odszedł zasmucony

Mt 19,22: „Gdy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.”

Mt 19,16-22

Czego naprawdę szukał młodzieniec, który przyszedł do Jezusa? Gdyby rzeczywiście chciał osiągnąć dobro duchowe (życie wieczne), potrafiłby pozbyć się na jego rzecz materialnych bogactw. A tymczasem odchodzi zasmucony… Jezus jedną krótką radą ewangeliczną skonfrontował go z niewygodnymi możliwościami:

  • 1.Czyżby szukał głównie własnej satysfakcji i komfortu?
  • 2.A może szukał sposobów na dokarmianie próżności i chodziło mu o zadowolenie z własnej perfekcji, lub zrobienie wrażenia na Bogu przez wykonywanie uczynków dobra? Nie spodziewał się, że może nie sprostać jakimś wymaganiom (skoro zaś wszystko albo nic – zetknięcie ze słabością wyrzuca wynik „nic” zatem w efekcie dopadł go smutek i rezygnacja).
  • 3.Może u podstaw jego religijności tkwi lęk? Bał się nie wypełnić przykazań Prawa, lecz obawa, że straci posiadłości okazała się większa i wycofuje się. Nie poznał jeszcze czym jest autentyczna wiara, miłość Boga i do Boga, którą trafnie określił

    św Franciszek Salezy: „Gdy ogień miłości płonie w sercu, wszelkie meble fruwają przez okno.”

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments