Matka Jego

Matka Jego

J 19,25: „A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego…”

J 19,25-27

„Maryja, także przyjęła kielich męki, wychyliła go do dna. O Niej, jako o dawnej córce Syjonu można powiedzieć: „piła z ręki Pana kielich jego gniewu, co sprawia zawrót głowy, do dna go wychyliła”(Iz 51,17). Jeśli na Górze Kalwarii pod krzyżem Jezusa była Maryja, Jego Matka, to oznacza, że widziała wszystko, asystowała wszystkiemu. Słyszała krzyk: „Barabasz, nie on!”. Obserwowała Ecce homo, widziała Ciało ze swojego ciała biczowane, zakrwawione, ukoronowane cierniami, obnażone przed pospólstwem, drżące, przeszywane dreszczem śmierci, wiszące na krzyżu. Słyszała stukot uderzeń młotka i wyzwiska: „jeśli jesteś Synem Bożym…” Patrzyła na żołnierzy dzielących się Jego szatami i tuniką, którą może sama utkała. Jeśli święty Paweł mógł powiedzieć:”ja na ciele swoim noszę blizny, znamię przynależności do Jezusa” (Ga 6,17), cóż mogłaby powiedzieć Maryja? Maryja jest pierwszą osobą noszącą znamię chrześcijaństwa, blizny niewidoczne, odciśnięte na sercu. Wiadomo, że tak działo się też z niektórymi świętymi.” Raniero Cantalamessa OFMCap

„Jej serce bije na wzór Jego Serca.” św. Pius X

Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie

Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie

J 15,26: Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie.

J 15,26-27;16,12-15

Duch Prawdy pochodzi od Boga Ojca i objawia prawdę o Nim, a także prawdę o naszej osobie… Gdy Chrystus ukazał się św. Katarzynie Sieneńskiej rzekł:

„Czy wiesz, córko, kim ty jesteś i kim Ja jestem? Kiedy te dwie rzeczy poznasz, będziesz szczęśliwa. Otóż ty jesteś ta, która nie jest. Ja zaś jestem tym, który jest. Jeżeli taką świadomość będziesz nosić w duszy, nigdy nie będzie mógł cię zwieść nieprzyjaciel, unikniesz wszelkich jego sideł, nigdy nie dasz zgody na coś, co jest przeciwne moim przykazaniom, bez trudności posiądziesz wszelką łaskę, wszelką prawdę, wszelką jasność”.

„Nie lubimy prawdy. Najczęściej się jej obawiamy. Wolimy żyć w złudzeniach. Nie lubimy słuchać prawdy z ust osoby bliskiej, która ma do nas pretensje o złe postępowanie. Nie lubimy przyjaciół, którzy mają odwagę powiedzieć nam prawdę w oczy. Dlatego też nie lubimy spotkania z Bogiem—bo wiadomo, że On mówi tylko prawdę i czeka na nasze słowa prawdy.”ks. Edward Staniek

„Zawsze szukałam jedynie prawdy: tak rozumiałam pokorę serca.”św Teresa z Lisieux

Piotr obróciwszy się zobaczył idącego za sobą ucznia

Piotr obróciwszy się zobaczył idącego za sobą ucznia

J 21,20: Piotr obróciwszy się zobaczył idącego za sobą ucznia, którego miłował Jezus…

J 21,20-25

Piotr, któremu Jezus przepowiedział właśnie chwalebny los okazuje się niespecjalnie zainteresowany relacją z Mistrzem i planem Boga na jego życie. Może obawia się, że nie sprosta zadaniu, do którego został wezwany? A gdy lęk łączy się z niechęcią do wysiłku, by to osiągnąć, Szymon zaczyna się rozglądać… Widzi Jana. Porównuje się z nim. To bardzo niebezpieczny moment i wybuchowa mieszanka uczuć. Wiedza o tym, co będzie z Janem nie jest Piotrowi do niczego potrzebna. Porównywanie się zrywa relację pionową z Bogiem i sprowadza do parteru zerkania na innych. Może zrodzić zawiść, która niszczy twórczość, męczy, zamyka w diabelskiej pułapce iluzji rywalizacji. Porównywanie się okłamuje bo fałszuje prawdziwe potrzeby i uczucia, budzi pragnienie rzeczy, które nie są mi potrzebne i nie prowadzą do szczęścia. Jezus więc surowo przywołuje Piotra do porządku.

„Ostrożnie z zazdrością! To wąż, który lubi ukrywać się pod kwiatami, ale im lepiej się ukrywa, tym niebezpieczniejszy, tym złośliwszy, skrycie zadający śmierć duszy.”św Urszula Ledóchowska

Zasmucił się Piotr…

Zasmucił się Piotr…

J 21,17: Powiedział mu po raz trzeci: Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr…

J 21,15-19

Piękne jest serce Jezusa, które nie stawia murów przed uczniem, który Go zawiódł. Wie, że Piotr jest słaby i jest więźniem swego lęku. A gdzie jest taki lęk, tam karłowacieją lub muszą odejść miłość, odwaga, lojalność i wielkoduszność…Dlatego nie oskarża Szymona, nie wymusza zapewnień. Pyta jedynie o miłość…Jezus wie, że zanim w sercu ucznia miejsce lęku zajmie miłość, upłynie wiele lat, gdyż Piotr nie należy do ludzi szczególnie refleksyjnych. Dopiero na koniec życia pozwoli się przepasać i złoży ofiarę miłości śmiercią męczeńską. Tymczasem Chrystus pierwszy wychodzi do Piotra, okazuje gościnność, troskę, zaufanie. W Jego przebaczeniu objawia się istota darmowej miłości, która kocha w Szymonie to, co nie jest godne kochania. Piotr zaś potrzebuje bliskości Jezusa by wyznać, że Go kocha. Stawiane pytania pomagają mu uświadomić sobie, co czuje, dotykają istoty więzi. Trzecie pytanie wydobywa z serca Piotra cały tkwiący w nim głęboko smutek, o którym chciał zapomnieć…

„Spraw Panie abym miał miarę we wszystkim prócz miłości.”św Josemaria Escriva

Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał

Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał

J 17,26: Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich.

J 17,20-26

Imieniem Boga, które objawia Jezus jest aramejskie słowo „Abba”, zdrobniała uczuciowa forma wyrazu „ab”–„ojciec”. Jego polskim odpowiednikiem jest słowo: „Tato, tatusiu”. W czasach Jezusa nikt tak nie zwracał się do Boga na modlitwie osobistej, nikt nie ośmielał się na taką poufałość. Tymczasem Jezus w głośnej modlitwie za uczniów tuż przed śmiercią wyraża pragnienie, by uczniowie byli tam, gdzie On jest, weszli w podobnie intymną jak On, pełną miłości relację z Bogiem. Jezus, objawiając imię Ojca pokazuje czułą komunię dwóch osób, w której jedna jest większa, dojrzała i odpowiedzialna, opiekuje się, daje ciepło, miłość, czułość, a druga, zależna od niej i mniejsza okazuje radość z bliskości, respekt i ufnie się powierza. Głębię słowa „Abba” można pojąć tylko w miłości… Świat, który w miłości nie trwa, nie jest w stanie poznać Boga i nie mówi o Nim prawdy (J 17,25; 1 J 4,20).

„Miłość to Twój dar, który zapala nas i unosi w górę; gorejemy i idziemy. Wznosimy się przez wznoszenie się sercem…” św Augustyn

Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał

Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał

J 17,23: „Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś.”

J 17,20-26

To modlitwa pożegnalna Jezusa. Prosi Ojca, by apostołowie, zarówno ci, którzy Go otaczają, jak i ci, którzy wybiorą Go w przyszłości – poznali tą jedność, która łączy Ojca z Synem. Pragnie również by szukali jedności. Jedność, a nie rozłam, będzie świadectwem dla świata działania łaski Ducha Świętego, mimo wielu różnic wśród uczniów, odmiennych potrzeb, sposobów działania i przeżywania…

„Jezus modląc się o jedność dla uczniów chce, by działali we wspólnym celu, ale każdy na swój sposób.” ks. Eugeniusz Burzyk

„Chrystus nie ma innego ciała na tym świecie prócz Twojego. Twoimi oczami patrzy ze współczuciem na świat. Twoje są stopy, na których zdąża, by czynić dobro. Twoimi rękami błogosławi dziś innych. Czy myślicie, że można spotkać dwie osoby o takich samych rysach twarzy i postępujących w taki sam sposób? Nie spotkacie takich ludzi. Bóg jest stwórcą tej różnorodności. Przynosi Mu to większą chwałę. Od nas wymaga to umiejętności wzajemnego znoszenia się.” św. Wincenty a Paulo

A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał

A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał

J 17,5: A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał.

J 17,1-11a

Jezus odsłania uczniom rąbek swojej Boskiej godności. Nim powstał świat, nim zaczęło się Jego życie widzialne w ludzkiej postaci, jako boski Logos-Słowo „był u Boga” od wieczności (J 1,1). Przez Niego wszystko się stało-cały świat (J 1,10-11). Będąc świadomy końca swej misji, Jezus modli się do Ojca i prosi o ponowne podniesienie Go do Boskiej chwały. Jednocześnie objawia swym uczniom prawdę wiary, że nie zaczął, jak stworzenia, istnieć dopiero w momencie swego poczęcia, lecz istniał już wcześniej. Wprawdzie, by wypełnić misję zbawienia, wszedł w historię dziejów, stał się człowiekiem i ogołocił się z wielu atrybutów Boga (narzucił sobie sporo ograniczeń ludzkiej natury np. nie mógł być wszechobecny) i przyjął postać sługi, lecz stało się tak tylko na krótki czas. Z modlitwy arcykapłańskiej Chrystusa uczniowie dowiadują się, że prosi On Ojca o przywrócenie Mu pełni Bożej chwały (a więc wszechobecności, wszechwiedzy i innych boskich przymiotów).

