących ze sobą (gorący aż do punktu wrzenia, zimny aż do punktu zamarzania); gdzie kochać całym sercem, z pasją wewnętrzną mogę tylko kogoś jednego, najukochańszego. Wszystkich innych kocham mniej i gdyby porównać z miłością do tego najukochańszego- mam ich w nienawiści. To jest tego rodzaju język człowieka zakochanego. Więc tutaj nie chodzi o nienawiść w sensie moralnym, czyli wrogie nastawienie, odrzucenie, chęć zniszczenia kogoś. Taka nienawiść jest oczywiście bardzo ciężkim grzechem, gdyby ktoś nosił coś takiego w sercu, taką tendencję.”ks Józef Maciąg

„Pan poleca tak słuchać natury, by uczcić jej Sprawcę, a nie oddalać się od Boga wskutek miłości do rodziców.”św. Ambroży

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments