Matka mojego Pana

Łk 1,43: „A skądże mi to, że Matka mojego Pana przyszła do mnie?”

Łk 1,39-45

Jak zauważa filolog Filip Taranienko,

Elżbieta, zwracając się do Maryi: „Matka Pana mojego” (meter tou kyriou mou) – wyraża podziw i szacunek wobec 'Królowej matki’. Współcześnie, poza Wielką Brytanią tytuł ten jest przeważnie zapomniany, był normalny w starożytności.”

W odróżnieniu jednak od niedostępnej monarchini siedzącej na złotym tronie, do której tylko nieliczni mogą się zbliżyć, Maryja na wzór Jezusa jest sługą sług. Przychodzi do Elżbiety, by jej pomóc, nie boi się ubrudzić rąk. Zjawia się jako ktoś rozumiejący kłopotliwą sytuację kuzynki, nie oceniający jej decyzji ukrycia się w górach, z zapałem spieszący z pomocą w codziennych obowiązkach. Maryja to królowa bardzo bliska, ciepła, obecna. Przynosi radość Ducha Świętego i pokój Księcia Pokoju, którego nosi w łonie.

„Tytuł matki się nie zmienia. Na wieki Bóg będzie Ci mówił: „Matko moja”. Dawca czwartego przykazania czcił Cię będzie na wieki, zawsze.” św. Maksymilian M. Kolbe

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments