ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił

Łk 16,19: ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił…

Łk 16,19-31

Każdy z nas ma w sobie bogacza i Łazarza. Bogacz to mogą być nasze maski, trofea sukcesu, wiedzy, zasług, w których (niczym w purpurze i bisiorze) paradujemy przed ludźmi, komunikując swoją wartość. To może być wreszcie wszystko, w co uciekamy broniąc się przed kontaktem z własną biedą i Duchem, badającym serca. Rzeczy często nawet dobre i miłe, które dają zapomnienie i sprawiają, że dzień w dzień świetnie się bawię, udając kogoś, kto nie potrzebuje pomocy ani Boga, ani ludzi. Bogacz otrzymuje na ziemi swoją wypłatę: podziw dla siły, oklaski uznania, przyjemność. Lecz ostatecznie kończy w otchłani… Nie zatroszczył się o nabycie miłosierdzia i przepadł razem z całym swym bogactwem. Nikomu nie usłużył Bogiem, więc nie ma imienia… Imię ma żebrak Łazarz: a więc nasza bieda, rana pokryta wrzodami i zawstydzająca, brak, słabość. Dla Boga bieda ma imię: Łazarz, co znaczy: „Bóg dopomógł”. Pokaż swojego Łazarza Bogu, nie pomijaj go u bram pałacu swego serca. To Łazarzem Bóg jest najbardziej zainteresowany. To on woła o Jego łaskę. To jego aniołowie niosą do nieba…

„Największa nędza duszy nie zapala Mnie gniewem, ale się wzrusza Serce Moje dla niej miłosierdziem wielkim.”Pan Jezus do św Faustyny (Dz.1739)

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o