Gdy On to mówił, jakaś kobieta z tłumu głośno zawołała

Łk 11,27: Gdy On to mówił, jakaś kobieta z tłumu głośno zawołała do Niego: Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś.

Łk 11,27-28

Kobieta błogosławi Jezusowi lecz jednocześnie swoim okrzykiem zagłusza Jego nauczanie. Wypowiada się w chwili, kiedy On jeszcze mówi o skutkach działania złych duchów. Odwraca więc uwagę słuchaczy i kieruje ją na inny tor. Nawet jeśli dostrzegła w zachowaniu Chrystusa, w Jego łagodności i uprzejmości wpływ wychowania przez Maryję, to dziwny jest moment, który wybrała na wyrażenie swojego zachwytu. Jej zawołanie zupełnie odstaje od kontekstu Jego wypowiedzi. Jest nieco 'ni przypiął, ni przyłatał’. Być może, zainspirowana jakimś bodźcem, impulsywnie mu się poddaje i wyrywa do wypowiedzi, może przejęła się pragnieniem wyrażenia swoich uczuć, myśli i nie może się doczekać aż się nimi podzieli ze wszystkimi? Jednak najprawdopodobniej nie słuchała już końcówki głoszonego Słowa. Jezus zaś z szacunkiem, cierpliwie odpowiada jej, że szczęśliwi są raczej (gr.”menun”) ci, którzy słuchają i zachowują to, co usłyszeli.

1 Kor 1,21:”Spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących.” św Paweł

„Bóg nie żąda trudów, ale posłuszeństwa.”św Jan Chryzostom

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments