Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł

Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł

Mt 13,39: „Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł.”

Mt 13,36-43

Bóg nie zsyła zła czy krzyża, nie sieje cierpienia, krzywdy i bólu. Żadne zło nie pochodzi od Boga. On jest Tym, który sieje pszenicę, a więc wszelkie dobro i błogosławieństwo, gdyż Jego pragnieniem jest by chciało nam się żyć na tej ziemi długo i szczęśliwie, byśmy pomnażali otrzymane talenty i z radością dzielili się nawzajem ich owocami. Lecz zło istnieje i usiłuje dobro zagłuszyć.

„Otóż na początku, gdy jeszcze nie zostały wsiane złe ziarna, jest mowa tylko o dobrym nasieniu, bez podkreślenia gatunku rośliny. Nie ma mowy o pszenicy czy kąkolu. Dobre nasienie bez kontaktu ze złym nie zostało nazwane pszenicą, a złe nasienie nie zostało nazwane chwastem ani kąkolem, dopóki nie zostało wsiane. Podobnie my bez konfrontacji ze złem nie umiemy się określić w dobrym. Nie wiemy, kim jesteśmy, na co nas stać, dopóki nie natkniemy się na przeszkodę zła, cierpienia, bólu, nawet nałogu. Nie rozumiemy życia, nie umiemy nawet nazwać tego, co się z nami dzieje i kim jesteśmy naprawdę, dopóki nie skonfrontujemy się z tym, co trudne, co przeszkadza.” Augustyn Pelanowski OSPPE

włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło

włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło

Mt 13,33: „Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło.”

Mt 13,31-35

Potrzeba cierpliwości by czekać na owoc powolnej przemiany mojej codzienności. Uważności, by zobaczyć jak relacja z Bogiem zmienia postrzeganie, myślenie, odczuwanie, interpretowanie, wnioskowanie. Jak zakwasza się przez wiarę. Mogę się powoli przybliżać do Niego starając się patrzeć na otaczający świat z Bożej perspektywy, lub oddalać, wybierając logikę i szablony myślenia „ze świata”. Przypowieść o zaczynie zdaje się mówić, że gdy proces fermentacji nie zostanie dokończony, może powstać nie chleb lecz zakalec, którym nie tylko nikt się nie naje, ale każdemu stanie kluchą w gardle… Fermentujemy we współpracy ze Słowem. Kiedy podejmuję wysiłek słuchania, czego pragnie Bóg i odpowiedzi, okazuje się, że ów zaczyn ma tak niezwykły potencjał wzrostu, iż z mocą przeobraża całe moje życie… Poszerza horyzonty, napełnia serce zapałem, podnosi ku niezmiennej, bo pochodzącej z wieczności spokojnej pogodzie ducha…

„Cokolwiek czynię, nie liczę na własne siły, ale na łaskę Bożą.” św. Faustyna

ma pięć chlebów jęczmiennych…

ma pięć chlebów jęczmiennych…

J 6,9: Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?

J 6,1-15

„Australijska pielęgniarka oddziału paliatywnego Bronnie Ware, przez kilka lat prowadziła rozmowy z ludźmi, którym zostało kilka tygodni lub miesięcy życia. Pytała ich między innymi o to, co by zmienili, gdyby mogli przeżyć życie jeszcze raz. Okazało się, że odpowiedzi były podobne i grupowały się w pięć kategorii: 1. Ludzie ci żałowali, że nie mieli dość odwagi, by być w pełni sobą i żyć dla siebie, a nie tak, jak oczekiwali tego inni. 2. Żałowali, że pracowali tak dużo i ciężko. 3. Że nie mieli odwagi wyrażać swoich uczuć. 4. Nie pozostawali w kontakcie ze swoimi znajomymi. 5. Nie pozwolili sobie być szczęśliwymi.”

Jezus, Słowo Boga, udowadnia wczoraj i dziś, że może zaspokoić najważniejsze ludzkie głody. Jest odpowiedzią na to jak żyć dobrze, sensownie, szczęśliwie przechodząc przez życie z Bogiem. Uczy relacji miłości i przyjaźni. Nie ma obaw przed wyrażaniem swoich uczuć i jest wzorem jak je wyrażać i komunikować bez krzywdzącej agresji, pogardy czy manipulacji.

„Chrystus jest mocą Bożą i mądrością Bożą.”św Augustyn

Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa

Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa

Mt 13,30: „Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa.”

Mt 13,24-30

„Powiecie, że trzeba wyrwać chwast? Nie — odpowiada Pan, byście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Serce człowieka powinno zatem pozostać w takim stanie aż do końca, mieszanka dobra i zła, cnoty i przywary, światła i ciemności, pszenicy i chwastu. Bóg nie chciał zniszczyć tej mieszanki i odnowić naszej natury, gdzie byłoby tylko dobre ziarno. Pragnie, byśmy walczyli, byśmy pracowali nad rozprzestrzenianiem się chwastu. Demon przychodzi siać pokusy pod naszymi stopami, ale dzięki łasce możemy go pokonać, możemy zadusić chwast. Trzy rzeczy są niezbędne przeciwko pokusom: modlitwa, aby nas oświecić, sakramenty, aby nas umocnić i czujność, aby nas zachować. Błogosławione dusze, które są kuszone! Wzmaga się wściekłość demona, gdy widzi, że dusza dąży do jedności z Bogiem.” św. J. M. Vianney

„Przypatrzcie się, w jaki sposób czyści się przedmioty miedziane: pociąga się je gliną, a więc czymś, co je brudzi i zabiera im blask; po czym lśnią jak złoto. Otóż pokusy są dla duszy taką właśnie gliną; służą one do tego, by w duszy zabłysły cnoty przeciwne.” św. Teresa z Lisieux

nie ma w sobie korzenia…

nie ma w sobie korzenia…

Mt 13,20-21: Posiane na miejsce skaliste oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia.

Mt 13,18-23

Istnieją duchowe przeszkody, które uniemożliwiają wzrost ziaren wiary. Jednym z nich jest zbyt płytkie rozumienie Słowa, na poziomie emocji.”Lubię to”.”Fajne”.”Podoba mi się”. Nie dociera ono jednak z wiarą do głębi serca i nie integruje się z doświadczeniem. Dlatego w czasie trudu czy przykrych doświadczeń pamięć nie wyświetla Słowa jako pocieszenie. Człowiek więc nie przeżywa ucisku zapuszczając korzeń wiary w Bogu. I jego zapał więdnie…Albo też zatrzymuje się na rosie intelektualnych przyjemności. Można nawet siać Słowo lecz pomijać milczeniem konieczność uprawy gleby swego serca. Jest wiele takich roślin, które prezentują się ładnie wystając z ziemi. Jednak nie przynoszą owoców ewangelicznego postępowania. Zwłaszcza gdy przychodzi mozół, przeciwności, cierpienie, roślina wiary więdnie od oschłości, usycha z braku pochwał, pociech, wzruszeń radujących zmysły tudzież towarzyskich entuzjazmów. Albo smaczki rozumowe nie zraszają jak dawniej, a w Słońcu Prawdy słabną ambicje…

„Ten, kto nie zna Pisma, nie zna mocy Boga ani Jego miłości”św Augustyn

Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą

Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą

Mt 13,16: „Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą.”

Mt 13,16-17

Jezus uświadamia uczniom jak bardzo są uprzywilejowani, że mogą Go słuchać i obserwować Jego zachowanie. Był dla nich żywym świadkiem i świadectwem głębokiej relacji z Bogiem. Zapraszał ich do bliskości ze sobą i w ten sposób uczył przyjaźni. Mogli się wiele nauczyć przebywając z Nim. Także dziś mogę uważnie studiować Słowo i w ten sposób zbliżać się do Niego…

„Szukajcie w czytaniu, a znajdziecie w rozmyślaniu; pukajcie w modlitwie, a otworzą wam w kontemplacji.” św. Jan od Krzyża

„Dzięki elektronicznej protezie można przywrócić słuch człowiekowi głuchemu. Na początku wszystkie dźwięki są dla takiej osoby hałasem, dlatego musi dopiero nauczyć się je rozróżniać. Są ludzie, którzy słuchają słowa Bożego, ale w istocie nie słyszą, nie pojmują jego znaczenia. Jezus mówi, że „otwartymi oczami nie widzą i otwartymi uszami nie słyszą, nie rozumieją”. „Dawniej byłem zupełnie głuchy; patrzyłem na ludzi wyczyniających dziwne obroty. Dopiero gdy usłyszałem muzykę, zrozumiałem, jak piękną rzeczą jest taniec – pisze Anthony de Mello.” Ks. Eugeniusz Burzyk

Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą…

Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą…

Mt 20,26: Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą.

Mt 20,20-28

W oczach Boga ten jest wielki, kto potrafi służyć innym, złożyć Mu ofiarę z własnego ego. Po czym łatwo poznać, że czynię coś nie dla Bożej chwały lecz dla siebie? Informują mnie o tym precyzyjnie uczucia. Gdy próbuję od ludzi zyskać jakąś korzyść, a tego nie otrzymuję, szybko pojawia się smutek, zniechęcenie czy nawet gniew/obraza. Urażona miłość własna komunikuje, że nie otrzymała swej opłaty: uznania, docenienia, zauważenia. Z natury/ego człowiek najczęściej robi coś dla zysku. Gdy jednak współpracuje z łaską, nie szuka nagród na ziemi. Potrafi cieszyć się czynieniem dobra niezauważonego przez nikogo, prócz Boga.

1Kor 15,58:„Przeto, bracia moi najmilsi bądźcie wytrwali i niezachwiani, zajęci zawsze ofiarnie dziełem Pańskim, pamiętając, że trud wasz nie pozostaje daremny w Panu”św. Paweł

„Nasza biedna ludzka natura tak lubi sobą się zajmować, że gotowa jest nawet źle o sobie mówić, byleby nikt o niej nie mógł zapomnieć.”św Urszula Ledóchowska

„I w kuchni także, wśród garnków i rondli, Pan jest z wami.”św Teresa od Jezusa

Oto moja matka i moi bracia

Oto moja matka i moi bracia

Mt 12,49: „I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: Oto moja matka i moi bracia.”

Mt 12,46-50

Jezus wskazuje na słuchających Go uczniów i nazywa ich swoją rodziną. Słowo Boga wszystkich, którzy Je przyjmują obdarza mocą, aby się stali dziećmi Bożymi (J 1,12). Jezus wczoraj i dziś ten sam na wieki (Hbr 13,8) wskazuje także i na nas, którzy Go słuchamy i przyjmuje do swojej familii. Apostołowie mieli głęboką świadomość, że przez chrzest i krew Jezusa stali się adoptowanymi dziećmi Ojca (Ef 1,5-7) i braćmi Jezusa, dlatego też zachęcali by postępować w nowości życia (2Kor 5,17; 1P 1,23), według kultury Królestwa, by wszyscy ludzie poznali i chwalili Boga, który swojego światła udziela ludziom.

„Ludzie, którzy sami doświadczyli Sensu, weszli w przestrzeń Jego Słowa, mają ochotę słuchać, ponieważ doświadczyli, jak piękne i porywające jest to, co przyjęli. Ich słuchanie jest słowem dla tych, którzy ich spotykają.” ks. Krzysztof Grzywocz

„O Słowo Boże… miłuję Cię. Ty mnie pociągasz. Tyś skierował swój lot na ziemię wygnania, chciałeś cierpieć i umrzeć, aby pociągnąć dusze aż na łono Trójcy Przenajświętszej.” św. Teresa z Lisieux

Każdą latorośl, która przynosi owoc, oczyszcza…

Każdą latorośl, która przynosi owoc, oczyszcza…

J 15,2: Każdą latorośl, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy.

J 15,1-8

Jednym z aspektów Bożego oczyszczenia w duchowym rozwoju jest uszlachetnienie intencji. Św. Katarzyna ze Sieny porównuje je metaforycznie do pracy dla ogrodu własnej duszy. Ten, kto uprawia go z miłości do dobra postępuje inaczej niż ten, kto szuka tylko przelotnych przyjemności.

„Jest człowiek, któremu zdaje się, że lubuje się w uprawie ogrodu, podczas gdy naprawdę pociąga go tylko przyjemność przebywania w nim. Gdy jednak utraci ogród, odtąd nie znajduje już upodobania w ogrodnictwie. Gdyby główną przyjemność widział w samej pracy dla ogrodu, nie przestałaby mu się ona podobać, choć nie posiada on już swego ogrodu. Podobnie ludzie, gdyby szukali zadowolenia w czynieniu dobra, dla miłości samego dobra i cnoty, nie straciliby ochoty, przeciwnie, wzmogłaby się ona i wzrosła. Lecz ponieważ pełnienie cnoty oparte było tylko na własnym ich zadowoleniu zmysłowym, przeto słabnie i ginie. Oto złudzenie, w które popada większość ludzi w pełnieniu cnoty. Oszukują się sami przez poszukiwanie własnej przyjemności zmysłowej.”św Katarzyna ze Sieny

a nawet ich uprzedzili…

a nawet ich uprzedzili…

Mk 6,33: Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili.

Mk 6,30-34

Jezus swoim nauczaniem i uzdrowieniami poruszył ocean ludzkich głodów duchowych. Zaczynają Go intensywnie szukać. Jest w człowieku ogromna tęsknota za Bogiem, będąca zarazem wołaniem, które niezmiernie porusza Boże serce. A jednocześnie tęskniącemu, który się jej podda, dodaje skrzydeł w duchowej drodze. Może się okazać, że rozwinie się on szybciej niż apostoł… Prości, zgłodniali poszukiwacze Jezusa prędko rozeznali, gdzie On zamierza przebywać i tam cierpliwie oczekiwali. Zyskali Jego uwagę, weszli z Nim w bliskość, wzruszają Go. Greckie słowo esplanchnisthe, które opisuje stan serca Jezusa gdy ujrzał wyczekujących ludzi wyraża najgłębsze uczucia litości i współczucia, uczucia matki wobec małego, bezradnego dziecka potrzebującego pomocy. Fala miłosierdzia o głębokich źródłach, jak tsunami, wydobywa na brzeg ust Chrystusa Słowa mądrości, miłości, nakierowania, prowadzenia…Pragnienie Boga jest najkrótszą ścieżką do odnalezienia Go…

„Ten kto pragnie Boga szczerym sercem już posiadł Tego, którego miłuje.”św Grzegorz Wielki