Pójdź za Mną

Mk 2,14: „i rzekł do niego: Pójdź za Mną!. On wstał i poszedł za Nim.”

Mk 2,13-17

Mateusz nie marnuje otrzymanej szansy. Przyjmuje łaskę spotkania z Jezusem, otwiera się na Jego Osobę, podejmuje wezwanie. To ryzyko, wejść w coś nowego i nieznanego. Pozostawienie wszystkiego, by pójść za Jezusem wymaga niemałej odwagi. Co musiało dziać się w Mateuszu w momencie, gdy spotkały się jego oczy ze spojrzeniem Jezusa? Może odkrył miłość, która go zdobyła, uwiodła i pociągnęła za Sobą? Może uświadomił sobie, że na tą chwilę czekał całe życie i wreszcie przyszedł czas je odmienić? Może zrozumiał nagle, że to, co go otacza, mierzi go, niszczy i nie chce już dłużej w tym tkwić?

„Czy i ja, na wzór świętego Mateusza, gotowam wszystko opuścić, by iść wskazaną mi tak jasno drogą? Czy nie należę do tych dusz, które dobrze zaczynają, a potem znowu cofają się? A może i ja zaczęłam gorąco, a potem, powoli, coraz obojętniejsza się robiłam?” św. Urszula Ledóchowska

„Zaklinam was na litość Chrystusa Pana i na ogrom miłosierdzia Ojca niebieskiego, abyście nigdy nie oziębli na drodze dobra. Biegnijcie ciągle i nigdy się nie zatrzymujcie, wiedząc, że zatrzymanie się na tej drodze równa się cofaniu po własnych śladach.” św. o Pio

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o