Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, lecz teraz nie jesteście zdolni udźwignąć

Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, lecz teraz nie jesteście zdolni udźwignąć

J 16,12: Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, lecz teraz nie jesteście zdolni udźwignąć.

J 16,12-15

Dojrzewamy stopniowo do przyjęcia prawdy o sobie i o Bogu. Jest to proces, gdzie każdy ma inne miejsca kryzysu/wzrostu/egzaminu. Gdy uczeń nie przekłada na postawy Słowa Bożego, staje się ono dla niego obciążeniem, trudem, który najchętniej by pominął. Lecz rozbrat z prawdą lub ucieczka od niej kończy się fatalnie, prędzej czy później. Gdy jednak człowiek stara się być posłuszny Słowu Bożemu i Duchowi Świętemu, nagle orientuje się, że brzemię staje się słodkie, ciężar lekki albo w ogóle go nie ma. Otrzymuje od Ducha skrzydła, biegnie bez znużenia(Iz 40,31), a Bóg pokazuje mu nowe horyzonty i możliwości.

„Duch Święty ma swoja szkołę w głębi dusz, które o to proszą i gorąco pragną mieć Go za Nauczyciela. Działanie Ducha Świętego w duszy jest łagodne, miłe i przyjemne, a Jego brzemię bardzo lekkie. Duch Święty przychodzi jako prawdziwy obrońca; gdyż przychodzi, aby zbawiać, leczyć, nauczać, radzić, umacniać, pocieszać, oświecać, najpierw umysł tego, kto Go przyjmuje, a następnie, poprzez uczynki tego ostatniego, w umysłach innych ludzi”św. Cyryl Jerozolimski