„Bóg to bezbrzeżny ocean istnienia.”św Jan Damasceński

nazwałem was przyjaciółmi

nazwałem was przyjaciółmi

J 15,15: nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.

J 15,9-17

Jezus ma ze swymi uczniami bliską, osobistą relację. Obdarza ich zaufaniem i wchodzi w przyjacielską zażyłość. Oni są tymi, którzy dzielą z Nim życie i przyjęli Jego naukę o Ojcu. Pozwolili, by priorytety Jezusa stały się ich własnymi, jednoczy ich wspólny cel. W ten sposób wchodzą z Nim w głęboką przyjaźń, którą Bóg bardzo sobie ceni…

„Cała duchowość chrześcijańska jest duchowością przyjaźni. Przez całą swoją pedagogię Chrystus prowadzi nas do tego, abyśmy tworzyli wspólnotę serdecznych przyjaciół. Dzieło odkupienia zmierza do tego, byśmy byli zdolni budować głębokie, ciepłe więzi. Po to umarł, po to przelał krew, po to cały trud, wysiłek, po to całe Wcielenie, śmierć, zmartwychwstanie-aby dać nam tę możliwość. On nas odkupił z nieumiejętności, bo tym jest właśnie niewola grzechu- nieumiejętnością tworzenia bliskich, szczęśliwych, przyjacielskich relacji, o których marzymy: każdy z nas ma pragnienie głębokiej przyjaźni z Bogiem i z ludźmi.”ks Krzysztof Grzywocz

„Dobrze że jesteś, świat jest jeszcze jeden.”Janusz S.Pasierb

zasiadł po prawicy Boga

zasiadł po prawicy Boga

Mk 16,19: „Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga.”

Mk 16,15-20

Prawica Boga symbolizuje najbardziej zaszczytne, przyznane stałe miejsce (1 Krl 2,19), pełne uczestnictwo w czci i chwale Ojca. Jest znakiem królewskiej mocy Boga: „Uwielbiona jest potęga prawicy Twej, Panie, Prawica Twa, o Panie, starła nieprzyjaciół” (Wj 15,6), w której Chrystus ma całkowity udział. Prawica Boga obrazuje też pomoc, którą Stwórca oferuje stworzeniu, umocnienie: „Stawiam sobie zawsze Pana przed oczy, nie zachwieję się, bo On jest po mojej prawicy”(Ps 16,8) oznacza wsparcie, jakby wyciągnięte ramię przyjaciela: „Do Ciebie lgnie moja dusza, prawica Twoja mnie wspiera”(Ps 63,9). Po Wniebowstąpieniu, Jezus może odtąd działać na sposób Boski i królewski zarazem, obejmuje władzę na równi z Bogiem. Możemy zatem odtąd przybliżać się „z ufnością do tronu łaski” we wszystkich naszych potrzebach (Hbr 4,14-16). Prawica to także niezwykłe „miejsce”, pełne radości w intymnej bliskości i Bożym zaufaniu, przestrzeń niezmąconego szczęścia. To także miejsce dostępne dla ludzi świętych (Ps 16,10-11).

„Myślmy ciągle o niebie.” św o. Pio

całkiem otwarcie oznajmię wam o Ojcu

całkiem otwarcie oznajmię wam o Ojcu

J 16,25: Nadchodzi godzina, kiedy już nie będę wam mówił w przypowieściach, ale całkiem otwarcie oznajmię wam o Ojcu.

J 16,23b-28

Jezus mówi o swoim odejściu ze świata i zapowiada, że już nie tylko słowami, ale czynem (ofiarą miłości, która oddaje życie za umiłowanych) i prawdą (która nie może zaprzeć się samej siebie)- objawi wszystkim serce Ojca. A ono chce wszystkich gromadzić w jedno i chronić. Dlatego troszczy się, krąży jak orzeł nad pisklętami, nosi je na sobie, zapewnia im wszystkim pokarm i gasi pragnienie (Pwt 32,10-13). Ojciec szuka zagubionych, jest wybawicielem z każdego ucisku, odkupuje każdego spętanego i zniewolonego (Iz 63,8-9). Jezus naśladuje i objawia szaleńczą miłość Ojca. Wejdzie w jądro cierpienia i grzechu by dosięgnąć i wyzwolić Boże dzieci, siedzące w mroku śmierci.

„Dzięki Ci, dzięki, Ojcze wieczny, że nie wzgardziłeś mną, stworzeniem Twoim, że nie odwróciłeś ode mnie oblicza swego, lecz wysłuchałeś pragnień moich… Twoja mądrość, Twa dobroć, Twa łaskawość i dobro Twe nieskończone nie potępiły mnie z powodu mnóstwa i ogromu mych grzechów i błędów. Wyznaję i nie przeczę, że ukochałeś mnie, zanim istniałam, i kochasz mnie niewymownie, jakbyś oszalał dla stworzenia swego.”św Katarzyna ze Sieny