Nie wiecie, o co prosicie

Nie wiecie, o co prosicie

Mt 20,22: „Odpowiadając Jezus rzekł: Nie wiecie, o co prosicie.”

„Trzeba, byśmy wiedzieli, czego pragniemy i mówili o tym Jezusowi. To, czego pragnę, określa, kim w danej chwili naprawdę jestem. Małe pragnienia to mały człowiek. Wielkie pragnienia, to i człowiek, który wszedł na drogę rozwoju ku temu, co wielkie. Pragnąc, trzeba rozeznawać, do czego mnie czy innych może to doprowadzić i by było to zgodne z tym, czego Bóg chce. Stąd, trzeba być otwartym na Jego korektę. Zobacz, czasem bywa tak, że coś nie odpowiada Ci, nie tego się spodziewałeś. Bardzo łatwo się zniechęcasz, krytykujesz, a może nałogowo już narzekasz. Bywa tak, że nie wiem o co proszę. Nie wiem, na co powinienem być przygotowany, zanim osiągnę to, czego bardzo chcę. Są ludzie, którzy noszą w sobie pragnienie bycia wielkimi nauczycielami, mistrzami, przełożonymi, ojcami. To dobre pragnienie lecz ceną jest bycie sługą, poświęcenie i oddanie, często heroiczne. Kiedy kochamy, oddajemy własne życie.” J. Pierzchalski SAC

„Kto zaczyna kochać, ten powinien być gotowy na przyjęcie cierpienia.” św. o. Pio

Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi

Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi

Mt 23,7: Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi.

Mt 23,1-12

Faryzeusze ulegli złudzeniu własnej doskonałości. Wiedza religijna, oderwana od trudu wprowadzenia Słowa w życie stała się dla nich jak ciemne okulary, zakrywające własną słabość. Szybko więc wytworzyli iluzję o sobie i zamknęli się w jej kręgu. Pycha skutecznie uodparnia na działanie Słowa Boga. Jest jak bańka, dla której mydłem są komplementy, uznanie w oczach innych i wszystko co ją potwierdza. Bańka chce sobie przydać blasku: korzystnie „ustawić”, mieć kontakty w odpowiednich środowiskach, wśród ustosunkowanych ludzi, mających władzę, wpływy, pieniądze, albo po prostu znanych. Rośnie na ukłonach i tytułach.

„Próżna chwała jest wrogiem właśnie tych dusz, które poświęciły się Bogu i oddały się życiu duchowemu. Dlatego słusznie można ją określić mianem mola duszy dążącej do doskonałości. Święci nazwali ją robakiem świętości.”św o. Pio

“Znałem mnichów, którzy po wielu trudach upadli i doszli do pychy duchowej, a wszystko przez to, że zaufali własnym osiągnięciom.”abba Antoni

Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni

Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni

Łk 6,37: „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone.”

Łk 6,36-38

Jezus uczy zasadniczych prawd dotyczących relacji międzyludzkich. Jak traktuję innych ludzi – sama będę traktowana. Postawa Chrystusa bywa wyzwaniem, zwłaszcza gdy jest się osądzanym i potępianym przez bliźnich, gdy ktoś nie chce wybaczyć. Wspaniale ją jednak wprowadził w życie św Paweł. Postanowił nie przejmować się ludzkimi sądami i oddał się wyłącznie pod osąd Boga (1Kor 4,3-5). Gdy decyduję się na postawę miłosierdzia i dobroci, staje się to jak węgle żarzące (symbol oczyszczenia i przemiany), które Bóg gromadzi nad głową przeciwników (Rz 12,17-21; Prz 25,21-22).

„Mówię więc ze św. Pawłem: Bardzo mało mnie smuci być sądzoną przez jakikolwiek trybunał ludzki. Nie sądzę siebie samej; tym, który mnie sądzi, jest Pan. Aby więc uczynić sobie ten sąd bardziej przychylnym, albo raczej, by nie być wcale sądzoną, chcę zawsze z miłością myśleć o wszystkich, bo Jezus powiedział: Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni”.” św. Teresa z Lisieux

zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką

zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką

Mk 9,2: Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką.

Mk 9,2-10

Góry to w Biblii symbol modlitwy. Obrazują trud, jakim jest szukanie Boga, wejście w Jego obecność; wspinanie się po stopniach duchowego rozwoju. Często wśród gąszczu drzew, trudnych ścieżek, po omacku. Wysiłkiem jest otwartość na coraz szersze widoki i dalsze horyzonty. Nie każdy jest gotowy do podjęcia wyprawy. Ci, którzy pragną być blisko z Jezusem, pokonują tę drogę osobno z Nim. Na modlitwie jestem ostatecznie sam na sam z Bogiem. Lecz to Jemu bardziej zależy, by spędzić ze mną czas. On pierwszy zachęca. Jest tak kochający i zatroskany, że chce mnie zaprowadzić na sam szczyt, chce dzielić ze mną najintymniejsze chwile w obłoku Jego bliskości. Prowadzi, wspina się i trudzi ze mną ramię w ramię. Towarzyszy krok w krok. Wie, że bywa ciężko. Podtrzymuje gdy się potykam, siada obok gdy padam i motywuje gdy brakuje sił by piąć się wyżej. Umacnia by iść dalej. Po prostu Jest…

„Modlitwa ukazuje twój duchowy postęp.”św Jan Klimak

„Modlitwa otrzymuje więcej, aniżeli żąda.”św F. Salezy

módlcie się za tych, którzy was prześladują

módlcie się za tych, którzy was prześladują

Mt 5,44: „A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują.”

Mt 5,43-48

Nie jest możliwe wypełnić przykazanie Jezusa bez Jego pomocy, bez wsparcia, które przychodzi na modlitwie. Słowa i czyny nieprzyjaznego człowieka bywają niezwykle trudne do zniesienia, niszczące, zabierają radość i wpychają w przygnębienie. Nie jest łatwo zobaczyć, że za tym działaniem stoi odwieczny nieprzyjaciel człowieka – diabeł, który od początku był złodziejem i mordercą. Nienawidzi miłości i radości. Tylko Jezus daje oczy zdolne dostrzec biedę prześladowcy, daje siłę, by przetrwać trudne chwile i zło dobrem zwyciężać (Rz 12,21), by powiedzieć „Ojcze przebacz im bo nie wiedzą co czynią”(Łk 23,34). Mogę świadczyć miłosierdzie także dlatego, że jestem obdarowana przez Boga, doświadczyłam Jego miłosierdzia. Bóg jest wierny mimo mojego grzechu.

„Człowiek, który nie może zapomnieć doznanych urazów i niepowodzeń, a pomimo tego próbuje się modlić, podobny jest do człowieka, który czerpie wodę ze źródła i wlewa ją do beczki pełnej dziur.” Ewagriusz z Pontu

Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze…

Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze…

Mt 5,25: Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze…

Mt 5,20-26

„W postępowaniu człowieka, a tym samym w jego duchowości ogromną rolę odgrywają myśli i uczucia. Człowiek, który tylko zewnętrznie stara się realizować przykazania Boże, lecz w sercu swoim pielęgnuje uczucia gniewu i rozgoryczenia, nie jest sprawiedliwy, jego serce nie jest wypełnione miłością do Boga. Uczeń Jezusa powinien pójść dalej niż faryzeusze lecz potrzebne jest mu oczyszczenie serca z gniewu i złości. Może się to dokonać wtedy, gdy doprowadzimy do pokoju z przeciwnikiem, który w nas mieszka i oskarża nas w naszym wnętrzu. Jeśli tego nie zrobimy, możemy dojść do postawy niekończących się samooskarżeń, obaw, ale i oskarżeń osób, z którymi żyjemy na co dzień. Taka sytuacja staje się więzieniem nie do zniesienia.”Józef Pierzchalski SAC

„Wiele ćwicz swe serce w wewnętrznej i zewnętrznej łagodności, utrzymuj je w pokoju pośród wielości swoich uczuć.
Jeśli jesteśmy spokojni i cierpliwi, odnajdujemy nie tylko siebie samych, ale naszą duszę, a wraz z nią Boga.”św.o Pio

Ty jesteś Piotr [czyli Skała]

Ty jesteś Piotr [czyli Skała]

Mt 16,18: Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała].

Mt 16,13-19

Jezus nazywa Szymona «Kepha»-skałą już przy powołaniu. Z człowiekiem jak „skała” kojarzy się ktoś niezłomny, doskonały, kto nigdy nie złamie danego słowa czy zasad, kto jest dla innych oparciem i zawsze można na nim polegać…Czy Piotr jest taki? Ewangelie pokazują jego kruchość. Chwilę później, uniesiony wyróżnieniem, będzie pouczać Mistrza, by nie wystawiał się dobrowolnie na cierpienie. W krytycznym momencie uwięzienia Chrystusa w Jerozolimie, z lęku przed odrzuceniem i śmiercią, wyprze się, że w ogóle Go zna (Mt 26,72). Daleko mu więc do ideału, który pragnie się naśladować. Lecz bycie skałą według Boga najwyraźniej nie polega na krystalicznym postępowaniu lecz sercu wytrwałym w dobrym. Piotr ma w sobie wiele pokory, potrafi szczerze żałować i nieustannie się nawracać. A gdy to czyni, staje się zdolny umacniać swych braci (Łk 22,32). Powoli dojrzewa w wierze i pod koniec życia staje się skałą(Dz 15,7-11;1P 5,10-11).

„Bohater to człowiek woli. Święty to człowiek łaski.”Pierre Blanchard

żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza

żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza

Łk 11,29: Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza.

Łk 11,29-32

Ostrzeżeniem od Boga, które otrzymali mieszkańcy Niniwy był prorok, który przeszedł przez miasto i głosił Słowo. Nie było innego „znaku”, spektakularnych cudów. Asyryjczycy usłyszeli tylko jedno zdanie:„Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona” (Jon 3,4). To wystarczyło, by uwierzyli i postanowili pokutować. Tymczasem zgromadzeni wokół Jezusa ludzie religijni lekceważą Jego Słowo. Chcą specjalnych potwierdzeń, które mogłyby ich zadowolić. Słowo rozbija się o kamień pychy wierzących, którzy zbudowali sobie wygodne „schrony” dla ego z braku autorefleksji, przekonania o własnej moralnej poprawności i lepszości od innych (pogan), uprzywilejowanej pozycji w dostępie do prawdy i Boga i łudzą się poczuciem bezpieczeństwa wynikającego z przestrzegania religijnych rytuałów. Nic nie może przedrzeć się przez ten beton. Uniemożliwiają Bogu głębsze dotknięcie duszy. Jezus jak Jonasz idzie i głosi Słowo. Czy to mi wystarcza?

„Pokora jest pogardą własnej wyższości.”św Bernard z Clairvaux

Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie

Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie

Mt 6,7: „Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani.”

Mt 6,7-15

Poganin to ktoś, kto nie zna Boga. Sądzi, że jest to surowe, milczące i wymagające bóstwo, które trzeba przebłagać, obłaskawić jak znudzonego króla. Celem modlitwy jest wpłynięcie na Boga by wymusić w Nim jakąś zmianę. Odmawia się więc wiele modlitw, dokładnie spełnia rytuały, odpowiednio kwieciście mówi, by pozyskać Jego życzliwość. Bóg, o którym uczy Jezus nie ma z tym obrazem nic wspólnego. Jest kochającym Ojcem, który dobrze zna swoje dziecko, wie, co ono powie i jakie są jego potrzeby. Jego życzliwość stale wyprzedza potrzeby dzieci, a Jego miłość je otacza i o wszystko się stara dla nich.

„Ojciec obserwował swego syna próbującego unieść ciężki wazon z kwiatami. Maluch wysilał się, sapał, stękał, mruczał coś pod nosem, jednak nie udało mu się przesunąć wazonu nawet o milimetr. Wreszcie zrezygnował. Czy spróbowałeś już wszystkich możliwości? – zapytał ojciec. -TAK– odparł chłopiec. -NIE– ponieważ nie poprosiłeś mnie o pomoc.” Bruno Ferrero

a On oddzieli jednych od drugich…

a On oddzieli jednych od drugich…

Mt 25,32: I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich.

Mt 25,31-46

Kiedy przychodzi wiosna, zdrowe drzewa wypuszczają liście i wydają owoc. Jezus, opisując koniec czasów i sąd ostateczny pokazuje, że będzie taki moment -jak dla drzewa wiosna, kiedy człowiek stanie przed Bogiem, wobec słońca Miłości. I objawi się jak po drzewie, czy ma życie w sobie, czy jest zdolny wydać owoc lub ile ich ma… Zostaniemy oddzielni jedni od drugich, a kryterium Bożego sądu będą czyny miłości: miłosierdzie świadczone ludziom wokół nas lub też tym, z którymi zetknął nas okolicznościami. Moja postawa wobec głodnych, spragnionych, obcych, nagich, chorych czy więźniów jest jak termometr, który mierzy stopień miłości wobec Boga…

„Jezu, dajesz mi poznać i rozumieć, na czym polega wielkość duszy: nie na czynach wielkich, ale na wielkiej miłości. Miłość ma wartość i ona nadaje wielkość czynom naszym; chociaż uczynki nasze są drobne i pospolite same z siebie, to wskutek miłości stają się wielkie i potężne przed Bogiem–wskutek miłości.”św Faustyna(Dz.889)