Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas

Łk 24,22: Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas.

Łk 24,13-35

Dwójka ucznów nie wytrzymuje napięcia panującego wśród apostołów po męce i śmierci Jezusa. Postanawiają uciec z jerozolimskiego tygla do Emaus. Znosili jakoś swoje zawiedzione nadzieje, ból i smutek straty, lecz relacja kobiet okazała się przysłowiową 'kroplą przepełniającą czarę’. Tego było dla nich po prostu za wiele. Są zdumieni (gr eksestesan), przerażeni, w szoku. To samo słowo określa reakcję ludzi na widok wskrzeszonej córki Jaira czy osłupienie na widok Piotra cudownie uwolnionego z więzienia (Dz 12,16). Zwiewają ze wspólnoty. Jezus nie chce ich zostawiać w uczuciowym zamęcie. Zachęca by wypowiedzieli powody smutku i lęku. Lecz zaraz potem z pasją tłumaczy im działanie Boga, przytacza proroctwa i Słowo, łaje za bezmyślność i ociężałe serca, nieskore do porządkowania uczuć, poddające się lękowym impulsom. Jest urażony ich postawą i daje im to odczuć niechęcią do towarzyszenia im w dalszej ucieczce. Pozwala się jednak uprosić i wreszcie- rozpoznać…

„Własna bezsilność niech nas nigdy nie smuci, przykładajmy się jedynie do miłości.”św Teresa z Lisieux

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments