myśląc: Uszanują mojego syna…

myśląc: Uszanują mojego syna…

Mt 21,37: W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna.

Mt 21,33-43.45-46

Cierpliwość i pokora Właściciela winnicy (Boga) jest niezwykła. Choć do Niego należy cała posiadłość: On tworzy przestrzeń do pracy, wyszukuje żyzne miejsce, dba o jego bezpieczeństwo i zapewnia najróżniejszą pracę robotnikom. Do Niego należy pełna wiedza: jak z zasadzonego ziarnka doprowadzić do produkcji najprzedniejszego napoju, Jego własnością są wszystkie sprzęty. I przed Nim odpowiadają robotnicy za poczynione szkody lub błędy- to Właściciel nie nadużywa władzy… Jest niezwykle delikatny. Pozostawia sługom ogromną swobodę. Nie przypomina im raz po raz, kto tu rządzi. Raczej liczy na ich zdrowy rozsądek. Na szacunek. Ma nadzieję na ich wdzięczność…„Co masz, czego byś nie otrzymał?” (1 Kor 4,7). Mimo to, spotyka Go zawód…

„Historycy NT informują nas, że kiedy w ówczesnej Palestynie umierał dziedzic jakiejś posiadłości, przechodziła ona w ręce pierwszego, kto ją zajął. Rolnicy tak zatem rozumowali, choć w sposób wykrzywiony i bardzo niebezpieczny: jeśli syn jest jedynym dziedzicem a my go zlikwidujemy, to winnica stanie się nasza na mocy prawa. I tak przeszli od słów do czynów. Przeliczyli się.”Innocenzo Gargano OSBCam

ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił

ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił

Łk 16,19: ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił…

Łk 16,19-31

Każdy z nas ma w sobie bogacza i Łazarza. Bogacz to mogą być nasze maski, trofea sukcesu, wiedzy, zasług, w których (niczym w purpurze i bisiorze) paradujemy przed ludźmi, komunikując swoją wartość. To może być wreszcie wszystko, w co uciekamy broniąc się przed kontaktem z własną biedą i Duchem, badającym serca. Rzeczy często nawet dobre i miłe, które dają zapomnienie i sprawiają, że dzień w dzień świetnie się bawię, udając kogoś, kto nie potrzebuje pomocy ani Boga, ani ludzi. Bogacz otrzymuje na ziemi swoją wypłatę: podziw dla siły, oklaski uznania, przyjemność. Lecz ostatecznie kończy w otchłani… Nie zatroszczył się o nabycie miłosierdzia i przepadł razem z całym swym bogactwem. Nikomu nie usłużył Bogiem, więc nie ma imienia… Imię ma żebrak Łazarz: a więc nasza bieda, rana pokryta wrzodami i zawstydzająca, brak, słabość. Dla Boga bieda ma imię: Łazarz, co znaczy: „Bóg dopomógł”. Pokaż swojego Łazarza Bogu, nie pomijaj go u bram pałacu swego serca. To Łazarzem Bóg jest najbardziej zainteresowany. To on woła o Jego łaskę. To jego aniołowie niosą do nieba…

„Największa nędza duszy nie zapala Mnie gniewem, ale się wzrusza Serce Moje dla niej miłosierdziem wielkim.”Pan Jezus do św Faustyny (Dz.1739)

Oto idziemy do Jerozolimy…

Oto idziemy do Jerozolimy…

Mt 20, 18: Oto idziemy do Jerozolimy: tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć.

Mt 20,17-28

Piękna jest szczerość i odwaga Jezusa. Realnie ocenia sytuację. Jest świadomy zła, które spotka Go ze strony religijnych przywódców. Dzieląc się swoją wiedzą z uczniami chce ich zmobilizować do czujności. Oni jednak Jego słowa rozumieją z innej perspektywy. Zachwyceni dokonanymi przez Niego cudami i znakami, oczekują triumfu Mesjasza i myślą w kategoriach sukcesu. Rodzi to oburzenie jednych na drugich, spory o wyróżnione miejsce i przepychanki. Jakby nie dotarła do nich zapowiedź śmierci… Nie usłyszeli Go, gdyż byli pełni siebie…

„Pójść do Jerozolimy, to także dzieje się w moim życiu, oznacza być wydanym na niesprawiedliwy sąd, na niesprawiedliwe oskarżenie, na kłamstwo, na oszczerstwo, nawet na wyrok i to wyrok krzyżowania. I to jest cena, którą za Jerozolimę warto zapłacić.”o. Michał Legan OSPPE

„Dobrze jest mieć przykrości, to czyni człowieka bardziej uważającym i miłosiernym.”św. Teresa z Lisieux

„Cokolwiek bądź od kogo niesprawiedliwie znosimy, to nam Bóg tę krzywdę albo na odpuszczenie grzechów, albo na nagrodę zasług policzy.”św. Jan Chryzostom

nim zamieszkali razem

nim zamieszkali razem

Mt 1,18: „wpierw nim zamieszkali razem…”

Mt 1,16.18-21.24a

Józef jest człowiekiem, który potrafi tworzyć dom. Zanim zaprosi Maryję do siebie, przygotowuje bezpieczną przestrzeń.

„Co zrobić, abyśmy mieszkali w takim domu, jakim był dom Józefa? Nie mamy szans żyć tak jak Oni, ale mamy szansę im się powierzać, oddawać. Zaprosić ich do tego, aby uczestniczyli w naszym życiu. Adoracja, modlitwa, codzienne przebywanie z Jezusem nas kształtują. Widzę to po sobie. Widzę wpływ łaski na moje życie. Wpływ łaski zaś jest na nasze zbawienie decydujący. Józef adorował Pana Jezusa przez całą dobę, każdy więc powinien znaleźć własną przestrzeń do adoracji Boga, choćby przez godzinę.” Augustyn Pelanowski OSPPE

„Musimy wyznać, że wszyscy potrzebujemy tego milczenia przenikniętego obecnością adorowanego Boga; potrzebuje go teologia… potrzebuje go modlitwa, aby nigdy nie zapomniała, że oglądanie Boga oznacza zejście z góry z obliczem tak promieniującym, iż trzeba je przykryć zasłoną; potrzebuje go ludzki wysiłek, aby zrezygnować z zamykania się w walce bez miłości i przebaczenia. Wszyscy, wierzący i niewierzący muszą nauczyć się milczenia, które pozwoli Bogu mówić kiedy, i jak zechce. A nam zrozumieć Jego słowo.” św. Jan Paweł II

odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone

odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone

Łk 6,37: odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone.

Łk 6,36-38

Jezus zachęca do darowania przewin, urazów czyli długów bliźniego wobec nas. Odpuszczanie jest dla zranionego. Nie jest równoznaczne z pojednaniem. Uwalnia duszę i czyni ją wolną od spętania poczuciem krzywdy, koncentracją na ranie, ciągłym rozgrzebywaniem swojego bólu, lęku przed wchodzeniem w relacje… Ale nie tylko. Przebaczanie zmniejsza również naszą pychę. To z powodu dumy z tak wielką trudnością przychodzi nam wybaczać. Im więcej jest we mnie pokory, tym łatwiej jest mi puścić wolno, zostawić za sobą. Ilość pokory można zmierzyć zdolnością do przebaczenia…

„Dzięki pokorze rodzą się w człowieku takie dobra, jak: wytrzymałość na znoszenie przeciwności, wolność od gniewu, życzliwość, łagodność, otwartość na cudze potrzeby.”św Jan Chryzostom

„Bóg nie obiecuje człowiekowi, który się spowiada, że już nigdy więcej nie zgrzeszy, lecz że będzie coraz bardziej kochał. A grzech – jego i innych – nie zniszczy tej miłości. Dzięki niej człowiek będzie niósł grzech, a nie grzech człowieka.”ks Krzysztof Grzywocz

„W przebaczeniu czegoś niewybaczalnego człowiek jest najbliższy Bożej miłości.”Gertrud Le Fort

To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!

To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!

Łk 9,35: A z obłoku odezwał się głos: To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!

Łk 9,28b-36

„To, co dzieje się na tej świętej górze, to teofania, objawienie samego Boga. Jezus objawia się jako „światłość ze światłości”. Jezus nie jest Synem Bożym tak, jak my jesteśmy synami Bożymi. Jezus jest Synem, umiłowanym Synem. Jest przyobleczony chwałą samego Boga. W ostatnich wersetach poprzedniego rozdziału czytamy, że sześć dni wcześniej zapowiedział, iż objawi się w swej chwale: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim”(16,12). Tutaj na górze proroctwo staje się rzeczywistością.”Wilfrid Stinissen OCD

„Bóg jest miłością. Stworzył nas z miłości, z miłości nas odkupił i przeznaczył do ścisłego zjednoczenia ze sobą. Bóg – miłość jest obecny w naszej duszy obecnością nadprzyrodzoną, osobową i obiektywną. Działa w nas nieustannie swoją miłością-jak ogień niezmiennie promieniujący ciepłem, słońce ustawicznie rozlewające swój blask, źródło bijące nieprzerwanie.”bł Maria Eugeniusz od Dzieciątka Jezus

jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski

jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski

Mt 5,48: „Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.”

Mt 5,43-48

„W zapisie św. Łukasza temu wezwaniu odpowiada zdanie:”Bądźcie miłosierni jak Ojciec wasz jest miłosierny”(Łk 6,36). Wersja Łukaszowa (nieco późniejsza)- jak może się w pierwszej chwili wydawać-zawęża: sprowadza doskonałość Boga do jednego wymiaru. Inni z kolei powiedzą, że jest „cieplejsza”- radykalnie zbliża odbiorcy obraz Boga. (…) Doskonałość nie jest samopuryfikacją, dążenie do niej nie jest mniej lub bardziej uporczywym i krytycznym przeglądaniem się w lustrze. O wiele łatwiej jest jej doświadczyć w relacji. Miłosierdzie jest radykalnym przeciwieństwem „wsobnej” cnoty. Miłosierdzie jest miłością nie oglądającą się na wzajemność. Jest miłością do tego, kto nie może się odwdzięczyć. W szczególny sposób to rozumienie miłosierdzia zakodowane jest w jego łacińskim określeniu „misericordia”. Wpisane są weń dwa słowa: miser „ubogi” oraz „cor” serce. Misericordia znaczy serce dla ubogich. Dla tych, którzy nie mają, są potrzebujący, znaleźli się w bardzo „mizernych” okolicznościach. Tacy właśnie wszyscy jesteśmy w odniesieniu do Boga. A On ma dla nas wszystkich serce Ojca.” apb Grzegorz Ryś

kto się gniewa na swego brata

kto się gniewa na swego brata

Mt 5,22: „A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi.”

Mt 5,20-26

„To, co Jezus mówi, nie jest jeszcze surowszym od dziesięciu przykazań nakazem legislacyjnym, który osądza nie tylko czynności, lecz nawet zamiary. Jest to natomiast „Dobrą Nowiną” o tym, co Bóg dokonuje przez te same słowa, które są władne spełnić cel, w jakim zostały przekazane. Powinny więc być rozumiane nie jako „kodeks” pięknych ale nieludzkich praw, lecz jako „objawienie” i dar życia samego Boga dla nas. W świetle Królestwa Ojca ogłoszonego w błogosławieństwach ponownie rozpatrywane są teraz stosunki z innymi i z Innym. Dwie tablice Dekalogu są na nowo rozpatrywane nowym sercem Syna.” Silvano Fausti SJ

„Gdzie zatem zapisane są te prawa jeśli nie w księdze owego światła, które zwie się prawdą? To stąd wywodzi się wszelkie prawo sprawiedliwe i stąd przenosi się nieskażone do serca człowieka postępującego sprawiedliwie, nie czyni jednak zeń swej nowej siedziby, a jedynie odciska jakby na nim swój ślad, niczym wizerunek wyryty na pierścieniu, który odciska się w wosku, ale nie znika z pierścienia.” św. Augustyn

„O, jak piękna jest nasza religia, zamiast zacieśniać serca, jak sądzi świat, wznosi je i uzdalnia do kochania, kochania miłością omal nieskończoną sięgającą poza to śmiertelne życie.” św. Teresa z Lisieux

o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie

o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie

Mt 7,11: „Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą.”

Mt 7,7-12

Bóg jest ojcem o sercu matki. Posiada doskonałą czułość i mądrość. Jezus opisuje Go jako Kogoś, w kim (w odróżnieniu od ludzi) nie ma cienia ani zła. Kogoś, kto pragnie jedynie dobra dla swoich dzieci i tylko dobro potrafi dawać…

„Jesteś ojcem, ojcem wszechmogącym i mądrym, tak jak jesteś również nieskończenie dobry i czuły. Przemawiasz do swojego dziecka, tak małego, że zaledwie się jąka, a chodzi, gdy podtrzymujesz je Twoją ręką, i mówisz mu: wszystko to, o co Mnie poprosisz, dam ci, bylebyś tylko prosił o to z ufnością. A potem dajesz mu to z wielką łatwością…gdy jego prośby są rozumne, przede wszystkim zaś gdy odpowiadają Twoim pragnieniom, uczuciom, jakie pragniesz w nim widzieć, gdy są zgodne z tym, czego Ty sam pragniesz…Jeśli prosi Cię o rozrywki, które mogą mu przynieść zło…odmawiasz mu ich z dobroci względem niego, lecz pocieszasz go, udzielając mu innych słodyczy nie grożących niebezpieczeństwem…i bierzesz go za rękę, by zaprowadzić nie tam, gdzie chce iść, lecz gdzie jest lepiej, by poszedł.” bł. K. de Foucauld

oto tu jest coś więcej niż Salomon

oto tu jest coś więcej niż Salomon

Łk 11,31: oto tu jest coś więcej niż Salomon.

Łk 11,29-32

Salomon był symbolem mądrości. Jako młodzieniec, starał się naśladować swojego ojca Dawida w obyczajach i umiłowaniu Boga. Jednak niestety nie przywiązał się sercem do Niego (1 Krl 3,3). Bóg, u zarania jego panowania, zachęca go by prosił o cokolwiek zechce.

„Jest to obietnica istotnie zawrotna! Salomon odpowiada na nią w sposób niezmiernie prosty, choć nieco dla nas zaskakujący. Prosi mianowicie Boga tylko o jedno: „o serce słuchające” (1 Krn 3,9). Modlitwa ta przysparza wiele trudności wszystkim tłumaczom Pisma Świętego (…). Sięgnęłam do oryginalnego tekstu hebrajskiego, który zawiera właśnie te dwa słowa: leb szomea’, po polsku „serce słuchające” (uwaga: leb czytamy raczej jako lev). Słuchanie jest to przede wszystkim jak najpełniejsze otwarcie na tego, kogo kochamy, na jego potrzeby, niekiedy aż do zapomnienia o sobie. Słuchać bowiem to coś nieporównywalnie więcej niż słyszeć.” Anna Świderkówna

Jezus jest kimś więcej niż Salomon nie tylko z racji tego, że jest Bogiem. Jako prawdziwy człowiek, ma nie tylko serce słuchające lecz również takie serce, które usłyszane Słowo wypełnia (Mt 3,15; 5,17; Mk 14,49): wprowadza w życie, zmienia w czyny.